Bramkarz reprezentacji Polski napadnięty
W nocy z soboty na niedzielę bliżej niezidentyfikowana grupka napadła Johna Murraya. Bramkarz reprezentacji Polski wracał ze swoją żoną z imprezy integracyjnej GKS-u Tychy.
Do zdarzenia doszło na ulicy Grota-Roweckiego. Sprawcy mieli najpierw zaczepiać parę, a następnie ją prowokować.
– Jeden z facetów zaczął obrażać Kamilę. Chciałem go zapytać: „o co ci chodzi”, ale od razu przeszedł on do ataku. Musiałem stanąć w obronie żony – powiedział nam 31-letni golkiper.
– Nie martwcie się, wszystko ze mną będzie w porządku – dodał „Jasiek Murarz”.
Sprawcy uciekli w stronę ulicy Edukacji. Reprezentant Polski wraz z żoną trafili na oględziny do szpitala.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze