Łyszczarczyk: Mam nadzieję, że za rok wrócimy tu, gdzie jest nasze miejsce [WIDEO]
10 dni trwała przygoda hokejowej reprezentacji Polski w gronie najlepszych drużyn świata. Biało-czerwoni przegrali wszystkie siedem meczów na turnieju w Czechach i spadli z Elity. Po porażce z Kazachstanem, która przesądziła o spadku, porozmawialiśmy z Alanem Łyszczarczykiem.
HOKEJ.NET: – Spadamy z Elity. Niewiele brakowało, ale Kazachowie byli po prostu lepsi.
Alan Łyszczarczyk: – Tak, na pewno byli skuteczniejsi. My mieliśmy swoje szanse, których nie wykorzystaliśmy. Szkoda, bo były szanse, by strzelić zwycięską bramkę. Niestety, taka nie padła. Potem trochę zaryzykowaliśmy i straciliśmy kolejnego gola.
Czego zabrakło? Przy wyniku 1:1 było kilka sytuacji i były przewagi. Chyba za duża liczba podań a za mało strzałów?
– Tak, jak powiedziałem zabrakło nam skuteczności, nie odskoczyliśmy chociażby na 2:1, chociaż szanse były. Wtedy mecz wyglądałby zapewne zupełnie inaczej.
Możesz chyba mieć do siebie pretensje przy stracie krążka i bramce na 3:1, która zakończyła to spotkanie.
– Tak, krążek skoczył. Nic z tym nie zrobię, idziemy dalej. Mam nadzieję, że za rok wrócimy tu, gdzie jest nasze miejsce.
Zrobiliście w Elicie dobre wrażenie, ale czegoś jednak zabrakło. Kibice mimo wszystko mogą być zadowoleni i nie pozostaje nic innego jak życzyć szybkiego powrotu.
– Owszem, zabrakło, nie wygraliśmy żadnego meczu, a jak się nie wygrywa żadnego meczu to nie można się utrzymać w elicie. Miejmy nadzieję, że całe to doświadczenie zaprocentuje w przyszłości.
Rozmawiał: Sebastian Królicki
WIĘCEJ W MATERIALE WIDEO:
Czytaj także:
- Selekcjoner reprezentacji Polski rozesłał powołania. Szansa dla młodych graczy
- 15-latek w kadrze do lat 20! To ich trener widzi w składzie
- Polacy zagrają w Győr! Przed nimi międzynarodowy turniej
- Szybko wyciągnięte wnioski. Polacy z udanym rewanżem na Węgrzech
- Polacy z kompletem zwycięstw! Biało-czerwoni najlepsi w Tychach

Komentarze
Lista komentarzy
mim 1965
Nie tak szybko.Najpierw trzeba opanować hokejowe abecadło. Szybką jazdę, dokładne podania,perfekcyjne zakładanie zamka,grę w przewadze,strzelanie na bramkę a nie walenie prosto w bramkarza ,pracę na bramkarzu.Jak to panowie opanujecie to będziemy was podziwiać w elicie.Mam tylko nadzieję, że nie będzie to za dwadzieścia lat.
szalnt
Alanku, na początek to naucz się liczyć - "za rok" to najwyżej wrócicie do A1 a jak się naprawdę postaracie to może za dwa lata wrócicie do Elity - trochę pokory.
Tak działa karma Alanku ale spokojnie za parę miesięcy sezon zasadniczy, po wyżywasz się na kolegach z Podhala i uśmieszek wróci na twe usteczka.
szop
jestes żalosny.....
szop
a jak juz chodzi o scislosc za rok moga awansowac ale zagraja za dwa
szalnt
Szop, od.wal.się ode mnie żyjemy w wolnym kraju (podobno) więc każdy ma prawo do swojej opinii - jak się uważasz za najmądrzejszego to sprawdź czy ty czasem nie jesteś żałosny. Pisz swoje opinie jak Cię na to stać.
danielos8
No cóż więcej pokory bym radził, na razie waszym miejscem jest zaplecze, co do Alana to jak na razie równia pochyła, słabe mistrzostwa, z młodego który ocierał się o NHL zrobił się przeciętny grajek naszej ligi, szkoda.
narut
na paryskim bruku, na paryskim bruku cytując czy też parafrazując wieszcza naszego - swary i pomyje wylewane, drobne i większe... 1832 r. swary krajowe szybko zostały przeniesione na paryski bruk.. 2024 r. : ledwo co skończył się turniej a już ligowe problemy (czasem także mentalne), zaszłości i antypatie dają o sobie z całą mocą znać.. może warto z pewnymi komentarzami do września się powstrzymać, jak już liga ruszy ?