Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Jeden gol wystarczył Orlikowi by zdobyć trzy punkty (WIDEO)

Jeden gol wystarczył Orlikowi by zdobyć trzy punkty (WIDEO)

Mimo, że sytuacja w tabeli była rozstrzygnięta przed spotkaniem. Mecz okazał się bardzo emocjonującym pojedynkiem. Z dobrej strony pokazali się bramkarze obydwóch drużyn.


Spotkanie od pierwszych minut było prowadzone w dobrym tempie. Zarówno Opolanie jak i goście wyprowadzali szybkie akcje. Mimo to kibice Orlika długo musieli czekać na pierwsze poważne zagrożenie bramki gości. W 10 minucie Mike Cichy nie opanował krążka i nie wykorzystał dogodnej sytuacji przed samą bramką. W kolejnych minutach to gospodarze posiadali optyczną przewagę. Dzięki skutecznej i widowiskowej grze Murraya i Jucersa, żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć bramki.

W drugiej części spotkania. Wszyscy byli świadkami wielkich emocji. Na samym początku zostało odgwizdanych kilka kar co wzburzyło publiczność zebraną na Toropolu. Mimo faktu, że gospodarze grali wiele minut w liczebnym osłabieniu. Dobrze spisywała się defensywa Orlika. Najbliżej zdobycia bramki był Maksim Kartoszkin. Wyjeżdżając z ławki kar ruszył sam na Jucersa jednak nie zdołał go pokonać. Po zakończeniu drugiej tercji i oddaniu łącznie 36 strzałów przez dwa zespoły, na tablicy wciąż widniał bezbramkowy wynik.

Jak się później okazało to trzecia tercja była decydująca dla ostatecznego wyniku. W 54. minucie gospodarze wykorzystali okazję i podczas gry w osłabieniu, Filip Stopiński umieścił krążek w bramce. Do samego końca spotkania goście walczyli o wyrównującego gola. Nawet wycofanie Mārisa Jucersa nie przyniosło zamierzonych efektów. Ostatecznie John Murray zanotował czyste konto, a trzy punkty zostały w Opolu.

Powiedzieli po meczu:
Marek Rączka (trener TatrySki Podhale Nowy Targ): Gratuluję drużynie przeciwnej. Na pewno było to wyrównane spotkanie. Mecz obfitował w wiele sytuacji, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Sezon zasadniczy jest już za nami. Zbliżamy się do fazy play-off, która nas interesuje.

Doug McKay (trener PGE Orlika Opole): Od kiedy Marek Rączka został trenerem Podhala, toczymy z tym zespołem wyrównane pojedynki. Ponieważ drużyna przeciwna jest pełna dobrych i doświadczonych graczy. Moi zawodnicy musieli poczynić znaczące postępy by móc z nimi skutecznie rywalizować. Orlik gra na lepszym poziomie niż wcześniej Równocześnie chciałbym zwrócić uwagę, że sponsorzy i kibice mogą być dumni z drużyny. Zawodnicy w każdym meczu dają z siebie wszystko. Jestem dumny z postępów osiągniętych do tej pory.

PGE Orlik Opole - TatrySki Podhale Nowy Targ 1:0


Sędziowali:

Strzały:
Minuty karne:
Widzów

PGE Orlik :

Podhale:




Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe