Kolejny koniec kariery. Sanocki napastnik wiesza łyżwy na kołku
Damian Ginda (fot. Tomasz Gonsior)
Jak udało nam się ustalić, STS Sanok musi sobie poradzić bez kolejnego gracza. Jak udało nam się ustalić, łyżwy na kołku zawiesił Damian Ginda.
24-letni wychowanek Niedźwiadków Sanok niemal całą karierę spędził w rodzimym Sanoku. Wyjątkiem był jedynie epizod z końcówki ostatniego sezonu, kiedy to pięć spotkań rozegrał w barwach UHT Sabers Oświęcim.
Szczególnie wyróżniał się w młodzieżowych rozgrywkach, a w sezonie 2018/19 z UKS-em Sanok sięgnął nawet po złoty medal mistrzostw Polski U20, zdobywając indywidualnie 54 punkty w 26 meczach.
Na ekstraligowych taflach występował przez cztery sezony, rozgrywając łącznie 133 spotkań. W tym czasie zdobył pięć punktów za trzy bramki i dwie asysty. Sędziowie nałożyli na niego 90 minut.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
lauri
Dzisiaj dzień prezentacji... Oby to był początek czegos nowego.. I już nigdy więcej takich sytuacji z młodymi zawodnikami kończącymi kariery przez złe funkcjonowanie drużyny
Hej STS!
C!chy
Co ta pani prezes Sanockiego klubu odp...
Sezon się zbliża a tu tylko słowa i nic więcej
rzekomo podpisywanie kontraktów, prezentacja drużyny a wychodzi na to że jest jedno wielkie bagno. Czyżby pani prezes sanoka była na kawie z pania Michalską z Nowego Targu?! :) Oczywiście nie obrażając kibiców tego klubu
NTjacek
Nadzieja umiera ostatnia
iras
kolejne zmarnowane pokolenie mlodych hokeistów