Jaromír Jágr, jedna z największych napastników w historii hokeja, dał wyraźny sygnał, że jego niezwykła kariera zbliża się do końca. Po 38 latach profesjonalnej gry 54‑latek może właśnie rozgrywać swoje ostatnie chwile jako zawodnik.
W wywiadzie opublikowanym na Instagramie czeski napastnik stwierdził wprost pytany o przyszłość.
– Prawdopodobnie nie zagram ponownie. To musiałby być cud. Bóg musiałby przyjść, wejść we mnie i sprawić, że będę o piętnaście lat młodszy – powiedział Jágr w nagraniu, które wywołało falę komentarzy w środowisku hokejowym.
Symboliczny finisz w Kladnie
W sezonie 2025/26 Jágr wystąpił tylko w sześciu meczach czeskiej ekstraligi w barwach Rytíři Kladno, klubu swojego rodzinnego miasta. Jego ostatni występ miał miejsce 21 grudnia 2025 roku.
Choć formalnie jego sezon wciąż trwa, to udział legendy w rozgrywkach jest wyraźnie ograniczony, a sam zawodnik przyznaje, że jego aktywna gra może już nie zostać wznowiona. W jednym z komentarzy dodał też, że więcej czasu spędza teraz oglądając hokej i inne sporty na żywo, niż trenując.
Refleksje i spojrzenie na przyszłość
Jágr to drugi najlepszy punktujący w historii NHL (1921 punktów w 1733 meczach), dwukrotny zdobywca Pucharu Stanleya z Pittsburgh Penguins i uczestnik pięciu igrzysk olimpijskich. Jego legenda jest jednym z najtrwalszych symboli światowego hokeja.
W rozmowie zaznaczył też, jak trudne jest pogodzenie się z upływem czasu i kondycją fizyczną.
– Najgorsze jest to, że jak nie musisz, to trudno się zmusić. Staram się chodzić na łyżwy codziennie, jeśli mam czas – przyznał.
Co dalej?
Oficjalne ogłoszenie zakończenia kariery jeszcze nie padło, ale deklaracje Jágra i jego coraz rzadsze występy na lodzie sugerują, że rok 2025/26 może być jego ostatnim jako zawodnik. Świat hokeja z niecierpliwością czeka na potwierdzenie tego faktu – zarówno od samego zawodnika, jak i klubu.
Czytaj także: