Hokej.net Logo

Jacob Böll: Podoba mi się styl gry GKS-u

Herning Blue Fox (fot. iihf.com)
Herning Blue Fox (fot. iihf.com)

Herning Blue Fox w swoim ostatnim spotkaniu zdołał pokonać po dogrywce GKS Katowice 3:2. Zakończona rywalizacja nie oznaczała jednak końca emocji dla duńskiej drużyny, która do awansu potrzebowała korzystnego rezultatu w ostatnim spotkaniu grupowych rywali. O okolicznościach ostatniej kolejki spotkań porozmawialiśmy Jacobem Böllem, defensorem „Niebieskich Lisów”.

Świetnym widowiskiem, okazało się spotkanie Herninga Blue Fox z GKS-em Katowice. Zwycięsko z tej rywalizacji ostatecznie wyszli podopieczni Pera Hånberga, których łupem padł złoty gol. Układ w tabeli grupy F sprawił, że Duńczycy do awansu potrzebowali zwycięstwa Ferencvárosi TC nad włoską Cortiną. Chociaż grający przed własną publicznością Włosi, prowadzili już 4:1, to mistrzowie Węgier zdołali doprowadzić do dogrywki, w której rozstrzygnęli o losach spotkania na swoją korzyść.

– Na pewno jest w nas poczucie żalu o to jak, potoczyły się losy tego turnieju. Mam na myśli to, że po tak dobrej grze, nie możemy być pewni naszego awansu i go świętować. W dwóch ostatnich spotkaniach pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony. Niestety to pierwsze spotkanie, w którym nie zagraliśmy tak, jak powinniśmy sprawia, że inni będą decydować o naszych dalszych losach – wyjaśnił Jacob Böll.

Herning Blue Fox na włoski turnieju zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W meczu przeciwko drużynie Jacka Płachty, wicemistrzowie Danii do 54. minuty przegrywali różnica dwóch bramek. Zespół jednak nie zwątpił w swoje umiejętności, konsekwentnie realizując swój system gry przez całe spotkanie. Nagrodą za determinację było odwrócenie losów spotkania i odniesienie zwycięstwa. Na dodatek na wagę awansu. 

– Cały zespół ciężko pracował w tym spotkaniu na nasz comeback. To prawda, że był to bardzo fizyczny pojedynek. Uważam, że ta część była dzisiaj w naszym wykonaniu, na absolutnie najwyższym poziomie. Mamy w swoim zespole, odpowiednio zbudowanych zawodników, którzy potrafią ze swoich warunków fizycznych, wypracować przewagę dla drużyny. Każda, z czterech formacji, wykonała dzisiaj swoją pracę, Graliśmy dzisiaj dobrze jako zespół, nawzajem pomagając sobie w cięższych momentach – dodał obrońca

Trudy spotkania nasz rozmówca miał wypisane na twarzy. Twardą grę 27-latek przypłacił podbitym okiem oraz rozciętym policzkiem. Dobrze zbudowany defensor może pochwalić się bardzo dobrymi warunkami fizycznymi (195 cm, 108 kg) i nie należy do zawodników, którzy pozwalają aby ich rozstawiać po kątach. Böll przyznał jednak, że GKS był wymagającym rywalem, preferującym twardy hokej, w którym on sam świetnie się odnajduje

– To mój pierwszy kontakt z polskim hokejem. Nie grałem nigdy przeciwko żadnej polskiej drużynie. Dzisiaj również dobra postawa GKS-u sprawiła, że mecz był tak fizyczny. Postawili nam bardzo trudne warunki. Grają bardzo bezpośredni, twardy hokej. Byli dla nas niezwykle wymagającym rywalem, podobał mi się ich styl gry – podsumował Jacob Böll

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • beny77
    2023-11-22 15:30:39

    I pyk w przyszłym sezonie gra w thl

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe