Jeden wieczór, jeden mecz i jeden zwycięzca. Dziś wszystko się rozstrzygnie!
Dziś poznamy drugiego finalistę TAURON Hokej Ligi. Będzie nim albo GKS Katowice, albo Unia Oświęcim. Ostatnia - siódma - bitwa półfinału play-off z pewnością dostarczy wielu emocji. W Katowicach będzie się działo!
Początkowo półfinałowa rywalizacja toczyła się według jasnej zasady - wygrywali gospodarze. W "Satelicie" triumfowali podopieczni Jacka Płachty 4:3 i 3:2 po dogrywce, a przy Chemików 4 biało-niebiescy, którzy najpierw zwyciężyli 3:2, a następnie 4:2.
Jednak ta reguła przestała obowiązywać w meczu numer pięć. Choć Katowiczanie dobrze rozpoczęli spotkanie i szybko objęli prowadzenie, to w dwóch kolejnych tercjach więcej konkretów zaprezentowali Oświęcimianie, którzy wygrali 4:1. W grodzie nad Sołą górą byli zwycięzcy sezonu zasadniczego, wygrywając 3:1.
To zwycięstwo pod względem psychologicznym może bardzo pomóc GieKSiarzom, którzy mają dziś szansę wywalczyć awans do piątego finału z rzędu! Mogą uczynić to we własnej hali i przed własną, żywiołowo reagującą publicznością.
– Mamy super ekipę, super charaktery w drużynie. Jeśli zagramy z taką ofiarnością i wolą walki jak w szóstym starciu, to jestem spokojny o końcowy wynik – zaznaczył Bartosz Fraszko, a następnie dodał: – Myślę, że większość zawodników ma w głowie siódmy mecz finału sprzed dwóch lat, który przegraliśmy. Będzie okazja do rewanżu.
Ale Oświęcimianie nie zamierzają się załamywać. Do decydującego meczu muszą przystąpić z czystą głową, a także zagrać skuteczniej. Czasem można odnieść wrażenie, że starają się grać zbyt koronkowo, a w fazie play-off najważniejsza nie jest efektowność, ale właśnie efektywność.
Co ciekawe – biało-niebiescy wygrywali już siódme mecze z GieKSą. Tak było w dwóch finałach: w sezonie 2001/2002 i we wspomnianej przez Fraszkę kampanii 2023/2024.
Nie da się ukryć, że w dzisiejszym meczu niezwykle ważna będzie cierpliwość i skłonność do poświęceń. Sporo zależeć będzie od postawy obu bramkarzy oraz od błysku liderów, od których w takich momentach wymaga się najwięcej.
Jeśli po sześćdziesięciu minutach nie poznamy zwycięzcy, sędziowie zarządzą 20-minutową dogrywkę. W siódmym meczu znika seria rzutów karnych, a zastąpią ją kolejne dodatkowe okresy gry, które będą poprzedzone czyszczeniem lodu. I tak aż do wyłonienia zwycięzcy.
Transmisję z siódmego spotkania półfinału będzie można śledzić na stronie oraz w aplikacji TVP Sport.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
Andrzejek111
Dogrywka w siódmym meczu półfinału 3x3 ?
Hajnel
W THL tak w poważnych ligach nie.
Luque
Hajnel a na niepoważnych IO też była 3na3...
Wojek
Obym Cię Kalaber nie widział na ławce trenerskie Unii w przyszłym sezonie...
Simonn23
Ja miałem zwidy, czy shoutbox działał?