Komorski o wsparciu kibiców. "Coś wspaniałego i naprawdę bardzo im za to dziękujemy. Jest to nam bardzo pomocne"
Polska reprezentacja udanie zainaugurowała Mistrzostwa Świata Dywizji IA w Sosnowcu. Biało-czerwoni na początek ograli Ukrainę 3:2, a spotkanie ocenił Filip Komorski, napastnik naszej kadry.
HOKEJ.NET: – Pierwsze zwycięstwo w turnieju, chyba bardzo ważne na własnym terenie. To chyba podbudowuje na następne dni.
Filip Komorski: – Zgadza się. Tym bardziej z bardzo mocnym rywalem, jakim jest Ukraina. Możemy powiedzieć, że powinni być w elicie, bo w zeszłym roku w Rumunii troszeczkę niespodziewanie, na własne życzenie w ostatnim dniu wszystko sobie zaprzepaścili i przegrali z Japonią i nie awansowali do elity. Mają wielu zawodników grających w topowych ligach w Europie, więc spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Wiedzieliśmy, że są duzi, silni, ale chcieliśmy zagrać dojrzale, chcieliśmy zagrać odpowiedzialnie. Momentami nie wyglądało to tak, jak byśmy sobie życzyli, ale koniec końców jesteśmy zadowoleni z wyniku. Jesteśmy zadowoleni z tego, że graliśmy bardzo odpowiedzialnie i przede wszystkim każdy w głowie miał drużynę.
No właśnie, ta gra w osłabieniach zasługuje na pochwałę, bo fajnie to wygląda.
– Jak najbardziej. Mieliśmy sześć osłabień, straciliśmy jedną bramkę. Bardzo dobra robota z zawodników, którzy grają te osłabienia, te PK, mówiąc w skrócie. Bardzo dużo pracowali z trenerem. Dużo wideo, dużo analizy, dużo treningu na lodzie, więc naprawdę mocno w nich wierzymy. To jest nasza siła i nie chcę jej zachwalać zawczasu, ale bardzo w nich wierzymy i bardzo są nam potrzebni, bo takimi specjalnymi formacjami wygrywa się play-offy, wygrywa się ważne turnieje takie jak ten, więc to jest nam bardzo potrzebne.
Było takich dużo momentów, gdzie Ukraina przecisnęła, ale też nasza drużyna potrafiła skontrować skutecznie.
– Jak to się mówi, hokej to jest gra momentów. Rzeczywiście, mieli swoje momenty, może nawet ich mieli więcej niż my, ale taki jest hokej. Graliśmy w play-offach klubowe rozgrywki, niejednokrotnie graliśmy mecze, gdzie przeciwnik miał tych momentów więcej, ale liczy się ten wynik końcowy i czasami musimy dobrze grać w defensywie, brać strzały na siebie, żeby ostatecznie odnieść sukces.
Kibice chyba też pomagają. Pełne trybuny, następny mecz też wyprzedany.
– Tak, coś wspaniałego, naprawdę. Już jak wyszliśmy na rozgrzewkę, kibice, dzieciaki z plakatami, kobiety z wiankami na włosach, mężczyźni w koszulkach z różnych klubów zjednoczeni, czy to reprezentacji, czy klubowych. Coś wspaniałego i naprawdę bardzo im za to dziękujemy. Jest to nam bardzo pomocne, bo gramy naprawdę z dobrymi zespołami i to nie jest turniej, który musimy wygrać, to jest turniej, który chcielibyśmy wygrać, a oni są tym takim aspektem, tą taką cząstką, która musi być, żebyśmy mogli o tym myśleć, żeby dać sobie szansę. Większe prawdopodobieństwo. To jest sport, jest 50/50, ale i treningami, ciężką pracą i później kibicami w meczu to prawdopodobieństwo możemy sobie zwiększyć, za co im serdecznie dziękujemy i liczymy, że będzie ich tylko więcej i więcej i więcej i głośniej.
Kolejny mecz to już z faworytem, którego troszkę poznaliście i to kilka dni temu.
– Zgadza się. Gramy z Francuzami, mecz meczowi nierówny. Bardziej odsyłam ten mecz dla analityków i dla trenerów, żeby sobie przeanalizowali różne formacje, różne wyjścia z tercji i żebyśmy na tym pracowali na odprawie wideo. Nie brałbym tego raczej jakoś dokładnie, bardziej to musimy się przygotować na bardzo ciężki mecz, bo nie oszukujmy się, to będzie jeden z cięższych meczów na tym turnieju, a nawet jeden z cięższych meczów, którzy niektórzy tutaj grali w ciągu ostatnich miesięcy, więc cierpliwie, pokornie i robimy swoje.
Rozmawiał: Sebastian Królicki
Czytaj także:
- PZHL ogłosił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Przed nim wielkie wyzwanie
- Czas na zgrupowanie U16. Powołania już rozesłane
- Ruszyło odliczanie do MŚ. Organizatorzy odsłonili wyjątkowe logo
- To będą miesiące prawdy dla reprezentacji Polski. Znamy pełny plan przygotowań
- Polska poznała rywali! Dwa mecze z Ukrainą w nowym sezonie
2025/26 - Reprezentacje: Mistrzostwa Świata Dywizji IA
Ostatnie mecze
| 2026-05-08 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2026-05-08 12:30 |
Kazachstan
Kazachstan
|
- |
Francja
Francja
|
2:1 k. (0:0, 0:0, 1:1, d. 0:0, k. 3:2) |
| 2026-05-08 16:00 |
Ukraina
Ukraina
|
- |
Japonia
Japonia
|
3:1 (3:1, 0:0, 0:0) |
| 2026-05-08 19:30 |
Polska
Polska
|
- |
Litwa
Litwa
|
1:2 d. (0:1, 1:0, 0:0, d. 0:1) |

Komentarze
Lista komentarzy
KAZINSKI
Fucik wybronił nam mecz, Górny, Bryk tragedia, tyskie gwiazdy Lycha, Pas, Komorski niwidoczni. więcej szczęścia niż umiejętności omg. Druzyny Francji I Kazachstanu też słabe. Zobaczymy kto prócz Ukrainy awansuje do elity ale trzeba przyznać, że jak nie będzie awansuje to wstyd z tak słabej grupy.