
Sportowe życie bywa bajką. Ale często kończy się jak dramat Szekspira. Młody chłopak z Kanady, Szwecji czy Rosji trafia do NHL – ligi marzeń. Kontrakty warte miliony dolarów, bonusy, sponsoringi, domy, auta, podróże prywatnym odrzutowcem. A potem… bieda. Długi. Zlicytowany dom. Alimenty, których nie da się spłacić. Praca ochroniarza w barze sportowym. Witaj w rzeczywistości – nawet jeśli masz za sobą 500 meczów w NHL.

W ogromne tarapaty finansowe popadł Evander Kane, jeden z czołowych zawodników San Jose Sharks. Kanadyjski hokeista jest winny różnym podmiotom 26,9 miliona dolarów, a część jego zadłużenia jest wynikiem gry w kasynie.

Kamil Charousek, który w poprzednim sezonie występował w Zagłębiu Sosnowiec, znalazł nowy klub. 34-letni defensor zdecydował się wrócić do ojczyzny i podpisać kontrakt ze swoim macierzystym klubem.

Zaledwie tydzień po tym jak Calgary Inferno zdobyły swój drugi Puchar Clarksona, działająca od dwunastu lat Kanadyjska Kobieca Liga Hokeja (CWHL) w marcu ogłosiła, że kończy swoje istnienie z powodów ekonomicznych.

IK Pantern z Malmö opuścił szeregi drugiego poziomu rozgrywkowego szwedzkiego hokeja i złożył wniosek o upadłość. Teraz jednak zostanie uratowany przez klub kibica ”Black Panther”, a jesienią już pod nową nazwą wystartuje w rozgrywkach Division 3.