GKS Katowice od zwycięstwa rozpoczął tegoroczną przygodę z półfinałem fazy play-off TAURON Hokej Ligi. Śląska ekipa w minioną niedzielę pokonała KS Unię Oświęcim 4:3. Jak to starcie ocenił Sam Coatta, autor decydującego gola?
– To było ciężko wywalczone zwycięstwo w play-offach. Czasem myślałem, że radzimy sobie naprawdę dobrze, a innym graliśmy niechlujnie, trochę brzydko. Ale ostatecznie to my wygraliśmy i to jest najważniejsze – zauważył Coatta.
Kluczem do drugiego zwycięstwa może się okazać gra w defensywie, bowiem Oświęcimianie mogą rzucić się do ataku, aby urwać choć jedno zwycięstwo w delegacji.
– Na pewno będziemy o tym jutro rozmawiać. To dobry zespół, a gdy ruszą do ataku, w naszej tercji zaczyna robić się nerwowo. Myślę więc, że to jest obszar, nad którym na pewno możemy popracować jutro – zaznaczył amerykański napastnik.
Decydującym trafieniem ostatecznie okazał się gol Sama Coatty, który po dalekim podaniu od Albina Runessona, pognał sam na sam i trafił do siatki na 4:2.
– Jest mnóstwo małych akcji w trakcie gry i nigdy nie wiesz, czy to właśnie to zagranie będzie decydujące. Myślę więc, że możemy na tym polu radzić sobie lepiej. Wykorzystywać każdą akcję i wygrywać każdą walkę. Widzieliście na końcu, że wykonaliśmy kilka naprawdę dobrych bloków i to właśnie ratuje mecz. Poprawimy drobne detale, bo to będzie miało jutro duże znaczenie – zakończył.
Czytaj także: