Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Karty na stole! Faza grupowa turnieju finałowego 2. ligi za nami

Fot. Ania Bryja
Fot. Ania Bryja

Warszawa stała się areną decydujących starć o mistrzostwo 2. ligi. Za nami faza grupowa turnieju finałowego, która dostarczyła kibicom w stolicy dwóch dni pełnych hokejowych emocji. Sześć drużyn pokazało charakter - przed nami już tylko walka o końcową klasyfikację i tytuł mistrzowski.

GRUPA A

1. ŁKH Łódź – 5 pkt. (10-8)
2. Zagłębie Sosnowiec - 4 pkt. (18-9)

3. BKS Bydgoszcz - 0 pkt. (10-21)

Ten mecz to absolutna dominacja hokeistów z Sosnowca. Zagłębie grało szybciej krążkiem i bardziej zespołowo, przez co defensywa BKS-u była pod nieustanną presją. O przewadze zwycięzców najlepiej świadczy fakt, że oddali niemal trzy razy więcej strzałów na bramkę rywali. Przebieg spotkania można podsumować krótko: Zagłębie prowadziło grę, a drużyna z Bydgoszczy jedynie próbowała „kąsać”. Najlepszym graczem w szeregach Zagłębia został wybrany Paweł Kubarek, a w szeregach BKS-u Piotr Skopiński.

Zagłębie Sosnowiec - BKS Bydgoszcz 15:5 (3:2, 3:1, 9:2)
1:0 Kamil Sikora - Patryk Jarosz, Aleksander Gniewek (01:53)
2:0 Tomasz Kozłowski - Łukasz Kisiel (09:30)
2:1 Piotr Skopiński - Dominik Olszewski (09:30)
2:2 Władzisław Sieliun - Jakub Kwiatkowski (10:30)
3:2 Tomasz Kozłowski - Karol Wąsiński (18:28, 5/3)
4:2 Michał Czernik - Patryk Jarosz, Adrian Chabior II (22:51)
5:2 Patryk Jarosz - Karol Wąsiński, Tomasz Kozłowski (23:25)
6:2 Igor Wilk - Aleksander Gniewek (29:10, 4/4)
6:3 Bartłomiej Woźniak - Dominik Olszewski, Szymon Kiliński (35:35, 5/4)
7:3 Adrian Chabior II - Michał Czernik (43:45)
8:3 Tomasz Kozłowski - Jakub Piper, Karol Wąsiński (44:24)
9:3 Karol Wąsiński - Patryk Jarosz (50:50)
10:3 Jakub Piper (54:15)
11:3 Karol Wąsiński - Patryk Jarosz, Tomasz Kozłowski (54:28)
12:3 Jakub Niekurzak - Adrian Chabior II, Maciej Rybak (54:54)
13:3 Tomasz Kozłowski - Mariusz Piotrowski, Andrzej Sujka (56:04)
14:3 Karol Wąsiński - Patryk Jarosz (56:44)
14:4 Jakub Kwiatkowski - Dominik Olszewski (57:24)
14:5 Dominik Olszewski - Jakub Kwiatkowski, Władzisław Sieliun (57:45)
15:5 Patryk Jarosz - Kamil Sikora, Karol Wąsiński (59:19)

Sędziowali: Tymon Gajda, Paweł Podlas (główni) - Ignacy Gajda, Michał Guzik (liniowi)
Minuty karne: 6-14
Widzów: 120
Strzały97-39 (31-13, 28-12, 38-14)

Zagłębie Sosnowiec: B. Cybulski (P. Kubarek) - M. Kosakowski, K. Cieśla (2), Ł. Kisiel, A. Chabior II (2), M. Czernik - I. Wilk, A. Gniewek, J. Piper, T. Kozłowski, M. Piotrowski - M. Rybak (2), M. Kafel, P. Jarosz, K. Sikora, K. Wąsiński - J. Niekurzak, A. Sikora, A. Sujka

BKS Bydgoszcz: M. Dąbrowski (S. Guranowski) - S. Niedlich, A. Borowicz (4), D. Olszewski, P. Skopiński, F. Mazurkiewicz (2) - M. Konieczka (4), F. Łupanow, W. Sieliun, J. Kwiatkowski (4), K. Wieraksicz - I. Bohuszko, C. Gościński, I. Małachowski, B. Woźniak, S. Kiliński, A. Witkowski
Trener: Adam Witkowski

 

​Mecz rozpoczął się od błyskawicznego trafienia Władimira Pietrowskiego, który już w 13. sekundzie wyprowadził Łódź na prowadzenie. Zagłębie odpowiedziało w 16. minucie golem Mariusza Piotrowskiego, a chwilę później Jakub Piper podwyższył na 2:1. Przed końcem pierwszej tercji stan meczu wyrównał jednak Marko Kozak.

W drugiej odsłonie Karol Wąsiński ponownie dał prowadzenie ekipie z Sosnowca. Mimo wielu okazji z obu stron, świetna postawa bramkarzy utrzymała wynik 3:2. ​Tuż przed zakończeniem trzeciej tercji natomiast Kirył Kasiańczuk doprowadził do remisu na 3:3. Końcówka była nerwowa – mimo czasu wziętego przez trenera Zagłębia, defensywa Łodzi nie pękła. Bezowocna dogrywka doprowadziła do rzutów karnych. W "wojnie nerwów" skuteczniejsi okazali się hokeiści ŁKH Łódź, notując cenne zwycięstwo. Jednocześnie nagroda za najlepszego zawodnika meczu trafiła do Tomasza Kozłowskiego z Zagłębia i do Nolana Warszyckiego z ŁKH.

Zagłębie Sosnowiec - ŁKH Łódź 3:4 k. (2:2, 1:0, 0:1, 0:0 d., 2:3 k.)
0:1 - Władimir Pietrowski - Jan Walczak, Marko Kozak (00:13),
1:1 - Mariusz Piotrowski - Tomasz Kozłowski, Jakub Piper (15:01, 5/4),
2:1 - Jakub Piper - Mariusz Piotrowski, Igor Wilk (18:00),
2:2 - Marko Kozak - Władimir Pietrowski, Jan Walczak (19:10),
3:2 - Karol Wąsiński - Mateusz Kafel, Patryk Jarosz (23:56),
3:3 - Kirył Kasiańczuk - Eduard Szybelbejn, Jewgienij Stryżanok (54:41),
3:4 - Władimir Pietrowski (65:00, decydujący rzut karny)

Sędziowie: Wiktor Zień, Paweł Podlas (główni) - Michał Guzik, Tymon Gajda (liniowi)
Strzały: 48-44
Minuty karne: 8-10
Widzów: 200

Zagłębie Sosnowiec: Kubarek - M. Kosakowski, K. Cieśla (4), Ł. Kisiel, A. Chabior II, M. Czernik - I. Wilk, M. Sosiński, J. Piper, T. Kozłowski, M. Piotrowski (2) - M. Rybak (2), M. Kafel, P. Jarosz, K. Sikora, K. Wąsiński - J. Niekurzak, A. Sikora, A. Sujka
Trener: Marek Piotrkowski

ŁKH: Warszycki - Cieślak, Lisowski; Kasiańczuk, Pietrowski, Walczak - Krzesłowski (2), Stępień; Kozak, Świderski, Krzesłowski - Łakomski, Ziankou; Śmiechowicz, Szybelbejn (6), Buczek - Ziankou, Kułak; Kowalewski, Kowalski, Stryżanok (2).
Trener: Jurij Ziankou

 

Starcie BKS-u Bydgoszcz z ŁKH Łódź od początku dostarczyło wielkich emocji, choć początek widowiska nie zapowiadał aż tak gwałtownej wymiany ciosów w samej końcówce. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem gości – Łodzianie objęli prowadzenie już w 25. sekundzie po trafieniu Marko Kozaka. Odpowiedź gospodarzy była jednak błyskawiczna: niespełna minutę później stan rywalizacji wyrównał Dominik Olszewski.

Po tym fragmencie inicjatywę odzyskali gracze ŁKH. Łodzianie trzykrotnie znaleźli drogę do siatki – dwukrotnie jeszcze w pierwszej tercji i raz na początku drugiej – budując tym samym solidną przewagę. Wtedy do głosu ponownie doszedł Olszewski. Lider Bydgoszczan wziął sprawy w swoje ręce i dał drużynie sygnał do ataku. Był dosłownie wszędzie: najpierw zanotował asystę, a następnie - po dwóch skutecznych kontrach - sam skompletował dublet, doprowadzając do remisu. Ostatnie słowo w drugiej odsłonie należało jednak do ekipy z Łodzi, którzy zeszli na przerwę z prowadzeniem 5:4.

W finałowej tercji walka trwała w najlepsze. W połowie tej części gry wyrównanie BKS-owi zapewnił Jakub Kwiatkowski. Mimo ambitnej postawy gospodarzy, to ŁKH zadało decydujący cios na pięć minut przed końcową syreną. Bydgoszczanom zabrakło już „paliwa”, by raz jeszcze odpowiedzieć – zadanie utrudniły liczne wykluczenia, przez które kończyli mecz w osłabieniu. Było to twarde, męskie spotkanie, które z pewnością mogło usatysfakcjonować nawet najbardziej wybrednych kibiców.

MVP w szeregach BKS-u powędrowało do Dominika Olszewskiego, a w ŁKH do Wojciecha Prencela.

BKS Bydgoszcz - ŁKH Łódź 5:6 (1:3, 3:2, 1:1)
0:1 - Marko Kozak - Władimir Pietrowski, Norbert Łakomski (00:25, 4/5),
1:1 - Dominik Olszewski - Szymon Niedlich, Piotr Skopiński (01:11, 4/5),
1:2 - Eduard Szybelbejn - Jewgienij Stryżanok, Jan Stępień (12:17),
1:3 - Jan Walczak - Władimir Pietrowski, Marcin Kułak (17:04),
1:4 - Władimir Pietrowski - Jurij Ziankou (22:16, 4/5),
2:4 - Piotr Skopiński - Dominik Olszewski, Filip Mazurkiewicz (26:38, 5/4),
3:4 - Dominik Olszewski - Jakub Kwiatkowski (33:51),
4:4 - Dominik Olszewski - Szymon Kiliński (35:36),
4:5 - Wojciech Świderski - Dominik Cieślak, Kacper Buczek (38:26),
5:5 - Jakub Kwiatkowski - Filip Mazurkiwicz, Piotr Skopiński (53:13),
5:6 - Jahor Ziankou - Kacper Buczek, Jan Stępień (55:43)

Sędziowie: Ignacy Gajda, Paweł Podlas (główni) - Szymon Laskus, Tomasz Gajda (liniowi)
Strzały: 29-50
Minuty karne: 16-39
Widzów: 100

BKS Bydgoszcz: S. Guranowski - S. Niedlich (4), A. Borowicz (2), D. Olszewski, P. Skopiński, F. Mazurkiewicz (2) - M. Konieczka (2), F. Łupanow (2), W. Sieliun (2), J. Kwiatkowski, K. Weraksicz - I. Bohuszko; I. Małachowski, S. Kiliński (2), A. Witkowski
Trener: Adam Witkowski

ŁKH: Prencel - Cieślak (2), Lisowski; Kasiańczuk (25), Pietrowski, Walczak - Krzesłowski (2), Stępień (2); Witczak, Świderski, Krzesłowski (2) - Łakomski, Ziankou; Kozak, Szybelbejn (4), Buczek - Ziankou, Kułak; Kowalewski, Kowalski (2), Stryżanok.
Trener: Jurij Ziankou

 


 

GRUPA B

1. KH KTH Krynica - 5 pkt. (6-4)
2. KH Warsaw Capitals - 3 pkt. (14-5)
3. KH Dębica - 1 pkt. (2-13)

Gospodarze, niesieni dopingiem kompletu publiczności, od pierwszych sekund ruszyli do zdecydowanych ataków. Ich starania szybko przyniosły efekt – Rusłan Żurnia wpisał się na listę strzelców, wywołując euforię na trybunach. Z biegiem czasu gra w pierwszej tercji zaczęła się jednak wyrównywać, co wykorzystali goście: bramkę na 1:1 zdobył Łukasz Domek. Jeszcze przed przerwą Capitals odzyskali prowadzenie za sprawą Artema Babkina, który przytomnie dobił krążek po mocnym uderzeniu Sławomira Kasprzaka.

Druga odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy - już w 30. sekundzie Andrej Dubinin popisał się fenomenalnym strzałem z „klepki” bezpośrednio z bulika. Krążek wpadł do siatki z taką siłą i precyzją, że kibice i zawodnicy tylko wymienili zdumione spojrzenia, zastanawiając się, jak udało mu się to zmieścić. Przy stanie 3:1 wydawało się, że gospodarze mają mecz pod pełną kontrolą i tak też wyglądała ta część spotkania.

Jednak determinacja i konsekwentna realizacja taktyki przyniosły efekt drużynie z Krynicy. W trzeciej tercji zawodnicy Capitals zaczęli wyraźnie opadać z sił - choć wciąż groźnie atakowali, ich gra w defensywie stawała się coraz bardziej bierna. Kryniczanie bezlitośnie to wykorzystali, zdobywając trzy bramki z rzędu: dwukrotnie trafił Dawid Bulanda, a raz Walerij Polinin, odwracając losy spotkania.

W samej końcówce Capitals postawili wszystko na jedną kartę i na minutę przed końcem wycofali bramkarza. Drużyna KTH dzielnie się jednak broniła, "stawiając autobus" we własnej tercji i nie pozwalając na doprowadzenie do dogrywki. Ważne punkty dla ekipy z Krynicy, a kibice zapamiętają to widowisko ze względu na ogromne emocje i świetną atmosferę na trybunach.

KH Warsaw Capitals - KH KTH Krynica 3:4 (2:1, 1:0, 0:3)
1:0 Rusłan Żurnia - Illa Nasucha (01:03)
1:1 Łukasz Domek - Krzysztof Dudkiewicz (13:24)
2:1 Artem Babkin - Sławomir Kasprzak, Jarosław Grzesik (14:57)
3:1 Andrej Dubinin - Arsenij Denskewicz (20:30, 5/3)
3:2 Dawid Bulanda - Jakub Witecki, Tomasz Bulanda (46:33)
3:3 Walerij Polinin - Krzysztof Dudkiewicz (46:39)
3:4 Dawid Bulanda - Tomasz Bulanda, Jakub Witecki (57:41, 5/4)

Sędziowie: Kajetan Milati, Paweł Podlas (główny) – Ignacy Gajda, Dimitri Prychożka (liniowi)
Minuty karne: 10-18
Widzów: 620
Strzały: 51-50 (18-20, 14-16, 19-14)

Warsaw Capitals: K. Gutkowski (F. Brennek) - J. Grzesik, M. Kawalewicz, P. Kostygow (2), A. Babkin, S. Kasprzak - M. Młynarczyk, W. Komorski, W. Korabow (2), J. Lorek, M. Główka - M. Jagieło (2), A. Denskewicz (2), I. Nasucha, A. Dubinin (2), R. Żurnia - M. Witkowski, K. Komorski, F. Mścisławski, M. Nogalski
Trener: Paweł Popielarz

KTH Krynica: Ł. Hebda (D. Poręba) - P. Pach (2), S. Rząca, T. Bulanda (6), D. Bulanda, J. Witecki (2) - A. Krok, J. Bryniarski (4), W. Polinin, K. Dudkiewicz, K. Grebla - M. Kiklica, M. Bryła, D. Dudzik, Ł. Domek, T. Majchrzak - D. Kruczek, M. Wrona (2), D. Tomasiak (2), P. Nowak
Trener: Tomasz Cieślicki

 

Już pierwsze minuty spotkania pomiędzy KTH Krynica a KH Dębica zapowiadały niezwykle zacięte widowisko. Obie strony od początku narzuciły wysokie tempo, nie odstawiając kija w żadnej akcji. Mimo braku goli w pierwszej tercji, emocji nie brakowało – hokeiści z Dębicy dwukrotnie wybijali krążek z samej linii bramkowej, ratując się przed stratą gola.

​Druga odsłona przyniosła przełom i pierwsze trafienia. ​Wynik otworzył Bulanda, dając prowadzenie gospodarzom. ​Dziesięć minut później goście doprowadzili do wyrównania. Dybowski pewnie wjechał w tercję i choć jego pierwszy strzał został zatrzymany przez bramkarza, skuteczna dobitka znalazła drogę do siatki. ​Ta część meczu upłynęła również pod znakiem licznych wykluczeń – sędziowie często odsyłali zawodników obu drużyn na ławkę kar.

​W trzeciej tercji gra nadal toczyła się na całym lodowisku. Choć to KTH częściej przechodziło do ofensywy, Dębiczanie umiejętnie i konsekwentnie się bronili, nie pozwalając rywalom na zdobycie zwycięskiej bramki w regulaminowym czasie gry. ​O losach spotkania zadecydowała dogrywka. Złotego gola na wagę zwycięstwa dla KTH zdobył Krzysztof Dudkiewicz, który to został też wybrany najlepszym graczem Kryniczan. Z kolei w Dębicy został nim Robert Ciura.

KH KTH Krynica - KH Dębica 2:1 d. (0:0, 1:1, 0:0, 1:0 d.)
1:0 - Dawid Bulanda - Tomasz Bulanda, Valerii Polinin (27:07),
1:1 - Grzegorz Dybowski (37:05),
2:1 - Krzysztof Dudkiewicz - Jakub Witecki, Maciej Kiklica (62:41, 4/3)

Sędziowie: Wiktor Zień, Dimitri Prychożka (główni) - Ignacy Gajda, Szymon Laskus (liniowi)
Strzały: 61-25
Minuty karne: 12-20
Widzów: 88

KTH: Hebda - Pach, Rząca; T. Bulanda (2), D. Bulanda, Witecki (4) - Krok, Bryniarski; Polinin, Dudkiewicz, Grebla (2) - Kiklica (4), Bryła; Dudzik, Domek, Majchrzak oraz Wrona i Tomasiak.
Trener: Tomasz Cieślik

KH Dębica: Ciura - Procenko, Zawiła (6); Dybowski, Kieraś, Kozioł - Smagacz, Rostkowski (4); Burnat, Dybowski (6), Hućko - Gągol (2), Smagacz; Solon, Knap, Kopyściański (2) - Solak; Hulewicz; Pietrucha.
Trener: Arkadiusz Burnat

 

Prawdziwy festiwal strzelecki obejrzeli kibice w starciu gospodarzy turnieju, Warsaw Capitals z KH Dębica. Spotkanie otworzył „duet” - Michaił Gorszkow dograł do Pawła Kostygowa, a ten - mimo gry w osłabieniu - w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnie umieścił krążek w siatce. To był jednak dopiero początek kłopotów gości, ponieważ Capitals dorzucili później osiem kolejnych trafień.

Szczególnie jednostronna była druga odsłona. Można było odnieść wrażenie, że hokeiści z Dębicy chcieli jak najszybciej zakończyć ten mecz – zupełnie nic nie szło po ich myśli. W tej tercji stracili aż siedem bramek, co właściwie rozstrzygnęło losy pojedynku.

Trzecia tercja upłynęła pod znakiem pełnej kontroli wyniku przez Warszawian. Capitals zdobyli jeszcze dwa gole, a drużynie z Dębicy udało się jedynie wywalczyć honorowe trafienie. Jego autorem, na minutę przed końcową syreną, został Maciej Gągol.

Najlepszym zawodnikiem meczu w szeregach gospodarzy został Andriej Dubinin, a w barwach KH Dębica - Kacper Białek.

KH Warsaw Capitals - KH Dębica 11:1 (2:0, 7:0, 2:1)
1:0 - Paweł Kostygow - Michaił Gorszkow (04:29, 4/5),
2:0 - Ilja Nasucza - Rusłan Żurnia (10:00),
3:0 - Andriej Dubinin - Fryderyk Mścisławski, Ilja Nasucza (22:58),
4:0 - Andriej Dubinin - Rusłan Żurnia (31:24),
5:0 - Michaił Gorszkow - Jarosław Grzesik, Maksym Kawalewicz (33:41),
6:0 - Maksym Kawalewicz - Michaił Gorszkow (34:38),
7:0 - Rusłan Żurnia - Andriej Dubinin, Ilja Nasucza (36:05),
8:0 - Mariusz Nogalski - Ilja Nasucza (37:55),
9:0 - Paweł Kostygow - Wojciech Komorski (38:39),
10:0 - Arseni Dzianskiewicz - Marceli Jagieło (42:30),
11:0 - Maksymilian Witkowski - Fryderyk Mścisławski, Artem Babkin (45:07),
11:1 - Maciej Gągol - Bernard Smagacz (58:58)

Sędziowie: Tymon Gajda, Kajetan Milati (główni) - Dimitri Prychożka, Ignacy Gajda (liniowi)
Strzały: 56-32
Minuty karne: 8-10
Widzów: 600

Warsaw Capitals: K. Gutkowski (F. Brennek) - J. Grzesik, M. Kawalewicz, P. Kostygow, A. Babkin, M. Gorszkow - M. Młynarczyk (2), W. Komorski, W. Korabał, J. Lorek, M. Główka - M. Jagieło, A. Denskewicz, I. Nasucha, A. Dubinin, R. Żurnia (2) - M. Witkowski, K. Komorski, F. Mścisławski (2), M. Nogalski, S. Kasprzak (2).
Trener: Paweł Popielarz

KH Dębica: Ciura (Białek) - Procenko (2), Zawiła (2); Dybowski, Kieraś, Kozioł - Smagacz, Rostkowski (2); Burnat, Dybowski, Hućko - Gągol, Smagacz; Solon, Knap (2), Kopyściański - Solak; Hulewicz (2); Pietrucha.
Trener: Arkadiusz Burnat


FAZA FINAŁOWA

 

Mecz o 5 miejsce KH Dębica – BKS Bydgoszcz (09:00)

Mecz o 3 miejsce: KH Warsaw Capitals - Zagłębie Sosnowiec (11:45)

Mecz o 1 miejsce: ŁKH Łódź - KH KTH Krynica (14:45)

Czytaj także:

Galeria zdjęć

Faza grupowa turnieju finałowego 2. ligi (10-11.04.2026)

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe