Hokej.net Logo

Blady strach padł na Czechów. Szalony zwrot akcji w meczu z kopciuszkiem

Reprezentanci Czech David Pastrňák (nr 88) i Ondřej Palát.
Reprezentanci Czech David Pastrňák (nr 88) i Ondřej Palát.

Chwile grozy przeżyła reprezentacja Czech podczas swojego drugiego meczu męskiego turnieju hokejowego zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Zapachniało wówczas największą do tej pory sensacją rozgrywek, ale Czesi zdołali się pozbierać i odwrócić losy szalonego spotkania.

W hali Milano Santagiulia Arena zmierzyły się drużyny Czech i Francji, które w swoich pierwszych meczach nie zdobyły gola. Nie było niespodzianką, że dziś pierwsi strzelili Czesi. W pierwszej odsłonie podopieczni Radima Rulíka nawet w równych składach wyglądali jak zespół grający w przewadze, ale to właśnie w liczebniejszym składzie Martin Nečas otworzył wynik, strzałem po lodzie pokonując stojącego we francuskiej bramce, mającego także czeskie obywatelstwo 20-latka Martina Neckara, syna byłego czeskiego bramkarza Františka Neckářa. W 14. minucie Michal Kempný dołożył drugiego gola, a jego zespół miał w pierwszej odsłonie przewagę 16-3 w celnych strzałach. Nic wtedy nie zapowiadało szokujących 5 minut drugiej tercji, które postawiły wynik spotkania na głowie. Zaczęło się od brutalnego ataku kolanem Tomáša Hertla na Pierre-Édouarda Bellemare'a. Napastnik Vegas Golden Knights mógł się cieszyć, że trafił na ławkę kar, a nie został odesłany do szatni z karą meczu, ale Francuzi potrzebowali tylko 25 sekund jego wykluczenia, by Louis Boudon zdobył gola kontaktowego.

To był dopiero początek popisów Boudona. Gracz fińskiej drużyny Jukurit Mikkeli 3 minuty i 3 sekundy później znów pokonał czeskiego bramkarza Daniela Vladařa i doprowadził do remisu. Francuzom było jednak mało i po kolejnych niespełna 2 minutach wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą Hugo Gallet wykończył celnym strzałem, dając swojej drużynie sensacyjne prowadzenie 3:2. A Boudon dołożył przy tym trafieniu asystę. Reprezentacja Francji gra na igrzyskach po raz pierwszy od 22 lat, a na zwycięstwo czeka od 1998 roku. Ale to nie dziś był ten dzień, który to czekanie przerwie. Czesi bowiem podkręcili tempo i znów całkowicie zdominowali wydarzenia na lodzie. Neckar robił co mógł, ale w 34. minucie największy gwiazdor czeskiej drużyny David Pastrňák pokonał go i zrobiło się 3:3. A tak, jak dobre rzeczy zaczęły się dla Francji dziać na początku drugiej tercji w przewadze, tak w końcówce tej odsłony przewaga zamieniła się w koszmar. Podopieczni Yoricka Treille postanowili zmienić się, gdy Czesi mieli krążek we własnej tercji obronnej, co ci ostatni wykorzystali szybkim podaniem do przodu, po którym Matěj Stránský zdobył gola na 4:3.

Reprezentacja naszych południowych sąsiadów zadbała później o to, by na początku trzeciej tercji nie powtórzyła się sytuacja z drugiej. W odstępie zaledwie 48 sekund Filip Chlapík i grający na swoich piątych igrzyskach 40-letni Roman Červenka zdobyli 2 gole, podwyższając prowadzenie na 6:3. Chlapík dobił z bliska do pustej bramki krążek po niepewnej interwencji Neckara, nad którym poszybowała "guma". Dla młodego francuskiego bramkarza oznaczało to koniec występu w meczu, bo jego miejsce między słupkami zajął znacznie bardziej doświadczony Julian Junca. Poza efektownym bekhendem od poprzeczki w wykonaniu Červenki Junca nie dał się już pokonać. Kempný, Nečas, Pastrňák i Stránský zaliczyli dla czeskiej drużyny po bramce i asyście, ale dla zespołu Rulíka alarmujący może być fakt, że straciła 3 gole w meczu z rywalem, który w ubiegłym roku spadł z elity Mistrzostw Świata. W dodatku Francuzom wystarczyło do tego oddanie zaledwie 12 celnych strzałów. Fazę grupową Czesi kończą w niedzielę meczem ze Szwajcarią. Dla Francji, która pozostaje bez punktu, niedziela oznacza starcie z Kanadą.

Francja - Czechy 3:6 (0:2, 3:2, 0:2)
0:1 Nečas - Pastrňák - Hronek 5:56 (w przewadze)
0:2 Kempný - Stránský - Faksa 13:04
1:2 Boudon - da Costa - Auvitu 21:01 (w przewadze)
2:2 Boudon - Bertrand 24:04
3:2 Gallet - Bertrand - Boudon 25:54
3:3 Pastrňák - Palát - Kempný 33:23
3:4 Stránský - Faksa - Hronek 39:28 (w osłabieniu)
3:5 Chlapík - Nečas - Kämpf 41:05
3:6 Červenka - Sedlák - Špaček 41:53
Strzały: 12-38.
Minuty kar: 6-4.
Widzów: 11 174.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe