Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Lider kadry po wygranym turnieju U18. "Jako drużyna funkcjonujemy dobrze"

Olaf Zachariasz, napastnik reprezentacji Polski do lat 18 (Foto: Polski Hokej)
Olaf Zachariasz, napastnik reprezentacji Polski do lat 18 (Foto: Polski Hokej)

Reprezentacja Polski do lat 18 rozegrała bardzo dobre zawody, triumfując w Turnieju Czterech Narodów na Węgrzech. Biało-czerwoni zanotowali komplet zwycięstw, a my podsumowaliśmy te zmagania z Olafem Zachariaszem.

HOKEJ.NET: – Jakbyś ogólnie ocenił turniej?

Olaf Zachariasz: – Oceniłbym go na pewno na plus. Dwóch naszych rywali na tym turnieju będzie naszymi przeciwnikami na mistrzostwach świata, więc zagranie z nimi w przerwie reprezentacyjnej w lutym jest dużą zaletą.

Zajęliście w nim pierwsze miejsce, ale pewnie są jeszcze pewne elementy gry do poprawy...

– Oczywiście, jak każda drużyna mamy elementy gry do poprawy. Naszą bolączka była skuteczność, która w pierwszym i trzecim meczu dawała się we znaki. Musimy zachować więcej zimnej krwi i złości sportowej, której na pewno w nas nie brakuje, jednakże ze zgrupowania na zgrupowanie wyglądamy coraz lepiej. Przede wszystkim widać w nas znakomity kolektyw, o który dbamy razem ze sztabem, każdy wie jakie ma zadanie w drużynie i jako drużyna funkcjonujemy dobrze.

Czy na lodzie czuliście różnicę, że Węgrzy byli młodsi od was?

– Tak, byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną w tym meczu. Brakowało nam skuteczności, ale przez cały mecz kontrolowaliśmy przebieg spotkania i nie daliśmy przeciwnikowi zbyt wielu szans na złamanie tego wyniku. Warto dodać, że mimo tego, że byli od nas młodsi, nie oszczędzali nas i grali bardzo twardy hokej, co mogło się podobać.

Który mecz twoim zdaniem był najcięższy?

– Mecz z Japonią, zdecydowanie. Wszyscy mieliśmy pierwszy raz styczność z azjatycką drużyną oraz wszyscy nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Japończycy bardzo dobrze i szybko poruszali się po tafli. Osobiście mi zaimponowała ich zawziętość, ponieważ pomimo naszej trzybramkowej przewagi, chłopcy nawet na sekundę nie pomyśleli, że ten mecz jest przegrany i gonili od pierwszej do ostatniej minuty.

Defensywa w meczu z Japonią. Co tam poszło nie tak?

– Prawdę mówiąc, oprócz początku trzeciej tercji w defensywie graliśmy naprawdę solidnie, na końcu drugiej tercji złapaliśmy karę, którą Japończycy szybko wykorzystali i poszli za ciosem. My za to w porę się ocknęliśmy i dociągnęliśmy mecz do zwycięstwa.

Najważniejsze wnioski po tych zmaganiach?

– Trzeba podejść pokornie do mistrzostw. To, że teraz wygraliśmy, nie oznacza, że tak będą wyglądały mecze na Litwie. Tam każdy mecz gra się jak o wszystko i każda drużyna zostawi serce, aby mecz zwyciężyć, więc wnioski które wyciągnęliśmy to właśnie pokora, lecz wiemy też, że mamy jasny cel, o który jedziemy z całą pewnością walczyć.

Rozmawiał: Mikołaj Hoder

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe