Czas na dobre rozprawić się z poprzednim sezonem. Nasi czytelnicy wybrali już najbardziej wartościowego zawodnika całego sezonu, a my dorzucamy swoje wyróżnienia. Tytuł najlepszego golkipera sezonu 2024/2025 wędruje do Linusa Lundina.
Na dobrą sprawę o to miano mogło rywalizować czterech bramkarzy. Obok 32-letniego Szweda byli to Tomáš Fučík, John Murray i Vilho Heikkinen. Każdy z nich miał swoje atuty, ale biorąc pod uwagę cały sezon postawiliśmy właśnie na Szweda.
Pierwszą kwestią okazały się umiejętności. Refleks, spokój w bramce i dobra technika sprawiły, że golkiper pochodzący ze Sztokholmu cieszył się uznaniem ekspertów.
Kolejnym argumentem niech będzie to, że właśnie Linusowi Lundinowi przydarzyły się najmniejsze wahania formy. Od początku do końca sezonu, był opoką biało-niebieskich i zawodnikiem, do którego można było mieć najmniej pretensji.
Co jednak najważniejsze – to Lundin miał największy wpływ na postawę swojego zespołu. Naszą tezę podeprzemy okolicznościami z kluczowego, szóstego meczu półfinału play-off z GKS-em Katowice. Biało-niebiescy, bez swojego najmocniejszego punktu, wyglądali jak konglomerat gwiazd. Zbiór elementów - momentami do siebie niepasujących - bez jakiegokolwiek spoiwa.
32-letni bramkarz w obu częściach sezonu mógł pochwalić się też najlepszymi statystykami spośród wszystkich "jedynek". W 34 meczach sezonu zasadniczego bronił ze skutecznością oscylująca w granicach 93 procent, a do tego dołożył trzy czyste kontra i dwie asysty. W fazie play-off podkręcił swoje liczby: interweniował ze skutecznością 93,9 procent.
Ze świetnej strony zaprezentował się w rozgrywkach Hokejowej Lidze Mistrzów (SVS - 90,84 %) i zdobył uznanie też naszych czytelników, którzy przyznali mu tytuł najbardziej wartościowego zawodnika (MVP) minionego sezonu.
Czytaj także: