
Szwajcarski klub zszokował swoich kibiców ogłaszając natychmiastowe rozwiązanie kontraktu ze swoim najlepszym strzelcem. Najbardziej zaskakujący jest powód takiej decyzji.

Żaden bramkarz nie chciałby popełnić choć jednego takiego błędu w całej karierze. Ten popełnił dwa w jednym meczu. Mimo że obronił aż 49 strzałów, to spotkanie zapamięta jako swój koszmar.

Fatalnie wyglądającego urazu doznał wczoraj w meczu ligowym mistrz świata z ubiegłego roku. Klub zawodnika cieszy się, że nie doszło do paraliżu.

Dziennikarze piszą, że strzelił gola sezonu, a w mediach społecznościowych ochrzczony został nazwiskiem legendarnego iluzjonisty. Wszystko przez tę kapitalną sztuczkę w meczu derbowym.