
Comarch Cracovia po raz kolejny pokazała, że potrafi grać pod presją. Podopieczni Rudolfa Roháčka pokonali 4:2 GKS Tychy i wyrównali stan finałowej rywalizacji. Mistrza Polski sezonu 2016/2017 poznamy więc dopiero w niedzielę!

Patrik Eliáš, który od roku nie grał już zawodowo w hokeja, ogłosił oficjalnie zakończenie kariery sportowej.

Hokeiści GKS-u Tychy po raz drugi w ciągu ostatnich dni zapukają do bram hokejowego nieba. Te zostaną im dziś otworzone, jeśli pokonają po raz czwarty Comarch Cracovię. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, bo po ostatniej konfrontacji większą pewnością siebie emanują krakowianie, którzy pokonali tyszan na wyjeździe 4:2 i dziś podejmą ich na własnej tafli.

Od piątku, 31 marca do niedzieli, 2 kwietnia na toruńskim lodowisku Tor-Tor odbędzie się kolejna edycja turnieju hokeja na lodzie Sponsors Cup 2017. W imprezie wezmą udział zawodnicy z rocznika 2003 i młodsi.

Mija pięć i pół miesiąca od feralnej kontuzji kręgu szyjnego Wojtka Wolskiego. – Zawodnicy kochają to, co robią. Włożył w ten sport sporo serca i chce wrócić do gry na odpowiednim poziomie – mówi Jarosław Byrski, z którym trenuje Kanadyjczyk polskiego pochodzenia.

Poznaliśmy arbitrów, którzy poprowadzą szósty mecz finałowy Polskiej Hokej Ligi pomiędzy Comarch Cracovią a GKS-em Tychy.

Grzegorz Pasiut został mistrzem Białorusi. Nioman Grodno z Polakiem w składzie przeszedł przez play-offy białoruskiej Extraligi bez żadnej porażki i kończy sezon w podwójnej koronie.

Ośmiu zawodników wzmocni w niedzielę reprezentację Austrii przygotowującą się do Mistrzostw Świata dywizji I grupy A w Kijowie. Austriacy czekają już na dwa wymagające mecze towarzyskie ze Szwecją.

Comarch Cracovia z nożem na gardle pokonała na wyjeździe GKS Tychy 4:2 i wciąż liczy się w walce o mistrzostwo Polski. Wynik tego spotkania otworzył Bartosz Dąbkowski, który zadedykował trafienie swojej niedawno urodzonej córeczce Laurze.

Finały play-off Polskiej Hokej Ligi przyciągają na trybuny tłumy kibiców. Wielu fanów śledzi je także za pośrednictwem TVP Sport. Niedzielne starcie Comarch Cracovii z GKS-em Tychy (1:3) w szczytowym momencie oglądało 115 tysięcy widzów! To tegoroczny rekord frekwencji.

Miało być zwycięstwo i feta mistrzowska, tymczasem hokeiści GKS-u Tychy przegrali na własnym lodzie z Comarch Cracovią 2:4. Jednak w finałowej serii prowadzą 3:2. – Przewaga psychologiczna wciąż jest po naszej stronie. Wierzę, że przywieziemy z Krakowa złote medale – mówi Michał Kotlorz, kapitan trójkolorowych.

Tomáš Sýkora zaliczył niezwykle udany powrót po kontuzji. Słowacki skrzydłowy zdobył dwie bramki i przyczynił się do ważnej wygranej nad GKS Tychy 4:2, która pozwala Cracovii realnie myśleć o obronie mistrzowskiego tytułu.

Minął tydzień zgrupowania reprezentacji Polski, która jest skoszarowana w Krynicy-Zdroju. Obecnie trenuje 22 zawodników w tym trzech bramkarzy.

W zakończonym w niedzielę w niemieckim Straubing, międzynarodowym turnieju hokeja, ADH Polonia Bytom zdobyła pierwsze miejsce i tym samym wygrała całe zawody. W zawodach z okazji 35 lecia drużyny RSC Pillnach udział wzięły drużyny z Niemiec, Finlandii, Słowacji, Kanady, Austrii, Wielkiej Brytanii i Polski.

Hokeiści Comarch Cracovii uciekli spod topora. Podopieczni Rudolf Roháčka pokonali w Tychach miejscowy GKS 4:2 i wciąż liczą się w walce o mistrzostwo Polski!

Grzegorz Pasiut jest o krok od zdobycia mistrzostwa Białorusi. Polak i jego koledzy z drużyny mogą świętować tytuł już jutro.

Zakończył się sezon zasadniczy II edycji rozgrywek juniorów w hokeju na lodzie SILESIA BISSET CUP. W sezonie zasadniczym "Orlęta Sosnowiec" zajęły szóste miejsce a w turnieju finałowym uplasowali się miejsce wyżej.

Hokeiści GKS Tychy już dziś staną przed szansą na zdobycie trzeciego w historii tytułu mistrzowskiego. Warunek jest jednak jeden – trójkolorowi muszą po raz czwarty pokonać Comarch Cracovię. Początek piątego starcia finału play-off już o godzinie 18:30.

Hokeiści LHT Lubin zwyciężyli w turnieju finałowym II ligi grupy północno-wschodniej. W ostatnim turnieju lublinianie zwyciężyli wszystkie trzy spotkania w Białymstoku.

Wayne Gretzky był niezwykle zdeterminowanym sportowcem. Jeśli zbliżał się ważny mecz, przed wyjściem na taflę nie mogła powstrzymać go nawet poważna kontuzja. Jak zdradza Kanadyjczyk w swojej autobiografii „Opowieści z tafli NHL”, w 1993 roku przez osiem tygodni grał ze złamanym żebrem, a na lodowisku wyjeżdżał w… kamizelce kuloodpornej. Prezentujemy fragment książki, która dziś trafia do księgarni w całej Polsce!