Hokej.net Logo

Kontrowersyjny gol rozstrzygnął mecz. Legendarny trener wściekły na sędziów! [WIDEO]

2026-05-05 08:09 NHL
Trenr Anaheim Ducks Joel Quenneville był wściekły po zwycięskim golu dla Vegas Golden Knights w meczu przeciwko jego drużynie
Trenr Anaheim Ducks Joel Quenneville był wściekły po zwycięskim golu dla Vegas Golden Knights w meczu przeciwko jego drużynie

Od wielkiej kontrowersji zaczęła się rywalizacja Vegas Golden Knights z Anaheim Ducks w drugiej rundzie play-off NHL. Trener drużyny z Anaheim nie mógł się pogodzić z decyzją sędziów, która poprzedziła decydującego gola.

Golden Knights nad ranem polskiego czasu przed własną publicznością pokonali "Kaczory" 3:1 na otwarcie rywalizacji o awans do finału konferencji zachodniej. Mimo że po meczu ich gracz Mitch Marner przyznał, że nikt w szatni nie może być zadowolony z tego zwycięstwa, bo drużyna potrafi grać dużo lepiej, a trener John Tortorella wprost stwierdził, że to rywale byli lepsi. "Złoci Rycerze" wyszli jednak na prowadzenie w 24. minucie po golu znakomicie ostatnio dysponowanego Bretta Howdena i to prowadzenie utrzymali do minuty 54. Wtedy do remisu doprowadził Mikael Granlund. Ale już 65 sekund gospodarze odpowiedzieli swoim golem. I to właśnie to trafienie wywołało wielkie dyskusje po meczu. Drużyna z Las Vegas wrzuciła krążek do tercji ataku Ducks, a tam do "gumy" jechał jej napastnik Jack Eichel i obrońca rywali Jackson LaCombe. Ten ostatni dopadł do krążka, ale wybił go wprost do gracza gospodarzy Pawła Dorofiejewa, który obsłużył podaniem Iwana Barbaszowa, a ten trafił do bramki. Trener Ducks Joel Quenneville był wściekły, bo jego zdaniem sędziowie powinni wcześniej odgwizdać uwolnienie, gdyż LaCombe w momencie oceny miał większe szanse przejęcia krążka niż Eichel i zresztą później go przejął. Po meczu legendarny trener na konferencji prasowej zwracał nawet uwagę, że napastnik Golden Knights zwolnił i podniósł kij do góry, gdyż sam spodziewał się uwolnienia. W dodatku zgodnie z przepisami w sytuacji, gdy rywalizacja jest zbyt bliska, by ocenić, kto pierwszy dopadnie do krążka, faworyzowana jest drużyna broniąca, bo należy w takiej sytuacji uwolnienie odgwizdać. Sędzia jednak w tym przypadku tego nie zrobił, a gol Barbaszowa okazał się być zwycięskim. 

Kontrowersyjny zwycięski gol Iwana Barbaszowa:

W samej końcówce Marner strzałem przez całą taflę skierował "gumę" do pustej już bramki gości i ustalił wynik. Pierwszą gwiazdą meczu nie wybrano jednak żadnego ze strzelców, a bramkarza Golden Knights Cartera Harta, który skutecznie interweniował 33 razy. Obie drużyny swoją rywalizację będą kontynuowały w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu, gdy w T-Mobile Arenie w Paradise, Las Vegas odbędzie się mecz numer 2.

Vegas Golden Knights - Anaheim Ducks 3:1 (0:0, 1:0, 2:1)
Howden (24.), Barbaszow (56.), Marner (60.) - Granlund (54.)

W drugim rozegranym tej nocy meczu na 2-0 swoje prowadzenie w serii drugiej rundy w konferencji wschodniej podwyższyła drużyna Carolina Hurricanes. "Huragany" po raz pierwszy w tegorocznej fazie play-off przegrywały i to nawet 0:2, gdy w 5. minucie straciły 2 gole w odstępie zaledwie 39 sekund. Ale Nikolaj Ehlers zdobył bramkę kontaktową w pierwszej tercji w przewadze, a później asystował, gdy w 52. minucie Seth Jarvis doprowadził do remisu. Mecz rozstrzygnęła dogrywka. W jej 19. minucie Taylor Hall w podbramkowym zamieszaniu dał Hurricanes wygraną 3:2. Stojący w bramce gospodarzy Frederik Andersen obronił 34 strzały rywali, w tym wszystkie 15 w dogrywce. Drużyna z Karoliny Północnej tej nocy przegrywała w meczu NHL po raz pierwszy od niemal miesiąca. Poprzednio zdarzyło jej się to 7 kwietnia w meczu z Boston Bruins. Od tego czasu nie odrabiała strat w 9 spotkaniach z rzędu.

Carolina Hurricanes - Philadelphia Flyers 3:2 (1:2, 0:0, 1:0, 1:0)
Ehlers (11.), Jarvis (52.), Hall (79.) - Drysdale (5.), Couturier (5.)
Stan serii: 2-0. Trzeci mecz w nocy z czwartku na piątek w Filadelfii.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • slawo77
    2026-05-05 17:44:04

    W sportowej "przyrodzie" wszystko przeważnie wychodzi na zero. W poprzedniej rundzie dostali gola widmo to teraz poszło w drugą stronę

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe