Jarosław Rzeszutko nie punktował w sobotnim meczu Newcastle Vipers z Hull Stingrays w lidze EIHL. Zespół Polaka przegrał spotkanie, od którego wygrania dzieliło go niespełna 8 minut.
Drużyna Rzeszutki, która z rywalami znajdującymi się w czołówce tabeli nie wygrywa w ogóle miała dziś przed własną publicznością w Whitley Bay szansę na pokonanie ekipy Hull Stingrays, która również należy do najsłabszych w lidze. Do 52. minuty wszystko szło dobrze - Vipers w drugiej tercji dzięki golom Dale'a Mahovsky'ego i Łotysza Tomsa Hartmanisa prowadzili nawet 2:0, a na 8 minut przed końcem nadal 2:1. Mimo to, mecz skończyli bez punktów. Najpierw Ryan Lake doprowadził do wyrównania, w 56. minucie prowadzenie gościom z Hull dał Andrew Coburn, aż wreszcie Jereme Tendler trafiając w osłabieniu w 58. minucie zakończył marzenia miejscowych o uzyskaniu korzystnego wyniku.
Kanadyjski środkowy był bohaterem spotkania, ponieważ na listę strzelców wpisał się dwukrotnie i raz asystował. Amerykański bramkarz Vipers, Charlie Effinger okazał się tym razem gorszy od krytykowanego często swojego vis-a-vis, Christiana Bouchera. Ekipa Stingrays charakteryzuje się tym, że często nawet grając z potencjalnie silniejszymi rywalami oddaje więcej strzałów, ale średnia skuteczność obron jej bramkarza na poziomie 87,6 % nie pozwala jej odnosić wielu zwycięstw. Tym razem jednak Kanadyjczyk obronił 24 z 26 strzałów.
W ekipie z Newcastle wreszcie zadebiutował długo oczekiwany Mike Prpich, który wcześniej miał problemy z paszportem, ale nie punktował. W przyszłym tygodniu drużynę wzmocni nowopozyskany obrońca, Nick Duff. W zespole z Hull z powodów formalnych jeszcze nie zadebiutował mający na koncie najwięcej ze wszystkich zawodników w EIHL, bo 164 występy w NHL kanadyjski obrońca, Drew Bannister.
Stingrays, którzy w ostatnią niedzielę w Challenge Cup niespodziewanie pokonali mistrza kraju, Coventry Blaze z 9 punktami zajmują 7. miejsce w tabeli EIHL. Vipers stracili nie tylko szansę, by awansować na tę pozycję, ale także swoje 8. miejsce na rzecz Edinburgh Capitals. Podopieczni Danny'ego Stewarta z 20 rozegranych w tym sezonie ligowych spotkań wygrali zaledwie 3 i mają 7 punktów. Jutro o zdobycie choćby jednego będzie znacznie trudniej, ponieważ do Whitley Bay przybędzie wicelider EIHL, Nottingham Panthers.
Jarosław Rzeszutko po 10 meczach ligowych w obecnym sezonie ma na koncie 4 gole i 3 asysty.
Newcastle Vipers - Hull Stingrays 2:4 (1:0, 1:1, 0:3)
1:0 Mahovsky - Stewart - Hartmanis 01:21
2:0 Hartmanis - Forsbacka 30:03
2:1 Tendler - Uusivirta 38:46
2:2 Lake - Uusivirta 51:49
2:3 Coburn - Cloutier - Read 55:56
2:4 Tendler - Dulle 57:51 SH
Strzały: 26-36.
Minuty kar: 6-4.
W dwóch pozostałych dzisiejszych ligowych spotkaniach obyło się bez niespodzianek. Ósme zwycięstwo z rzędu odniosła ekipa Cardiff Devils, która przed własną publicznością pokonała 5:2 Edinburgh Capitals. Zwycięstwo pozwoliło walijskiej drużynie awansować na 4. miejsce w tabeli i wyprzedzić grających dziś tylko w Challenge Cup, Coventry Blaze. Ci ostatni zmierzyli się w pucharze z Nottingham Panthers, dzięki czemu prowadzący w tabeli zespół Belfast Giants uciekł "Panterom" na 4 punkty wygrywając 5:3 z Braehead Clan.
Braehead Clan - Belfast Giants 3:5 (1:0, 0:3, 2:2)
Richardson (2.), Cook (41.), Landry (58.) - Welch (26.), (60.) Peacock (28.), (30.), Smyth (54.)
Cardiff Devils - Edinburgh Capitals 5:2 (1:0, 2:2, 2:0)
K. Smith (13.), Davies (29.), M.Smith (33.), Hill (47.), Pelle (55.) - Kim (23.), Fanto (24.).
Miejsce | Drużyna
| Mecze
| Gole
| Punkty
|
1.
| Belfast Giants
| 21
| 85-60
| 35
|
2. | Nottingham Panthers
| 19 | 100-58
| 31
|
3. | Sheffield Steelers
| 17 | 90-33
| 28
|
4. | Cardiff Devils
| 18 | 84-60
| 26
|
5. | Coventry Blaze
| 17 | 71-49
| 24
|
6. | Braehead Clan
| 17
| 58-59
| 15
|
7. | Hull Stingrays
| 14
| 38-63
| 9
|
8. | Edinburgh Capitals
| 18
| 60-99
| 7
|
9. | Newcastle Vipers
| 20
| 50-105
| 7
|
10. | Dundee Stars
| 19
| 53-103
| 5 |
Czytaj także: