
Nie chciałem pisać takich rzeczy w listopadzie, choć to miesiąc walki z nowotworami. To czas, który należy poświęcić tym, którzy toczą nierówną walkę z często niewidzialnym wrogiem. Tu chciałbym poświęcić jednak trochę miejsca historiom zawodników, kibiców i ich rodzin, które zapadły w pamięć całej hokejowej braci. Dlaczego w ogóle o tym piszę? O tym na końcu artykułu.

Znakomita druga tercja przesądziła o zwycięstwie Los Angeles Kings nad Buffalo Sabres. Później jeszcze drużyna z "Miasta Aniołów" strzeliła dziwnego gola w przewadze.

Problemy kardiologiczne Henrika Lundqvista znacznie pokrzyżowały plany trenera Petera Laviolette’a dotyczące obsady bramki Washington Capitals. Konkurencję dla Ilji Samsonowa ma stanowić nie mniej doświadczony od szwedzkiej legendy golkiper, który w zeszłym sezonie bronił barw Ottawa Senators.

Ponad dwa razy więcej strzałów od Boston Bruins oddał tej nocy prowadzący w NHL zespół Washington Capitals. A mimo to, "Stołeczni" zostali rozbici w meczu na szczycie konferencji wschodniej.