Cracovia celuje wyżej niż w przetrwanie. Prezes mówi jasno. "Ogromny progres"
– Dziś nie pytamy, czy przetrwamy, ale jak wysoko możemy mierzyć. I to jest mój największy osobisty sukces jako prezesa – mówi Agata Michalska. Prezes Cracovii w rozmowie z "Gazetą Krakowską" podsumowała sezon pełen zmian i zapowiedziała kolejne odważne decyzje.
Choć Cracovia zakończyła sezon na ósmym miejscu, to klubie nie ma poczucia porażki. Zespół z dobrej strony pokazał się w ćwierćfinałowej rywalizacji z silniejszym kadrowo i dysponującym większym budżetem GKS-em Katowice.
– Jeśli spojrzymy wyłącznie na tabelę, czujemy niedosyt. Ale musimy patrzeć szerzej, bo to był sezon budowy i ogromnego progresu – zwróciła uwagę.
Jednym z kluczowych ruchów było powierzenie zespołu Krystianowi Dziubińskiemu, który dopiero co zakończył zawodniczą karierę. W wejściu w nową rolę pomagał mu nieco bardziej doświadczony Fin Tero Määttä, pełniący rolę zarówno asystenta "Dziubka", jak i mentora.
– Dla mnie to nie była kwestia odwagi, tylko głębokiego przekonania. Moja wizja zakłada inwestowanie w polski hokej i polską myśl szkoleniową. Wiedziałam, że Krystian ma potencjał i doskonale zna to środowisko – zaznaczyła na łamach "Gazety Krakowskiej" Agata Michalska.
Podkreśliła, że Dziubiński zmienił sposób pracy drużyny, a także jej mentalność.
– Wprowadził nowoczesność, narzędzia analityczne i ogromną etykę pracy. Jego zaangażowanie udzieliło się całemu zespołowi. To było widoczne w każdym kolejnym tygodniu – wyjaśnia, dodając że sztab szkoleniowy zostaje na nowy sezon. – To naturalna kontynuacja obranej drogi. Stawiamy na stabilność i rozwój, a nie ciągłe zmiany.
Stabilizacja również w składzie
Wiadomo już, że większość zawodników zostanie. Z kolei pierwsze transfery klub planuje ogłosić na początku kwietnia tuż po tym, jak zakończy się finał TAURON Hokej Ligi.
– Chcemy kontynuacji, a nie rewolucji. Rozmowy są zaawansowane i bardzo konkretne – twierdzi prezes ekipy z Siedleckiego 7.
Nie wszyscy gracze zostaną w klubie. Potwierdzone jest odejście Fabiana Kapicy, który do Pasów dołączył w 2022 roku i rozegrał w ich barwach 105 meczów, gromadząc 18 punktów za 4 bramki i 14 asyst.
– To nie była decyzja emocjonalna. To efekt chłodnej, analitycznej oceny tego, jakiej charakterystyki graczy potrzebujemy, by zrobić kolejny krok – tłumaczy Michalska, dodając, że ta decyzja wpisuje się w szerszą strategię. – Budowa zwycięskiego zespołu wymaga czasem trudnych wyborów. Optymalizujemy skład pod konkretną wizję trenera.
Stabilne finanse. Wkrótce przejęcie lodowiska i jego remont
Cracovia może liczyć na solidne fundamenty finansowe, które dają klubowi komfort planowania kolejnych sezonów i rozwoju.
– Mamy gwarancję trzyletniego finansowania ze strony Comarch – zapewnia Agata Michalska.
Równolegle klub finalizuje jeden z najważniejszych projektów infrastrukturalnych. Na ostatniej prostej są procedury przejęcia lodowiska. Krakowski klub liczy, że wszystkie formalności uda się dopiąć jeszcze w marcu.
– Opóźnienia wynikały ze zmian organizacyjnych, ale dziś jesteśmy bardzo blisko zakończenia tego procesu – precyzuje prezes.
Jak już wiadomo, lodowisko przy ulicy Siedleckiego 7 ma być mocno zmodernizowane. Prace remontowe obejmą między innymi maszynownię, taflę lodu, oświetlenie i instalację fotowoltaiczną. Efekt ma być długofalowy.
– Chcemy stworzyć nowoczesny, całoroczny obiekt, który będzie służył nie tylko drużynie, ale też mieszkańcom – kończy Agata Michalska.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
Adamski
Czyli na chwilę obecną w kolejnym sezonie stabilnie i pewnie będzie w:
Tychach
Sosnowcu
Bytomiu
Krakowie
Oświęcimiu
Toruniu
Katowicach
i nie wiadomo co z Jastrzębiem.
W kolejnym sezonie Gdańsk będzie potrzebny tej lidze jak tlen.