Hokej.net Logo
KWI
10
KWI
11
KWI
17
KWI
18
KWI
24
KWI
25

Jaworski: Od początku graliśmy słabo. Mental u nas zawiódł

fot. Jarosław Fiedor
fot. Jarosław Fiedor

KH Energa Toruń po piątym meczu ćwierćfinałowym wraca na Tor-Tor z nożem na gardle. Stalowe Pierniki w minioną niedzielę uległy KS Unii Oświęcim 0:4 i są o krok od odpadnięcia z fazy play-off. Jak na ich przyszłość zapatruje się Adrian Jaworski?

HOKEJ.NET: – Co dzisiaj było przyczyną tej porażki? 

Adrian Jaworski: – Ja myślę, że to był nasz najgorszy mecz w tej serii play-off. Nic nie chciało się zazębić. Od początku graliśmy słabo. Nie potrafiliśmy się może jakoś zmotywować czy podnieść. I zabrakło strzelonej bramki, myślę, w pierwszej tercji. Jakbyśmy ją strzelili, by się wszystko odwróciło, byśmy dostali wolę walki i byśmy walczyli o tę wygraną. 

Co w takim razie spowodowało to, że momentami wydawaliście się taką wręcz bezradną, bezsilną drużyną? 

– Ciężko mi na to odpowiedzieć. Myślę, że głównie mental. Mental u nas zawiódł dzisiaj. Przyjechaliśmy tutaj wygrać, mecz nie ułożył się po naszej myśli i się poddaliśmy psychicznie, więc to musimy zmienić. Jak będziemy mieli dobry mental, to myślę, że w Toruniu wygramy i wrócimy tutaj na jeszcze jeden mecz. 

Patrząc na poprzednie lata, to trochę taka Wasza bolączka mam wrażenie, bo zawsze gdzieś po tych czterech meczach ćwierćfinałowych coś u Was kuleje. 

– Dokładnie, muszę się z tobą zgodzić i ciężko jest wytłumaczyć co to jest, bo sam nie wiem. Jestem już też tym trochę sfrustrowany, bo jednak to już jest chyba szósty rok, w którym gramy cztery pierwsze mecze dobrze, a potem zaczynają się schody. Ale w końcu trzeba to zmienić, jakoś odkręcić, więc ciężko mi będzie znaleźć przyczynę tego, dlaczego tak się dzieje, ale musimy się zmobilizować, porozmawiać ze sobą i zagrać bardzo dobry mecz we wtorek, w Toruniu.

Wracacie właśnie teraz do domu. Trochę nóż na gardle będzie jednak, więc pytanie, czy ta presja Was trochę nie pokona? 

– Myślę, że nie. Myślę, że gra pod presją będzie dla nas lepsza, bo będziemy wiedzieli, że walczymy o życie, a nie tak jak tutaj przyjechaliśmy walczyć o to, żeby u siebie móc zakończyć. Będziemy mieli ten nóż na gardle, ale myślę, że to doda nam wiatru w żagle.

Rozmawiał: Mikołaj Hoder

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Play-offy

Ostatnie mecze
2026-04-07
2026-04-07 20:30 GKS Tychy GKS Tychy - GKS Katowice GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy
Zobacz terminarz
Liczba komentarzy: 4

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • RafałKawecki
    2026-03-09 15:32:45

    No to ja podpowiem. Brakuje czysto hokejowych argumentów. Pierwsze trzy mecze zagraliście na cholernie wysokim poziomie wolicjonalnym. Tym też (a nie umiejętnościami) przyciskaliście Unię w sezonie zasadniczym. Tyle, że na takim wkurwie nie da się grać w nieskończoność. Czasem trzeba dać pograć umiejętnościom i wyuczonym schematom. I tu Unia wygrywa. Choć, nadmieńmy, jej gra też nie powala.

    • kanguro
      2026-03-10 09:56:07

      Zgadzam się z Tobą. Dodam jeszcze chyba brak sił. Mój Toruń jest w stanie wygrać dwa może trzy mecze. Ale serii niestety nie. Apetyt i ambicje mamy chyba uczciwie mówiąc ponad stan. Mamy swoje pięć minut a później szara rzeczywistość. Musimy cieszyć się tymi małymi sukcesami i tym że jeszcze gramy w lidze na przekór drużynom z południa. Zawsze to dla Was jakaś odskocznia. Pozdrawiam i niech wygra lepszy.

  • Prorok
    2026-03-09 15:45:03

    Brakło siwego starego capa z bębenkiem.

  • szop
    2026-03-09 20:42:58

    Toruń wyrównać na 3-3 a potem loteria

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe