Hokej.net Logo

Golkiper Tyszan wciąż z chłodną głową. "Nigdzie nie jest napisane, że Katowice nie mogą wygrać następnych dwóch meczów"

fot. Paulina Stępień
fot. Paulina Stępień

GKS Tychy zrobił ogromny krok w kierunku drugiego z rzędu tytułu Mistrza Polski. Trójkolorowi odnieśli bowiem dwa zwycięstwa w Katowicach, a teraz wracają na swój teren. Jak ten dwumecz ocenił Tomáš Fučík?

HOKEJ.NET: – Dwa zwycięstwa za wami, ale były to odmienne spotkania. Wczoraj dominowaliście w drugiej tercji, a dzisiaj w trzeciej rywale nacisnęli jeszcze bardziej i było blisko, żeby mecz trwał dłużej.

Tomáš Fučík: – Było blisko. Mieliśmy po prostu trochę szczęścia. Hokej jest na tyle dynamiczną, szybką grą, że czasami zwyczajnie potrzeba tego szczęścia. Możesz zrobić wszystko dobrze, a tak ci te bramki wpadną. Oczywiście cieszymy się z tego i oczekiwaliśmy, że Katowice będą chciały pocić się od samego początku i byliśmy na to mentalnie przygotowani. Udało się w drugiej tercji wybronić osłabienie. To są takie małe momenty i poświęcenie całej drużyny, co przy takich wynikach chyba powie ci to każdy zawodnik, że po prostu jeśli chcesz zagrać na zero z tyłu, potrzebujesz do tego 20 walczaków, którzy chcą zjeść ten krążek na lodzie i tak też dzisiaj było. My z tego musimy wyciągnąć wnioski, żeby w tych domowych meczach wiedzieć co zrobić.

Strzałów było sporo, z tyłu na zero, ale też chyba trzeba podziękować zawodnikom, bo ta ofiarność, spora ilość zabronionych strzałów, to na pewno cię wzmocniło i pomogło, że nie jesteś sam.

– Oczywiście. Tak się tworzy ta relacja na lodzie, że pomimo lat, widzisz po prostu tych chłopaków, którzy poświęcają swoje zdrowie i ty po prostu nie możesz odpuścić, jeśli widzisz to dookoła siebie i myślę, że to jest taka fajna choroba, którą możesz zarazić wszystkich w szatni i myślę, że to jest ten cel, ta droga, którą musimy iść dalej, przez to, że to nie jest może fantastyczny hokej dla kibiców, ale tak się w play-offach gra i musimy się koncentrować na swoim celu

Można powiedzieć, że połowa drogi za wami, ale w zeszłym roku było podobnie. Co prawda teraz wygraliście na wyjeździe, a wtedy u siebie, ale tamten finał trwał siedem meczów, zatem wszystko jest otwarte. 

– Oczywiście, wszystko jest otwarte. Dokładnie tak, jak powiedziałeś, to była dobra szkoła dla nas. Po prostu hokej jest bardzo dynamiczną dyscypliną, szczególnie w play-offach. Tu każdy mecz jest tak naprawdę walką na śmierć i życie. Dla mnie każde spotkanie na tym etapie to dokładnie 50/50 procent szans na wygraną i przegraną. Nigdzie nie jest napisane, że Katowice nie mogą wygrać następnych dwóch meczów. My musimy się skupić na sobie, nie rozmyślać o wyniku, a o tym jak gramy i co możemy jeszcze doskonalić i skoncentrować się wyłącznie na sobie, a nie kimś innym.

Do analizy jest troszkę materiału. Szczególnie z wczoraj, kiedy wcześnie ściągnęli bramkarza i docisnęli. Dzisiaj zwłaszcza ta trzecia tercja była dla nich mocna, a w Tychach nie będą mieli już nic do stracenia.

– Oczywiście, ale z drugiej strony myślę, że sami wiemy, że nie zagraliśmy niektórych momentów najlepiej i może to dobrze dla takiej pokory, dlatego że mamy o czym rozmawiać i nie jest to tak, że przyjedziemy do Tychów i byli zadowoleni. Raczej mamy sprawy, które możemy doskonalić i polepszyć

Kolejny mecz na zero z tyłu dla ciebie w tych play-offach, ale też chyba doskonała okazja, żeby te mistrzostwo świętować u siebie, bo chyba nie ma nic lepszego jak świętowanie na własnym lodzie.

– W poprzednim sezonie to było piękne, co przeżyliśmy w siódmym meczu w Tychach, ale nasz trener powiedział jedną fajną rzecz, że play-off nie gra się w domu i na wyjeździe, ale gra się na lodzie i nie mamy patrzeć czy gramy w domu czy na wyjeździe, że po prostu jesteśmy na lodzie i gramy tę wojnę bez względu na to czy mamy tu swoich kibiców czy przed telewizorami, po prostu jesteśmy maksymalnie skoncentrowani na tym, żeby grać jak najlepiej

Rozmawiał: Sebastian Królicki

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Play-offy

Ostatnie mecze
2026-04-07
2026-04-07 20:30 GKS Tychy GKS Tychy - GKS Katowice GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy
Zobacz terminarz
Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Hokejowy1964
    2026-04-04 13:48:17

    Zanim umieszczacie posta przeczytajcie go, w kilku miejscach tekst jest pozbawiony składni. Warto poprawić.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe