Babcock wraca do NHL! Oilers postawili na człowieka, który od lat dzieli hokejowy świat
Mike Babcock ponownie będzie pracował w NHL. Edmonton Oilers oficjalnie ogłosili zatrudnienie jednego z najbardziej utytułowanych, ale i najbardziej kontrowersyjnych szkoleniowców ostatnich dwóch dekad.
Powrót po niemal trzech latach
Babcock nie prowadził żadnego zespołu NHL od września 2023 roku. Wówczas zrezygnował z pracy w Columbus Blue Jackets jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zasadniczego.
Mimo długiej przerwy pozostaje jednym z najbardziej utytułowanych trenerów swojej epoki. W 17 sezonach pracy w NHL poprowadził drużyny w 1301 meczach i odniósł 700 zwycięstw. W klasyfikacji wszech czasów daje mu to odpowiednio 17. i 12. miejsce.
Na swoim koncie ma również ogromne sukcesy reprezentacyjne. Z kadrą Kanady zdobył złote medale olimpijskie w Vancouver i Soczi, a także triumfował w Pucharze Świata w 2016 roku.
Od finału z Anaheim do mistrzostwa z Detroit
Karierę szkoleniową w NHL rozpoczął w sezonie 2002/2003 jako trener Anaheim Mighty Ducks. Już w pierwszym roku pracy doprowadził drużynę do finału Pucharu Stanleya. Tam jego zespół przegrał jednak po siedmiu meczach z New Jersey Devils.
Po nieudanym kolejnym sezonie opuścił Anaheim i przeniósł się do Detroit Red Wings. W organizacji z Michigan spędził dziesięć sezonów.
Największy sukces odniósł w 2008 roku, gdy zdobył Puchar Stanleya. Rok później ponownie awansował do finału NHL, ale tym razem Red Wings musieli uznać wyższość Pittsburgh Penguins, którzy zwyciężyli w siedmiomeczowej serii.
Toronto nie spełniło oczekiwań
Przed sezonem 2015/2016 został zatrudniony przez Toronto Maple Leafs. Miał odbudować jedną z najbardziej rozpoznawalnych organizacji ligi.
Pod jego wodzą „Klonowe Liście” trzykrotnie awansowały do fazy play-off, jednak ani razu nie zdołały wygrać serii pucharowej.
20 listopada 2019 roku został zwolniony po słabym początku sezonu. Toronto legitymowało się wówczas bilansem 9 zwycięstw, 10 porażek i 4 przegranych po dogrywce lub rzutach karnych.
Afera, która zatrzymała jego karierę
Po odejściu z Toronto Babcock na pewien czas zniknął z zawodowego hokeja. Pracował między innymi jako wolontariusz i doradca na Uniwersytecie Vermont oraz prowadził drużynę Uniwersytetu Saskatchewan.
Do NHL miał wrócić latem 2023 roku, gdy podpisał kontrakt z Columbus Blue Jackets. Jego przygoda trwała jednak zaledwie kilka tygodni.
Pięć dni po publikacji podcastu „Spittin' Chiclets”, którego autorzy ujawnili, że trener prosił zawodników o pokazywanie prywatnych zdjęć zapisanych w telefonach komórkowych, sprawą zajęło się stowarzyszenie zawodników NHLPA.
17 września 2023 roku Babcock i Columbus Blue Jackets uzgodnili warunki jego odejścia.
Po zakończeniu dochodzenia NHL wydała jednak oficjalne stanowisko, które otworzyło trenerowi drogę do powrotu.
– Liga zakończyła analizę okresu pracy Mike'a Babcocka w Columbus oraz zarzutów dotyczących jego zachowania. Nasze dochodzenie wykazało, że nawet przy najbardziej niekorzystnej dla Mike'a Babcocka interpretacji wydarzeń nie ma obecnie podstaw, by ograniczać mu możliwość pracy w NHL – poinformowały władze ligi.
Znacznie bardziej krytyczne stanowisko zajęli jednak przedstawiciele Blue Jackets.
Prezydent klubu John Davidson nie ukrywał rozczarowania.
– Jestem bardzo rozczarowany. Przed zatrudnieniem Mike'a Babcocka przeprowadziliśmy odpowiednią procedurę, ale popełniliśmy błąd. To nasza odpowiedzialność – przyznał.
Dodał również:
– Mogę obiecać, że wyciągniemy z tej sytuacji wnioski. Rozumiem również krytykę, która na nas spadła. Jest ona w pełni uzasadniona. Jedyne, co możemy teraz zrobić, to nauczyć się czegoś na tej sytuacji i zrobić wszystko, by jak najlepiej przygotować naszych zawodników oraz trenerów do sezonu.
Szósty trener ery McDavida
Babcock został 19. trenerem w historii Edmonton Oilers i już szóstym szkoleniowcem od momentu wybrania Connora McDavida z numerem pierwszym draftu NHL w 2015 roku.
Dla organizacji z Alberty najbliższe lata mają kluczowe znaczenie. Kapitan zespołu rozpocznie właśnie pierwszy sezon obowiązywania dwuletniego kontraktu wartego 25 milionów dolarów.
Co istotne, od 1 lipca 2028 roku McDavid będzie mógł zostać niezastrzeżonym wolnym agentem, dlatego w Edmonton nie ukrywają, że walka o mistrzostwo musi rozpocząć się natychmiast.
Misja: zdobyć Puchar Stanleya
Miniony sezon Oilers zakończyli na drugim miejscu w Dywizji Pacyfiku, notując bilans 41 zwycięstw, 30 porażek i 11 przegranych po dogrywce lub rzutach karnych.
W pierwszej rundzie fazy play-off ekipa z Alberty niespodziewanie przegrała jednak 2:4 z Anaheim Ducks.
Dla kibiców było to ogromne rozczarowanie, zwłaszcza że dwa poprzednie sezony kończyły się występami w finale Pucharu Stanleya. W 2024 roku Edmonton przegrało z Florida Panthers po siedmiu meczach, mimo że w serii przegrywało już 0:3. Rok później Panthers ponownie okazali się lepsi, tym razem zwyciężając w sześciu spotkaniach.
Wraz z Babcockiem do sztabu szkoleniowego dołączył również D.J. Smith, który obejmie funkcję asystenta. Obaj trenerzy dobrze się znają, ponieważ współpracowali już wcześniej przez cztery sezony w Toronto Maple Leafs.
Teraz mają wspólnie doprowadzić Edmonton Oilers tam, gdzie organizacja chce znaleźć się od lat. Na sam szczyt NHL.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze
Lista komentarzy
Mogiel
Pozostaje tylko współczuć McDavidowi
NTjacek
I Leonowi też