
NHL ponownie przypomniało klubom o obowiązku noszenia kasków podczas przedmeczowych rozgrzewek. Tym razem nie skończyło się jednak wyłącznie na słowach - pojawiły się realne konsekwencje finansowe dla drużyn, które zlekceważyły przepisy.

Chcesz kupić bilety na mecz hokeja ulubionej drużyny? Dowiedz się, jak zrobić to bezpiecznie w Internecie i uchronić się przed nieuczciwymi sprzedawcami.

Bezpieczeństwo na drodze to kluczowy aspekt dla kibiców hokeja, którzy często pokonują długie dystanse, by dopingować swoją ulubioną drużynę. Podróżując na mecze, fani muszą pamiętać, że ich przygoda zaczyna się już w momencie wyjazdu z domu.

Obowiązek noszenia ochraniaczy na szyję ledwie zdążył wejść w życie, a już został zawieszony. Taka decyzja zapadła właśnie w jednej z europejskich lig.

Śmierć Adama Johnsona wywołała olbrzymią dyskusję, i słusznie. Bezpieczeństwo zawodników nie jest wcale tematem bardzo odwiecznym. Mimo, że kilkadziesiąt lat temu zawodnicy jeździli już w „czołgistkach” na głowach, to w dalszym ciągu hokej przypominał trochę sceny z filmu „Rollerball” z kratami zamiast pleksi i bramkarzami bez masek. Do pewnego momentu wszystko miało sens – od kasków po ochraniacze na szczęki. Od pewnego czasu jednak hokej na każdym poziomie stara się wprowadzić politykę „zero tolerancji”. Dlaczego taka utopia jest szkodliwa?

Wraz z rozpoczęciem konsultacji kadry U18 Polski Związek Hokeja na Lodzie wdrożył nowe rozwiązania dotyczące organizacji zgrupowań reprezentacji narodowych. Te działania mają zapobiec powtórce groźnej sytuacji, do jakiej doszło podczas ostatniego zjazdu seniorów.

Ze względu na niepewność co do dalszego rozwoju epidemii koronawirusa klubowi działacze uznali, że bezpieczniej będzie przełożyć start ligi. Rozgrywki mają teraz ruszyć nie we wrześniu, a w listopadzie.