Wszystko już jasne. Władze KH Energi Toruń postawiły na stabilizację i przedłużyły kontrakt z dotychczasowym szkoleniowcem. Sami Hirvonen nadal będzie prowadził "Stalowe Pierniki".
Fin przejął drużynę w trakcie sezonu, zastępując Leifa Strömberga, który rozstał się z klubem w kontrowersyjnych okolicznościach. 52-letni szkoleniowiec zmienił styl gry zespołu na bardziej defensywny.
Pod jego wodzą torunianie rozegrali 32 spotkania sezonu zasadniczego, z których wygrali 15. Najlepsze przyszło jednak w ćwierćfinale play-off, gdzie toruńska drużyna pokazała charakter i była o krok od sprawienia niespodzianki. Ostatecznie "Stalowe Pierniki" przegrały dopiero po siedmiu meczach z Unią Oświęcim.
W oficjalnym komunikacie klub podkreślił, że kluczowa jest stabilizacja i kontynuacja rozpoczętej pracy.
– Podstawą efektywnego rozwoju jest stabilizacja, a my wiemy, że w sporcie zawodowym jest to szczególnie ważne. Dlatego stawiamy na kontynuację myśli szkoleniowej, która w minionym sezonie zaowocowała zbudowaniem tożsamości i jedności w drużynie – przekazano.
– Jesteśmy przekonani, że był to dopiero początek pracy, która pierwsze efekty przyniosła w decydującej fazie sezonu, a która pozwoli nam osiągnąć sukces w nadchodzących rozgrywkach.
Jak zaznaczono, obecny sztab ma teraz skupić się na budowie kadry na nowy sezon oraz o planowaniu sparingów
Czytaj także: