Bepierszcz o kulisach transferu. "Nie otrzymałem żadnej propozycji od klubu z Katowic"
Po pięciu sezonach spędzonych w GKS-ie Katowice, dwóch mistrzostwach Polski i serii walk o najwyższe cele, Mateusz Bepierszcz zdecydował się na zmianę otoczenia. Doświadczony napastnik w sezonie 2026/2027 będzie reprezentował barwy BS Polonii Bytom, wracając do klubu po trzynastu latach przerwy. Jak sam przyznaje, to ruch, który ma dać mu nową energię i kolejne sportowe wyzwania.
Choć nazwisko Bepierszcza od lat kojarzyło się przede wszystkim z Katowicami, temat transferu do Bytomia pojawiał się już wcześniej. Zawodnik zdradził, że trener Andriej Gusow kontaktował się z nim już dwa lata temu, jednak wtedy priorytetem pozostawał GKS. Tym razem sytuacja wyglądała inaczej.
– Nie otrzymałem żadnej propozycji od klubu z Katowic. Rozmawiałem z trenerem Gusowem i dyrektorem Sławomirem Budzińskim. Postanowiłem zmienić otoczenie i myślę, że może to dobrze wpłynąć również na mnie – przyznał nowy zawodnik Polonii.
W Bytomiu ma pełnić nie tylko rolę jednego z liderów na lodzie, ale także mentora dla młodszych zawodników. Polonia konsekwentnie buduje drużynę opartą na połączeniu doświadczenia z młodością, a Bepierszcz idealnie wpisuje się w ten projekt.
– Nie mam problemu, by usiąść z młodymi chłopakami i im pomóc. Tak funkcjonowało to też w Katowicach. Często rozmawialiśmy nie tylko o hokeju, ale i o sprawach prywatnych – podkreślił.
34-letni napastnik już na starcie przygotowań zwrócił uwagę na profesjonalne warunki stworzone przez klub. Jak zaznaczył, infrastruktura w Bytomiu robi bardzo dobre wrażenie, a sztab szkoleniowy od początku narzuca odpowiedni rytm pracy.
Szczególny wydźwięk ma również sam powrót do Polonii. W sezonie 2012/2013 Bepierszcz zaliczył krótki epizod w bytomskim klubie, jeszcze na starym lodowisku. Tamte czasy wspomina z dużym sentymentem.
– Najbardziej pamiętam twarde bandy i atmosferę na trybunach. Tego po prostu nie da się opisać słowami. Każdy, kto wtedy był na meczach Polonii, wie o czym mówię – wspominał.
Mimo bogatej gabloty sukcesów z GKS-em Katowice, sam zawodnik przyznaje, że wciąż czuje sportowy niedosyt. Pięć finałów z rzędu i tylko dwa mistrzowskie tytuły pozostawiły w nim poczucie, że można było osiągnąć jeszcze więcej.
– Myślę, że jako zawodnik jestem spełniony, ale jednocześnie czuję niedosyt. W dwóch finałach od mistrzostwa dzielił nas jeden gol. Takie rzeczy zostają w głowie – powiedział szczerze.
Teraz przed nim zupełnie nowe wyzwanie. Polonia po udanym sezonie beniaminka chce zrobić kolejny krok i powalczyć o nieco wyższą lokatę. Bepierszcz nie ukrywa, że właśnie głód kolejnych sukcesów był jednym z powodów, dla których nadal chce grać na najwyższym poziomie.
– Jakbym nie czuł głodu wyzwań, to pewnie już zakończyłbym karierę. Chcę pomóc drużynie i zrobić wszystko, czego będzie oczekiwał trener – zakończył.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
NTjacek
Twardy i bitny z niego jest chodok czasami na lodzie brakuje mu głowy
L334
Obraz nędzy i rozpaczy sekcji hokeja na lodzie w Katowicach. Odkładając nawet sympatie wobec tego zawodnika i jego wieloletnią grę dla klubu - z uwagi na nowe limity zawodników - GKS powinien go u siebie zatrzymać, bo drugiego takiego Polaka na rynku już nie ma. Kazano mu "czekać" i akurat pokryło się to z informacją, że sekcja wystąpiła o dodatkowe pieniądze do zarządu. Zarząd decyzję odwlekał, bo siatkarze grali decydujące mecze o awans do Plusligi, taka prawda.
Kontraktu mu nikt nie zaproponował, bo najzywczajniej w Katowicach nie znają nawet budżetu na przyszły sezon. To logiczne, że decyzyjność jest zamrożona w momencie gdy nie wiadomo czy w przyszłym roku na siatkówkę trzeba będzie dać X czy może X + 6-8mln.
W Toruniu i Bytomiu już trenują a w Katowicach? Pierwsze treningi pod koniec lipca (!), a na socialach sekcji reklamuje się nowe szklanki do whysky. Wymowne to wszystko w c[****].
Hajnel
L334 nie pisz głupot to że zawodnik postanowił zmienić klub to normalne a że Gieksa prowadzi rozmowy z zawodnikami do końca czerwca i robi to od lat zawodnicy to wiedzą. Bepierszcz miał ogólnie słabszy sezon do tego wiek pewnie niższa kasa więc nie dziwi mnie info o odejściu.
L334
To co napisałeś to jest bzdura. Może z punktu widzenia kibica ci się wydaje, że rozmowy prowadzono zawsze do końca czerwca, ale w rzeczywistości tak nie jest. 99% polskich zawodników z THL ma już uzgodnione gdzie będą grali w przyszłym roku. W Katowicach każą "czekać", więc logiczne, że zawodnicy idą tam gdzie ktoś daje pewne miejsce w kadrze.
Dupuy i Elliason też z jakiegoś powodu szukają klubu. Bepi chciał zostać i pewnie by to zrobił nawet za gorsze pieniądze niż dostał w Bytomiu, bo wiedzą powszechną przecież jest, że jego marzeniem było zakończenie kariery w GKS. Jeśli taki Gieksiarz jak on rozłożył ręce to coś musi być na rzeczy i nie [****] mi tu o formie sportowej (która faktycznie nie była najlepsza w ubiegłym sezonie), bo drugiego Polaka o takiej charakterystyce nie znajdziesz na rynku.
Jak chcesz się mądrzyć to czekam na nazwisko polskiego zawodnika, który będzie wykonywał to co Bepi robił do tej pory. Czekam.
L334
Na obecną chwilę w Katowicach jest jeden zawodnik potrafiący kreować grę i pociągnąć za sobą drużynę - Patryk Wronka. Po odejściu Dupuya w Katowicach zostaje 40 letni kontuzjowany Pasiut, Fraszko szukający formy od dwóch lat i "wypełniacze składu" jak Michalski, Maciaś, Chodor i Dawid. Najprawdopodobniej z Kielera zrobią jedynkę, kilku zagranicznych jeszcze odejdzie i na nich miejsce ściągną szrot z Finlandii grający za najniższe możliwe stawki. Reszta to będą młodzi i tyle.
I w ten oto sposób sekcja siatkarska stworzona dla garstki Januszów i Grażynek, bez tradycji, bez sukcesów i bez perspektyw na coś więcej niż walka o utrzymanie w Pluslidze - pożarła hokej w Katowicach. Każdy kto twierdzi inaczej jest po prostu ekonomicznym analfabetą.
Czeka nas ciężka walka o dolne miejsca w tabeli.
kijek od szczotki
Akurat z tym Kielerem to niegłupi pomysł.
Andere
@L334 Prawda jest taka że w Katowicach nie szanujà Polaków,nie ma znaczenia starszy,młodszy.Jemu jako Polakowi kazali czekać a z obcokrajowcami podczas play-off przedłuzyli kontrakt.
fruwaj
Katowice nie szanują zawodników - najpierw Murray a teraz Bepierszcz...
L334
Nie opowiadaj bzdur z tym Murrayem, bo tam ze strony klubu wszystko akurat było tak jak trzeba. Aferę rozkręciła jego żona czy tam agent z powodów do końca nieokreślonych.