Hokej.net Logo

Był jedną z najbardziej krytykowanych gwiazd NHL. Teraz zdobył się na poruszające wyznanie

2026-06-18 09:00 NHL
Mitch Marner (Vegas Golden Knights)
Mitch Marner (Vegas Golden Knights)

Przez lata był jedną z największych gwiazd Toronto Maple Leafs, ale też jednym z najbardziej krytykowanych zawodników NHL. Dziś Mitch Marner przyznaje otwarcie, że zmiana otoczenia pomogła mu odzyskać radość z gry i uwolnić się od ogromnej presji, z którą zmagał się przez ostatnie lata.

– Przejście do Vegas naprawdę pomogło mi uwolnić się od stresu i presji – powiedział 29-letni skrzydłowy po zakończeniu finału Pucharu Stanleya. – Mogłem po prostu skupić się na hokeju i codziennym życiu. To było dla mnie bardzo ważne.

Mitch Marner otworzył się na temat zdrowia psychicznego

Jeszcze rok temu Marner był symbolem niespełnionych nadziei Toronto Maple Leafs. Po każdej porażce w play-offach to właśnie on stawał się jednym z głównych celów krytyki kibiców i mediów. Kanadyjczyk przyznał, że nie były to łatwe doświadczenia.

– Były momenty, które określiłbym jako naprawdę ciemne dni. Nie było łatwo. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, przez co przechodzą zawodowi sportowcy poza lodem – wyznał.

Marner podkreślił również, że coraz większą wagę przywiązuje do zdrowia psychicznego i nie boi się mówić o korzystaniu ze wsparcia specjalistów.

– Rozmowa z kimś nie jest oznaką słabości. To coś, co może pomóc odzyskać równowagę i lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami – zaznaczył.

Vegas pozwoliło mu znów cieszyć się hokejem

Latem ubiegłego roku Maple Leafs wymienili Marnera do Vegas Golden Knights. W Toronto wielu zastanawiało się, czy skrzydłowy będzie w stanie udźwignąć łatkę zawodnika, który zawodzi w najważniejszych momentach. Odpowiedź dał na lodzie.

W sezonie zasadniczym należał do liderów Golden Knights, a podczas fazy play-off był jednym z najlepszych zawodników całej ligi. Zakończył ją z dorobkiem 29 punktów, przewodząc klasyfikacji kanadyjskiej tegorocznych play-offów.

– W Vegas mogłem być sobą. Czułem wsparcie ze strony kolegów, sztabu i organizacji. To pomogło mi odzyskać pewność siebie i przypomnieć sobie, dlaczego kocham ten sport – przyznał.

Finał przegrany, ale sezon wygrany

Golden Knights nie zdołali zdobyć Pucharu Stanleya. W finale musieli uznać wyższość Carolina Hurricanes, przegrywając serię 2:4. Dla Marnera nie przekreśla to jednak wartości ostatnich miesięcy.

– Oczywiście boli, bo byliśmy tak blisko. Ale patrząc na wszystko, przez co przeszedłem w ostatnich latach, jestem dumny z tego, gdzie dziś jestem jako zawodnik i człowiek – powiedział.

Nowy rozdział w karierze

Przez dziewięć sezonów w Toronto Marner zdobył 741 punktów i czterokrotnie przekraczał granicę 90 punktów w sezonie. Indywidualnie należał do ścisłej czołówki NHL, ale nieustanna presja związana z grą w jednym z najbardziej wymagających hokejowych rynków świata odcisnęła na nim piętno.

Dziś nie ukrywa, że przeprowadzka do Las Vegas była czymś więcej niż tylko zmianą klubowych barw.

– To pozwoliło mi odetchnąć. Pomogło mi znów czerpać radość z hokeja i życia. Za to jestem naprawdę wdzięczny – podsumował.

 

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe