Hokej.net Logo

Bepierszcz o kulisach transferu. "Nie otrzymałem żadnej propozycji od klubu z Katowic"

Mateusz Bepierszcz, napastnik GKS-u Katowice (fot. Klaudia Baron)
Mateusz Bepierszcz, napastnik GKS-u Katowice (fot. Klaudia Baron)

Po pięciu sezonach spędzonych w GKS-ie Katowice, dwóch mistrzostwach Polski i serii walk o najwyższe cele, Mateusz Bepierszcz zdecydował się na zmianę otoczenia. Doświadczony napastnik w sezonie 2026/2027 będzie reprezentował barwy BS Polonii Bytom, wracając do klubu po trzynastu latach przerwy. Jak sam przyznaje, to ruch, który ma dać mu nową energię i kolejne sportowe wyzwania.

Choć nazwisko Bepierszcza od lat kojarzyło się przede wszystkim z Katowicami, temat transferu do Bytomia pojawiał się już wcześniej. Zawodnik zdradził, że trener Andriej Gusow kontaktował się z nim już dwa lata temu, jednak wtedy priorytetem pozostawał GKS. Tym razem sytuacja wyglądała inaczej.

Nie otrzymałem żadnej propozycji od klubu z Katowic. Rozmawiałem z trenerem Gusowem i dyrektorem Sławomirem Budzińskim. Postanowiłem zmienić otoczenie i myślę, że może to dobrze wpłynąć również na mnie – przyznał nowy zawodnik Polonii.

W Bytomiu ma pełnić nie tylko rolę jednego z liderów na lodzie, ale także mentora dla młodszych zawodników. Polonia konsekwentnie buduje drużynę opartą na połączeniu doświadczenia z młodością, a Bepierszcz idealnie wpisuje się w ten projekt.

Nie mam problemu, by usiąść z młodymi chłopakami i im pomóc. Tak funkcjonowało to też w Katowicach. Często rozmawialiśmy nie tylko o hokeju, ale i o sprawach prywatnych – podkreślił.

34-letni napastnik już na starcie przygotowań zwrócił uwagę na profesjonalne warunki stworzone przez klub. Jak zaznaczył, infrastruktura w Bytomiu robi bardzo dobre wrażenie, a sztab szkoleniowy od początku narzuca odpowiedni rytm pracy.

Szczególny wydźwięk ma również sam powrót do Polonii. W sezonie 2012/2013 Bepierszcz zaliczył krótki epizod w bytomskim klubie, jeszcze na starym lodowisku. Tamte czasy wspomina z dużym sentymentem.

Najbardziej pamiętam twarde bandy i atmosferę na trybunach. Tego po prostu nie da się opisać słowami. Każdy, kto wtedy był na meczach Polonii, wie o czym mówię – wspominał.

Mimo bogatej gabloty sukcesów z GKS-em Katowice, sam zawodnik przyznaje, że wciąż czuje sportowy niedosyt. Pięć finałów z rzędu i tylko dwa mistrzowskie tytuły pozostawiły w nim poczucie, że można było osiągnąć jeszcze więcej.

Myślę, że jako zawodnik jestem spełniony, ale jednocześnie czuję niedosyt. W dwóch finałach od mistrzostwa dzielił nas jeden gol. Takie rzeczy zostają w głowie – powiedział szczerze.

Teraz przed nim zupełnie nowe wyzwanie. Polonia po udanym sezonie beniaminka chce zrobić kolejny krok i powalczyć o nieco wyższą lokatę. Bepierszcz nie ukrywa, że właśnie głód kolejnych sukcesów był jednym z powodów, dla których nadal chce grać na najwyższym poziomie.

Jakbym nie czuł głodu wyzwań, to pewnie już zakończyłbym karierę. Chcę pomóc drużynie i zrobić wszystko, czego będzie oczekiwał trener – zakończył.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 9

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • NTjacek
    2026-05-14 09:41:02

    Twardy i bitny z niego jest chodok czasami na lodzie brakuje mu głowy

  • L334
    2026-05-14 10:34:23

    Obraz nędzy i rozpaczy sekcji hokeja na lodzie w Katowicach. Odkładając nawet sympatie wobec tego zawodnika i jego wieloletnią grę dla klubu - z uwagi na nowe limity zawodników - GKS powinien go u siebie zatrzymać, bo drugiego takiego Polaka na rynku już nie ma. Kazano mu "czekać" i akurat pokryło się to z informacją, że sekcja wystąpiła o dodatkowe pieniądze do zarządu. Zarząd decyzję odwlekał, bo siatkarze grali decydujące mecze o awans do Plusligi, taka prawda.

    Kontraktu mu nikt nie zaproponował, bo najzywczajniej w Katowicach nie znają nawet budżetu na przyszły sezon. To logiczne, że decyzyjność jest zamrożona w momencie gdy nie wiadomo czy w przyszłym roku na siatkówkę trzeba będzie dać X czy może X + 6-8mln.

    W Toruniu i Bytomiu już trenują a w Katowicach? Pierwsze treningi pod koniec lipca (!), a na socialach sekcji reklamuje się nowe szklanki do whysky. Wymowne to wszystko w c[****].

    • Hajnel
      2026-05-14 19:50:24

      L334 nie pisz głupot to że zawodnik postanowił zmienić klub to normalne a że Gieksa prowadzi rozmowy z zawodnikami do końca czerwca i robi to od lat zawodnicy to wiedzą. Bepierszcz miał ogólnie słabszy sezon do tego wiek pewnie niższa kasa więc nie dziwi mnie info o odejściu.

    • L334
      2026-05-14 20:46:41

      To co napisałeś to jest bzdura. Może z punktu widzenia kibica ci się wydaje, że rozmowy prowadzono zawsze do końca czerwca, ale w rzeczywistości tak nie jest. 99% polskich zawodników z THL ma już uzgodnione gdzie będą grali w przyszłym roku. W Katowicach każą "czekać", więc logiczne, że zawodnicy idą tam gdzie ktoś daje pewne miejsce w kadrze.

      Dupuy i Elliason też z jakiegoś powodu szukają klubu. Bepi chciał zostać i pewnie by to zrobił nawet za gorsze pieniądze niż dostał w Bytomiu, bo wiedzą powszechną przecież jest, że jego marzeniem było zakończenie kariery w GKS. Jeśli taki Gieksiarz jak on rozłożył ręce to coś musi być na rzeczy i nie [****] mi tu o formie sportowej (która faktycznie nie była najlepsza w ubiegłym sezonie), bo drugiego Polaka o takiej charakterystyce nie znajdziesz na rynku.

      Jak chcesz się mądrzyć to czekam na nazwisko polskiego zawodnika, który będzie wykonywał to co Bepi robił do tej pory. Czekam.

  • L334
    2026-05-14 10:42:31

    Na obecną chwilę w Katowicach jest jeden zawodnik potrafiący kreować grę i pociągnąć za sobą drużynę - Patryk Wronka. Po odejściu Dupuya w Katowicach zostaje 40 letni kontuzjowany Pasiut, Fraszko szukający formy od dwóch lat i "wypełniacze składu" jak Michalski, Maciaś, Chodor i Dawid. Najprawdopodobniej z Kielera zrobią jedynkę, kilku zagranicznych jeszcze odejdzie i na nich miejsce ściągną szrot z Finlandii grający za najniższe możliwe stawki. Reszta to będą młodzi i tyle.

    I w ten oto sposób sekcja siatkarska stworzona dla garstki Januszów i Grażynek, bez tradycji, bez sukcesów i bez perspektyw na coś więcej niż walka o utrzymanie w Pluslidze - pożarła hokej w Katowicach. Każdy kto twierdzi inaczej jest po prostu ekonomicznym analfabetą.

    Czeka nas ciężka walka o dolne miejsca w tabeli.

    • kijek od szczotki
      2026-05-14 15:50:04

      Akurat z tym Kielerem to niegłupi pomysł.

  • Andere
    2026-05-14 18:09:09

    @L334 Prawda jest taka że w Katowicach nie szanujà Polaków,nie ma znaczenia starszy,młodszy.Jemu jako Polakowi kazali czekać a z obcokrajowcami podczas play-off przedłuzyli kontrakt.

  • fruwaj
    2026-05-14 19:45:11

    Katowice nie szanują zawodników - najpierw Murray a teraz Bepierszcz...

    • L334
      2026-05-14 20:47:38

      Nie opowiadaj bzdur z tym Murrayem, bo tam ze strony klubu wszystko akurat było tak jak trzeba. Aferę rozkręciła jego żona czy tam agent z powodów do końca nieokreślonych.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe