GKS Tychy bez porażki w półfinale. Trener mówi wprost. "Nie pamiętam takiej sytuacji"
GKS Tychy zameldował się w finale play-off w imponującym stylu, wygrywając półfinałową serię z Zagłębiem Sosnowiec 4:0. Trener Pekka Tirkkonen podkreślił, że jego drużyna musiała w każdym meczu zostawić na lodzie maksimum zaangażowania.
Szkoleniowiec trójkolorowych nie ukrywał, że czwarte spotkanie tej serii było bardzo wymagające, zwłaszcza w początkowej fazie.
– To był bardzo ciężki mecz, szczególnie na początku. Wiedzieliśmy, że Sosnowiec nie ma nic do stracenia i odda wszystko – przyznał 57-letni Fin.
Zagłębie rzeczywiście postawiło trudne warunki, momentami sprawiając gospodarzom sporo problemów. Tirkkonen docenił postawę przeciwnika, ale jednocześnie podkreślił mentalną siłę swojej drużyny.
– Na koniec znowu pokazaliśmy charakter. Zawsze znajdujemy sposób, żeby wygrać – zaznaczył.
Opiekun urzędujących mistrzów Polski zwrócił uwagę na zaangażowanie swoich zawodników, które - jego zdaniem - jest jednym z kluczowych elementów sukcesu.
– Gramy z dużym poświęceniem. Ci zawodnicy naprawdę chcą walczyć dla drużyny – podkreślił.
Choć seria zakończyła się wynikiem 4:0, szkoleniowiec daleki był od stwierdzeń o łatwym awansie. Jak sam przyznał, każdy mecz był wyrównany i wymagał maksymalnej koncentracji.
– To znowu było bliskie spotkanie. Wszystkie mecze były bardzo równe, ale najważniejsze, że wygraliśmy cztery razy – powiedział szkoleniowiec ekipy z piwnego miasta.
Dla Pekki Tirkkonena wygrany półfinał z ECB Zagłębiem Sosnowiec miał szczególny smak. Dlaczego?
– Nie pamiętam, żeby mój zespół wygrał półfinał play-off 4:0 – przyznał.
Teraz przed tyszanami czas na regenerację przed decydującą serią sezonu. Trener nie ma wątpliwości, że odpowiednie zarządzanie odpoczynkiem będzie kluczowe.
– Potrzebujemy teraz kilku dni przerwy. To były cztery mecze w krótkim czasie. Potem wrócimy do treningów, ale musimy dobrze połączyć pracę z odpoczynkiem – wyjaśnił.
Pierwsze mecze finału zaplanowano na 1 i 2 kwietnia. Rywalem trójkolorowych będzie albo Unia Oświęcim albo GKS Katowice.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
whiteandblue46
Oglądałem 2 mecze tej pary. ten gościu musi tak mówić dyplomatycznie co jest zrozumiałe z jego pkt widzenia. Przecież nie powie prawdy choćby z litości dla swojego rodaka, że to Sosnowiec dał się wypukać w pupę a ich postawa w tych meczach jest zastanawiająca. Podsumowując to bardziej Zagłębie przegrało niż tysovianka wygrała. Na pocieszenie Pana trenera to teraz już nikt się tak nie położy 4:0 jak putana. W końcu traficie na bardzo mocną drużynę, macie to jak w banku:-).
hubal
wypocił kibic łunianki
Infernalism
Tak miało być też w półfinale a potem Zagłębie zagrało tak, jak im pozwolili.
Jedno jest pewne, Oświęcim albo Katowice nie będą miały łatwego rywala.
Cubix7
Tak oczywiście gimbiarzu hokejowy. Wracaj do matury, dla ciebie będzie tak lepiej. Przygotuj sobie teksty na nowy sezon, jak nam znowu szło nie będzie. To jest cały twój poziom
Tyski Fan
No i mamy pierwszy mądry komentarz powiatowej sąsiadki.
Zostaliśmy rozpracowania???
Nasuwa się pytanie z której wioski koło łoświecimia pochodzi zacny white?
Mam nadzieję, że jutro kończycie cyganów i spotykamy się 1 kwietnia. Tydzień powinien wystarczyć na odpoczynek.
Aquasky
Przestań się mazać powiatowy ciećwierzu.