Hokej.net Logo

Katowiczanie pokazali siłę. STS długo nie miał odpowiedzi

fot. Klaudia Baron
fot. Klaudia Baron

Hokeiści GKS-u Katowice udanie rozpoczęli ligowe granie przed własną publicznością. Podopieczni Jacka Płachty pokonali STS Sanok Sokół 5:1, a o ich zwycięstwie przesądziły przede wszystkim dwie pierwsze tercje. Honorowe trafienie dla Sanoczan zdobył Wiktor Zacharow.

Początek spotkania należał do gospodarzy, choć Sanoczanie również potrafili przedostać się pod bramkę Connora LaCouvée. Już w pierwszych minutach swoich szans szukali Marcel Karnas i Mykyta Sydorenko, ale kanadyjski golkiper GieKSy zachował czujność.

Z każdą kolejną minutą przewaga Katowiczan stawała się jednak coraz wyraźniejsza. Aktywni byli Stephen Anderson i Patryk Krężołek, a sporo pracy miał Ēriks Vītols.

W 11. minucie na ławkę kar trafił Denis Borodaj. Sanoczanie przetrwali niemal całe osłabienie, ale chwilę po jego zakończeniu Pontus Englund zdecydował się na uderzenie z okolic bulika i trafił przy krótkim słupku, otwierając wynik spotkania.

Podobny scenariusz powtórzył się pod koniec pierwszej odsłony. Tym razem karę odsiadywał Miłosz Noworyta. Gdy jego wykluczenie właśnie dobiegło końca, Stephen Anderson obsłużył Patryka Krężołka, a ten z bliska skierował krążek do bramki.

W drugiej odsłonie gospodarze jeszcze mocniej zaznaczyli swoją przewagę. W 28. minucie po raz pierwszy tego wieczoru wykorzystali grę w przewadze. Przed bramką STS-u dobrze odnalazł się Stephen Anderson, który przełożył krążek i precyzyjnym strzałem przy słupku podwyższył prowadzenie na 3:0.

Katowiczanie nie zwalniali tempa. Chwilę później Patryk Wronka zmienił tor lotu krążka, ale tym razem Sanoczan uratował słupek.

W 33. minucie gospodarze dopięli swego po raz kolejny. Jonasz Hofman znalazł się w dogodnej sytuacji i sprytnym uderzeniem posłał krążek między parkanami Vītolsa. GieKSa prowadziła już 4:0.

Jeszcze przed drugą przerwą STS otrzymał znakomitą okazję na zdobycie kontaktowego trafienia. Faulowany był Mykyta Sydorenko, a sędziowie podyktowali rzut karny. Ukrainiec sam podszedł do próby, ale jego intencje dobrze odczytał LaCouvée, który zatrzymał krążek kijem.

W trzeciej tercji gospodarze nie musieli już forsować tempa, a Sanoczanie starali się zdobyć przynajmniej honorową bramkę. Swoich szans szukali między innymi Radosław Sawicki i Adam Sawicki, ale długo na posterunku pozostawał bramkarz GKS-u.

Wysiłki gości przyniosły efekt w 55. minucie. Bohdan Truszczenko uruchomił Wiktora Zacharowa, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam i efektownym uderzeniem pod poprzeczkę zdobył pierwszą bramkę STS-u w tym spotkaniu.

Ostatnie słowo należało jednak do Katowiczan. Patryk Wronka dobrze wyczekał Vītolsa i odegrał do Bartosza Fraszki, który pewnym strzałem ustalił wynik na 5:1.

GKS Katowice był w tym spotkaniu zespołem dojrzalszym, skuteczniejszym i stworzył zdecydowanie więcej sytuacji podbramkowych.

GKS Katowice - STS Sanok Sokół 5:1 (2:0, 2:0, 1:1)
1:0 Pontus Englund - Patryk Wronka, Emil Forslund (13:09)
2:0 Patryk Krężołek - Stephen Anderson, Miro Ruokonen (18:35)
3:0 Stephen Anderson - Joona Monto, Matthew Sredl (27:52, 5/4)
4:0 Jonasz Hofman - Jakub Hofman (32:59)
4:1 Wiktor Zacharow - Bohdan Truszczenko (54:52)
5:1 Bartosz Fraszko - Patryk Wronka, Pontus Englund (57:07)

Sędziowali: Michał Baca, Sajmon Grelich (główni) - Paweł Zięba, Dariusz Pobożniak (liniowi)
Minuty karne: 2-6
Strzały: 49-20
Widzów: 1000

GKS Katowice: C. LaCouvée - P. Englund, J. Lundegård, B. Fraszko, P. Wronka, B. Bremer - E. Cap, M. Sredl, P. Krężołek, S. Anderson (2), J. Hofman - J. Huttula, K. Maciaś, M. Ruokonen, J. Monto, E. Forslund - A. Hornik, B. Chodor, M. Kosmęda, K. Centkowski, J. Hofman.
Trener: Jacek Płachta

STS Sanok Sokół: Ē. Vītols - B. Truszczenko, J. Ratusznyj, M. Sydorenko, W. Zacharow, D. Borodaj (2) - M. Noworyta (4), O. Janiszewski, W. Czerdak, W. Mazur, M. Olijnyk - I. Sysak, M. Starościak, J. Krzyżek, M. Karnas, K. Lisowski - T. Pyrih, S. Tymczenko, A. Sawicki, R. Sawicki, O. Bozerocki.
Trener: Ołeh Szafarenko

Czytaj także:

Galeria zdjęć

GKS Katowice - STS Sanok Sokół 5:1 (15.09.2026)

Zobacz galerię

Rozgrywki w skrócie

2026/27 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. ECZD Zagłębie Sosnowiec 11 52 25 27 25 136
2. GKS Tychy 11 59 22 37 24 114
3. BS Polonia Bytom 12 50 24 26 24 68
4. KH Energa Toruń 11 46 24 22 23 116
5. KS Unia Oświęcim 10 40 31 9 19 155
6. JKH GKS Jastrzębie 11 22 26 -4 17 90
7. Comarch Cracovia 12 30 40 -10 17 167
8. GKS Katowice 13 49 39 10 16 110
9. STS Sanok Sokół 10 10 49 -39 3 83
10. Podhale Nowy Targ 11 13 91 -78 0 197
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 5

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • lauri
    2026-09-15 21:24:27

    Szacunek dla Vitolsa, narobił się w bramce nie powiem. Oprócz tego to co powiedzieć.. Szkoda tych kar ale co zrobić :| Niech sie chłopaki ograją i coś może z tego wyjść w niejednym spotkaniu, trzymam kciuki :D
    STS

  • Marootychy
    2026-09-15 21:35:59

    Jedno pytanie dlaczego w Sanoku grało tylko 8 Polaków ? Ma być minimum 10 , powinien być walkower na korzyść gieksy ,

    • lauri
      2026-09-15 21:48:23

      -Buczek (bramkarz dwójka)
      -Niemczyk, Starościak, Noworyta
      -Adam i Radek Sawiccy, Krzyżek, Lisowski, Karnas
      -Oskar Bozerockij i Tymon Pyrih (Mają karty polaka więc też sie liczą)
      łącznie 11 polaków

    • PanFan01
      2026-09-15 23:05:47

      Moja żona, dzieci i ja, mamy brytyjski "settlement", a więc takie z nas brytole że hej ;)

  • gieksa76
    2026-09-15 21:41:53

    Taką GIEKSĘ chcemy oglądać.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe