Warszawa stała się areną decydujących starć o mistrzostwo 2. ligi. Za nami faza grupowa turnieju finałowego, która dostarczyła kibicom w stolicy dwóch dni pełnych hokejowych emocji. Sześć drużyn pokazało charakter - przed nami już tylko walka o końcową klasyfikację i tytuł mistrzowski.
GRUPA A
1. ŁKH Łódź – 5 pkt. (10-8)
2. Zagłębie Sosnowiec - 4 pkt. (18-9)
3. BKS Bydgoszcz - 0 pkt. (10-21)
Ten mecz to absolutna dominacja hokeistów z Sosnowca. Zagłębie grało szybciej krążkiem i bardziej zespołowo, przez co defensywa BKS-u była pod nieustanną presją. O przewadze zwycięzców najlepiej świadczy fakt, że oddali niemal trzy razy więcej strzałów na bramkę rywali. Przebieg spotkania można podsumować krótko: Zagłębie prowadziło grę, a drużyna z Bydgoszczy jedynie próbowała „kąsać”. Najlepszym graczem w szeregach Zagłębia został wybrany Paweł Kubarek, a w szeregach BKS-u Piotr Skopiński.
Zagłębie Sosnowiec - BKS Bydgoszcz 15:5 (3:2, 3:1, 9:2)
1:0 Kamil Sikora - Patryk Jarosz, Aleksander Gniewek (01:53)
2:0 Tomasz Kozłowski - Łukasz Kisiel (09:30)
2:1 Piotr Skopiński - Dominik Olszewski (09:30)
2:2 Władzisław Sieliun - Jakub Kwiatkowski (10:30)
3:2 Tomasz Kozłowski - Karol Wąsiński (18:28, 5/3)
4:2 Michał Czernik - Patryk Jarosz, Adrian Chabior II (22:51)
5:2 Patryk Jarosz - Karol Wąsiński, Tomasz Kozłowski (23:25)
6:2 Igor Wilk - Aleksander Gniewek (29:10, 4/4)
6:3 Bartłomiej Woźniak - Dominik Olszewski, Szymon Kiliński (35:35, 5/4)
7:3 Adrian Chabior II - Michał Czernik (43:45)
8:3 Tomasz Kozłowski - Jakub Piper, Karol Wąsiński (44:24)
9:3 Karol Wąsiński - Patryk Jarosz (50:50)
10:3 Jakub Piper (54:15)
11:3 Karol Wąsiński - Patryk Jarosz, Tomasz Kozłowski (54:28)
12:3 Jakub Niekurzak - Adrian Chabior II, Maciej Rybak (54:54)
13:3 Tomasz Kozłowski - Mariusz Piotrowski, Andrzej Sujka (56:04)
14:3 Karol Wąsiński - Patryk Jarosz (56:44)
14:4 Jakub Kwiatkowski - Dominik Olszewski (57:24)
14:5 Dominik Olszewski - Jakub Kwiatkowski, Władzisław Sieliun (57:45)
15:5 Patryk Jarosz - Kamil Sikora, Karol Wąsiński (59:19)
Sędziowali: Tymon Gajda, Paweł Podlas (główni) - Ignacy Gajda, Michał Guzik (liniowi)
Minuty karne: 6-14
Widzów: 120
Strzały: 97-39 (31-13, 28-12, 38-14)
Zagłębie Sosnowiec: B. Cybulski (P. Kubarek) - M. Kosakowski, K. Cieśla (2), Ł. Kisiel, A. Chabior II (2), M. Czernik - I. Wilk, A. Gniewek, J. Piper, T. Kozłowski, M. Piotrowski - M. Rybak (2), M. Kafel, P. Jarosz, K. Sikora, K. Wąsiński - J. Niekurzak, A. Sikora, A. Sujka
BKS Bydgoszcz: M. Dąbrowski (S. Guranowski) - S. Niedlich, A. Borowicz (4), D. Olszewski, P. Skopiński, F. Mazurkiewicz (2) - M. Konieczka (4), F. Łupanow, W. Sieliun, J. Kwiatkowski (4), K. Wieraksicz - I. Bohuszko, C. Gościński, I. Małachowski, B. Woźniak, S. Kiliński, A. Witkowski
Trener: Adam Witkowski
Mecz rozpoczął się od błyskawicznego trafienia Władimira Pietrowskiego, który już w 13. sekundzie wyprowadził Łódź na prowadzenie. Zagłębie odpowiedziało w 16. minucie golem Mariusza Piotrowskiego, a chwilę później Jakub Piper podwyższył na 2:1. Przed końcem pierwszej tercji stan meczu wyrównał jednak Marko Kozak.
W drugiej odsłonie Karol Wąsiński ponownie dał prowadzenie ekipie z Sosnowca. Mimo wielu okazji z obu stron, świetna postawa bramkarzy utrzymała wynik 3:2. Tuż przed zakończeniem trzeciej tercji natomiast Kirył Kasiańczuk doprowadził do remisu na 3:3. Końcówka była nerwowa – mimo czasu wziętego przez trenera Zagłębia, defensywa Łodzi nie pękła. Bezowocna dogrywka doprowadziła do rzutów karnych. W "wojnie nerwów" skuteczniejsi okazali się hokeiści ŁKH Łódź, notując cenne zwycięstwo. Jednocześnie nagroda za najlepszego zawodnika meczu trafiła do Tomasza Kozłowskiego z Zagłębia i do Nolana Warszyckiego z ŁKH.
Zagłębie Sosnowiec - ŁKH Łódź 3:4 k. (2:2, 1:0, 0:1, 0:0 d., 2:3 k.)
0:1 - Władimir Pietrowski - Jan Walczak, Marko Kozak (00:13),
1:1 - Mariusz Piotrowski - Tomasz Kozłowski, Jakub Piper (15:01, 5/4),
2:1 - Jakub Piper - Mariusz Piotrowski, Igor Wilk (18:00),
2:2 - Marko Kozak - Władimir Pietrowski, Jan Walczak (19:10),
3:2 - Karol Wąsiński - Mateusz Kafel, Patryk Jarosz (23:56),
3:3 - Kirył Kasiańczuk - Eduard Szybelbejn, Jewgienij Stryżanok (54:41),
3:4 - Władimir Pietrowski (65:00, decydujący rzut karny)
Sędziowie: Wiktor Zień, Paweł Podlas (główni) - Michał Guzik, Tymon Gajda (liniowi)
Strzały: 48-44
Minuty karne: 8-10
Widzów: 200
Zagłębie Sosnowiec: Kubarek - M. Kosakowski, K. Cieśla (4), Ł. Kisiel, A. Chabior II, M. Czernik - I. Wilk, M. Sosiński, J. Piper, T. Kozłowski, M. Piotrowski (2) - M. Rybak (2), M. Kafel, P. Jarosz, K. Sikora, K. Wąsiński - J. Niekurzak, A. Sikora, A. Sujka
Trener: Marek Piotrkowski
ŁKH: Warszycki - Cieślak, Lisowski; Kasiańczuk, Pietrowski, Walczak - Krzesłowski (2), Stępień; Kozak, Świderski, Krzesłowski - Łakomski, Ziankou; Śmiechowicz, Szybelbejn (6), Buczek - Ziankou, Kułak; Kowalewski, Kowalski, Stryżanok (2).
Trener: Jurij Ziankou
Starcie BKS-u Bydgoszcz z ŁKH Łódź od początku dostarczyło wielkich emocji, choć początek widowiska nie zapowiadał aż tak gwałtownej wymiany ciosów w samej końcówce. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem gości – Łodzianie objęli prowadzenie już w 25. sekundzie po trafieniu Marko Kozaka. Odpowiedź gospodarzy była jednak błyskawiczna: niespełna minutę później stan rywalizacji wyrównał Dominik Olszewski.
Po tym fragmencie inicjatywę odzyskali gracze ŁKH. Łodzianie trzykrotnie znaleźli drogę do siatki – dwukrotnie jeszcze w pierwszej tercji i raz na początku drugiej – budując tym samym solidną przewagę. Wtedy do głosu ponownie doszedł Olszewski. Lider Bydgoszczan wziął sprawy w swoje ręce i dał drużynie sygnał do ataku. Był dosłownie wszędzie: najpierw zanotował asystę, a następnie - po dwóch skutecznych kontrach - sam skompletował dublet, doprowadzając do remisu. Ostatnie słowo w drugiej odsłonie należało jednak do ekipy z Łodzi, którzy zeszli na przerwę z prowadzeniem 5:4.
W finałowej tercji walka trwała w najlepsze. W połowie tej części gry wyrównanie BKS-owi zapewnił Jakub Kwiatkowski. Mimo ambitnej postawy gospodarzy, to ŁKH zadało decydujący cios na pięć minut przed końcową syreną. Bydgoszczanom zabrakło już „paliwa”, by raz jeszcze odpowiedzieć – zadanie utrudniły liczne wykluczenia, przez które kończyli mecz w osłabieniu. Było to twarde, męskie spotkanie, które z pewnością mogło usatysfakcjonować nawet najbardziej wybrednych kibiców.
MVP w szeregach BKS-u powędrowało do Dominika Olszewskiego, a w ŁKH do Wojciecha Prencela.
BKS Bydgoszcz - ŁKH Łódź 5:6 (1:3, 3:2, 1:1)
0:1 - Marko Kozak - Władimir Pietrowski, Norbert Łakomski (00:25, 4/5),
1:1 - Dominik Olszewski - Szymon Niedlich, Piotr Skopiński (01:11, 4/5),
1:2 - Eduard Szybelbejn - Jewgienij Stryżanok, Jan Stępień (12:17),
1:3 - Jan Walczak - Władimir Pietrowski, Marcin Kułak (17:04),
1:4 - Władimir Pietrowski - Jurij Ziankou (22:16, 4/5),
2:4 - Piotr Skopiński - Dominik Olszewski, Filip Mazurkiewicz (26:38, 5/4),
3:4 - Dominik Olszewski - Jakub Kwiatkowski (33:51),
4:4 - Dominik Olszewski - Szymon Kiliński (35:36),
4:5 - Wojciech Świderski - Dominik Cieślak, Kacper Buczek (38:26),
5:5 - Jakub Kwiatkowski - Filip Mazurkiwicz, Piotr Skopiński (53:13),
5:6 - Jahor Ziankou - Kacper Buczek, Jan Stępień (55:43)
Sędziowie: Ignacy Gajda, Paweł Podlas (główni) - Szymon Laskus, Tomasz Gajda (liniowi)
Strzały: 29-50
Minuty karne: 16-39
Widzów: 100
BKS Bydgoszcz: S. Guranowski - S. Niedlich (4), A. Borowicz (2), D. Olszewski, P. Skopiński, F. Mazurkiewicz (2) - M. Konieczka (2), F. Łupanow (2), W. Sieliun (2), J. Kwiatkowski, K. Weraksicz - I. Bohuszko; I. Małachowski, S. Kiliński (2), A. Witkowski
Trener: Adam Witkowski
ŁKH: Prencel - Cieślak (2), Lisowski; Kasiańczuk (25), Pietrowski, Walczak - Krzesłowski (2), Stępień (2); Witczak, Świderski, Krzesłowski (2) - Łakomski, Ziankou; Kozak, Szybelbejn (4), Buczek - Ziankou, Kułak; Kowalewski, Kowalski (2), Stryżanok.
Trener: Jurij Ziankou
GRUPA B
1. KH KTH Krynica - 5 pkt. (6-4)
2. KH Warsaw Capitals - 3 pkt. (14-5)
3. KH Dębica - 1 pkt. (2-13)
Gospodarze, niesieni dopingiem kompletu publiczności, od pierwszych sekund ruszyli do zdecydowanych ataków. Ich starania szybko przyniosły efekt – Rusłan Żurnia wpisał się na listę strzelców, wywołując euforię na trybunach. Z biegiem czasu gra w pierwszej tercji zaczęła się jednak wyrównywać, co wykorzystali goście: bramkę na 1:1 zdobył Łukasz Domek. Jeszcze przed przerwą Capitals odzyskali prowadzenie za sprawą Artema Babkina, który przytomnie dobił krążek po mocnym uderzeniu Sławomira Kasprzaka.
Druga odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy - już w 30. sekundzie Andrej Dubinin popisał się fenomenalnym strzałem z „klepki” bezpośrednio z bulika. Krążek wpadł do siatki z taką siłą i precyzją, że kibice i zawodnicy tylko wymienili zdumione spojrzenia, zastanawiając się, jak udało mu się to zmieścić. Przy stanie 3:1 wydawało się, że gospodarze mają mecz pod pełną kontrolą i tak też wyglądała ta część spotkania.
Jednak determinacja i konsekwentna realizacja taktyki przyniosły efekt drużynie z Krynicy. W trzeciej tercji zawodnicy Capitals zaczęli wyraźnie opadać z sił - choć wciąż groźnie atakowali, ich gra w defensywie stawała się coraz bardziej bierna. Kryniczanie bezlitośnie to wykorzystali, zdobywając trzy bramki z rzędu: dwukrotnie trafił Dawid Bulanda, a raz Walerij Polinin, odwracając losy spotkania.
W samej końcówce Capitals postawili wszystko na jedną kartę i na minutę przed końcem wycofali bramkarza. Drużyna KTH dzielnie się jednak broniła, "stawiając autobus" we własnej tercji i nie pozwalając na doprowadzenie do dogrywki. Ważne punkty dla ekipy z Krynicy, a kibice zapamiętają to widowisko ze względu na ogromne emocje i świetną atmosferę na trybunach.
KH Warsaw Capitals - KH KTH Krynica 3:4 (2:1, 1:0, 0:3)
1:0 Rusłan Żurnia - Illa Nasucha (01:03)
1:1 Łukasz Domek - Krzysztof Dudkiewicz (13:24)
2:1 Artem Babkin - Sławomir Kasprzak, Jarosław Grzesik (14:57)
3:1 Andrej Dubinin - Arsenij Denskewicz (20:30, 5/3)
3:2 Dawid Bulanda - Jakub Witecki, Tomasz Bulanda (46:33)
3:3 Walerij Polinin - Krzysztof Dudkiewicz (46:39)
3:4 Dawid Bulanda - Tomasz Bulanda, Jakub Witecki (57:41, 5/4)
Sędziowie: Kajetan Milati, Paweł Podlas (główny) – Ignacy Gajda, Dimitri Prychożka (liniowi)
Minuty karne: 10-18
Widzów: 620
Strzały: 51-50 (18-20, 14-16, 19-14)
Warsaw Capitals: K. Gutkowski (F. Brennek) - J. Grzesik, M. Kawalewicz, P. Kostygow (2), A. Babkin, S. Kasprzak - M. Młynarczyk, W. Komorski, W. Korabow (2), J. Lorek, M. Główka - M. Jagieło (2), A. Denskewicz (2), I. Nasucha, A. Dubinin (2), R. Żurnia - M. Witkowski, K. Komorski, F. Mścisławski, M. Nogalski
Trener: Paweł Popielarz
KTH Krynica: Ł. Hebda (D. Poręba) - P. Pach (2), S. Rząca, T. Bulanda (6), D. Bulanda, J. Witecki (2) - A. Krok, J. Bryniarski (4), W. Polinin, K. Dudkiewicz, K. Grebla - M. Kiklica, M. Bryła, D. Dudzik, Ł. Domek, T. Majchrzak - D. Kruczek, M. Wrona (2), D. Tomasiak (2), P. Nowak
Trener: Tomasz Cieślicki
Już pierwsze minuty spotkania pomiędzy KTH Krynica a KH Dębica zapowiadały niezwykle zacięte widowisko. Obie strony od początku narzuciły wysokie tempo, nie odstawiając kija w żadnej akcji. Mimo braku goli w pierwszej tercji, emocji nie brakowało – hokeiści z Dębicy dwukrotnie wybijali krążek z samej linii bramkowej, ratując się przed stratą gola.
Druga odsłona przyniosła przełom i pierwsze trafienia. Wynik otworzył Bulanda, dając prowadzenie gospodarzom. Dziesięć minut później goście doprowadzili do wyrównania. Dybowski pewnie wjechał w tercję i choć jego pierwszy strzał został zatrzymany przez bramkarza, skuteczna dobitka znalazła drogę do siatki. Ta część meczu upłynęła również pod znakiem licznych wykluczeń – sędziowie często odsyłali zawodników obu drużyn na ławkę kar.
W trzeciej tercji gra nadal toczyła się na całym lodowisku. Choć to KTH częściej przechodziło do ofensywy, Dębiczanie umiejętnie i konsekwentnie się bronili, nie pozwalając rywalom na zdobycie zwycięskiej bramki w regulaminowym czasie gry. O losach spotkania zadecydowała dogrywka. Złotego gola na wagę zwycięstwa dla KTH zdobył Krzysztof Dudkiewicz, który to został też wybrany najlepszym graczem Kryniczan. Z kolei w Dębicy został nim Robert Ciura.
KH KTH Krynica - KH Dębica 2:1 d. (0:0, 1:1, 0:0, 1:0 d.)
1:0 - Dawid Bulanda - Tomasz Bulanda, Valerii Polinin (27:07),
1:1 - Grzegorz Dybowski (37:05),
2:1 - Krzysztof Dudkiewicz - Jakub Witecki, Maciej Kiklica (62:41, 4/3)
Sędziowie: Wiktor Zień, Dimitri Prychożka (główni) - Ignacy Gajda, Szymon Laskus (liniowi)
Strzały: 61-25
Minuty karne: 12-20
Widzów: 88
KTH: Hebda - Pach, Rząca; T. Bulanda (2), D. Bulanda, Witecki (4) - Krok, Bryniarski; Polinin, Dudkiewicz, Grebla (2) - Kiklica (4), Bryła; Dudzik, Domek, Majchrzak oraz Wrona i Tomasiak.
Trener: Tomasz Cieślik
KH Dębica: Ciura - Procenko, Zawiła (6); Dybowski, Kieraś, Kozioł - Smagacz, Rostkowski (4); Burnat, Dybowski (6), Hućko - Gągol (2), Smagacz; Solon, Knap, Kopyściański (2) - Solak; Hulewicz; Pietrucha.
Trener: Arkadiusz Burnat
Prawdziwy festiwal strzelecki obejrzeli kibice w starciu gospodarzy turnieju, Warsaw Capitals z KH Dębica. Spotkanie otworzył „duet” - Michaił Gorszkow dograł do Pawła Kostygowa, a ten - mimo gry w osłabieniu - w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnie umieścił krążek w siatce. To był jednak dopiero początek kłopotów gości, ponieważ Capitals dorzucili później osiem kolejnych trafień.
Szczególnie jednostronna była druga odsłona. Można było odnieść wrażenie, że hokeiści z Dębicy chcieli jak najszybciej zakończyć ten mecz – zupełnie nic nie szło po ich myśli. W tej tercji stracili aż siedem bramek, co właściwie rozstrzygnęło losy pojedynku.
Trzecia tercja upłynęła pod znakiem pełnej kontroli wyniku przez Warszawian. Capitals zdobyli jeszcze dwa gole, a drużynie z Dębicy udało się jedynie wywalczyć honorowe trafienie. Jego autorem, na minutę przed końcową syreną, został Maciej Gągol.
Najlepszym zawodnikiem meczu w szeregach gospodarzy został Andriej Dubinin, a w barwach KH Dębica - Kacper Białek.
KH Warsaw Capitals - KH Dębica 11:1 (2:0, 7:0, 2:1)
1:0 - Paweł Kostygow - Michaił Gorszkow (04:29, 4/5),
2:0 - Ilja Nasucza - Rusłan Żurnia (10:00),
3:0 - Andriej Dubinin - Fryderyk Mścisławski, Ilja Nasucza (22:58),
4:0 - Andriej Dubinin - Rusłan Żurnia (31:24),
5:0 - Michaił Gorszkow - Jarosław Grzesik, Maksym Kawalewicz (33:41),
6:0 - Maksym Kawalewicz - Michaił Gorszkow (34:38),
7:0 - Rusłan Żurnia - Andriej Dubinin, Ilja Nasucza (36:05),
8:0 - Mariusz Nogalski - Ilja Nasucza (37:55),
9:0 - Paweł Kostygow - Wojciech Komorski (38:39),
10:0 - Arseni Dzianskiewicz - Marceli Jagieło (42:30),
11:0 - Maksymilian Witkowski - Fryderyk Mścisławski, Artem Babkin (45:07),
11:1 - Maciej Gągol - Bernard Smagacz (58:58)
Sędziowie: Tymon Gajda, Kajetan Milati (główni) - Dimitri Prychożka, Ignacy Gajda (liniowi)
Strzały: 56-32
Minuty karne: 8-10
Widzów: 600
Warsaw Capitals: K. Gutkowski (F. Brennek) - J. Grzesik, M. Kawalewicz, P. Kostygow, A. Babkin, M. Gorszkow - M. Młynarczyk (2), W. Komorski, W. Korabał, J. Lorek, M. Główka - M. Jagieło, A. Denskewicz, I. Nasucha, A. Dubinin, R. Żurnia (2) - M. Witkowski, K. Komorski, F. Mścisławski (2), M. Nogalski, S. Kasprzak (2).
Trener: Paweł Popielarz
KH Dębica: Ciura (Białek) - Procenko (2), Zawiła (2); Dybowski, Kieraś, Kozioł - Smagacz, Rostkowski (2); Burnat, Dybowski, Hućko - Gągol, Smagacz; Solon, Knap (2), Kopyściański - Solak; Hulewicz (2); Pietrucha.
Trener: Arkadiusz Burnat
FAZA FINAŁOWA
Mecz o 5 miejsce KH Dębica – BKS Bydgoszcz (09:00)
Mecz o 3 miejsce: KH Warsaw Capitals - Zagłębie Sosnowiec (11:45)
Mecz o 1 miejsce: ŁKH Łódź - KH KTH Krynica (14:45)
Czytaj także: