Kuriozalny gol dla Zagłębia Sosnowiec nie został uznany. Wyjaśniamy [WIDEO]
W 15. minucie spotkania pomiędzy GKS Tychy a EC Będzin Zagłębiem Sosnowiec doszło do kuriozalnej sytuacji. Po uderzeniu ze środkowej strefy tafli przez zawodnika gości, krążek odbił się od sędziego i wpadł do bramki. Jednak po konsultacji nie został on uznany. Wyjaśniamy dlaczego.
Pięć minut przed przerwą na drugą tercję Witalij Andriejkiw uderzył gumę spod czerwonej linii, ta odbiła się od sędziego liniowego będącego na niebieskiej i wpadła wprost do bramki Tomáša Fučíka. Bramkarz gospodarzy podczas uderzenia wyszedł z bramki, chcąc zatrzymać krążek za bramką. Jednak guma sprawiła mu psikusa i odbiła się od sędziego, a następnie wpadła wprost do bramki.
Według najnowszych przepisów bramka dla Zagłębia Sosnowiec nie mogła zostać uznana.
Jeżeli gol zostanie zdobyty w wyniku bezpośredniego odbicia się od sędziego to gol nie zostanie uznany.

Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
Unior
Pewnie sędziowie się obrazili na dawniej obowiązujący zwrot "sędzia powietrze", więc zmieniono przepisy aby sędziów dowartościować.