Jeziorski: To nie był nasz mecz
GKS Tychy przegrał pierwszy mecz finałowej rywalizacji z GKS-em Katowice 1:3. Jedynego gola dla trójkolorowych zdobył Barłomiej Jeziorski, z którym podsumowaliśmy to spotkanie.
Podopieczni Andrieja Sidorienki w tym spotkaniu nie wykreowali sobie zbyt wielu dogodnych szans. Strzelili tylko jednego gola, w pierwszej odsłonie.
– To nie był nasz mecz. Wyszliśmy trochę śpiący. Katowiczanie zaczęli agresywnie w pierwszej tercji. Mogło się wydawać, że to oni bardziej chcą zdobyć ten złoty medal niż my. Dziś przegrywamy, ale jutro jest kolejny mecz. To są play-offy i idziemy dalej – powiedział Bartłomiej Jeziorski.
Katowiczanie grali pewnie i niemal bezbłędnie w defensywie, w której imponowali konsekwencją i dojrzałością. Większość ataków tyszan zatrzymywali na linii niebieskiej.
– Większym zaskoczeniem dla mnie była nasza postawa niż to, jak zaprezentowała się GieKSy. To nie był ten hokej, którego od siebie oczekujemy. Gdzieś tam próbowaliśmy wyrównać. Mieliśmy te okazje, ale niestety się nie udało – stwierdził popularny "Jezior".
Tyszanie już dziś rozgrają kolejny mecz. Czasu na regenerację nie ma być dużo, bo pierwsze wznowienie zaplanowano już na 15:00. Dziś zmienił się też czas z zimowego na letni.
– Musimy się z tym przespać i zapomnieć o tej porażce. Szybko się zregenerować i myśleć już o drugim meczu tej serii – dodał.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze