Było niebezpiecznie! Chciał pomóc koledze, a prawie go kontuzjował [WIDEO]
Ekipa Maple Leafs może odetchnąć z ulgą. Kontuzja Williama Nylandera okazała się mniej poważna niż początkowo sądzono.
Podczas pierwszej tercji przedsezonowego starcia Toronto z Montreal Canadiens, William Nylander został popchnięty kijem przez kolegę z drużyny, Nicka Robertsona, w wyniku czego przewrócił się i wjechał w Christiana Dvoraka z Canadiens. Szwed z impetem uderzył głową w kolano Amerykanina i przez chwilę nie wstawał z lodu. W końcu podniósł się, ale zjechał do boksu i nie wrócił już na taflę.
– Nic mu nie będzie – zapewnił podczas pomeczowej konferencji Craig Berube, trener Maple Leafs, odpowiadając na liczne pytania dziennikarzy o stan zdrowia Nylandera. – Podjędliśmy decyzję, żeby nie wyjeżdżał już na lód bardziej jako dmuchanie na zimne niż coś niezbędnego. Nick popchnął go, by dodać mu szybkości, tak się robi, ale teraz ma wyrzuty sumienia, że przez jego decyzję mógł osłabić cały zespół i to tuż przed sezonem.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze