Ma ponad 200 goli w NHL. Detroit wzmacnia ofensywę doświadczonym Szwedem
Detroit Red Wings dokonali ważnego wzmocnienia przed sezonem 2026/2027. Do zespołu prowadzonego przez Steve'a Yzermana dołączył doświadczony skrzydłowy Viktor Arvidsson, który podpisał dwuletni kontrakt o wartości 10 milionów dolarów. Średnia roczna wartość umowy wynosi 5 milionów dolarów.
Ma za sobą udany sezon
33-letni Szwed trafił do Detroit po bardzo dobrym sezonie w barwach Boston Bruins. W 69 spotkaniach sezonu zasadniczego zdobył 25 bramek i zanotował 29 asyst, kończąc rozgrywki z dorobkiem 54 punktów. Był to jego najlepszy wynik od kilku lat i potwierdzenie, że nadal może odgrywać ważną rolę w jednej z dwóch czołowych formacji ofensywnych.
Ogromne doświadczenie
Arvidsson jest doskonale znany kibicom NHL. W najlepszej lidze świata rozegrał już 682 mecze, w których zgromadził 443 punkty za 219 bramek i 224 asysty.
Największe sukcesy święcił w barwach Nashville Predators, z którymi dotarł do finału Pucharu Stanleya w 2017 roku. W kolejnych latach reprezentował również Los Angeles Kings, Edmonton Oilers i Boston Bruins.
Yzerman liczy na więcej goli
Red Wings od kilku sezonów bezskutecznie walczą o powrót do fazy play-off. Steve Yzerman konsekwentnie wzmacnia skład doświadczonymi zawodnikami, którzy mają zwiększyć siłę ofensywną zespołu.
Arvidsson ma wypełnić lukę po odejściu kilku skrzydłowych i wnieść do drużyny nie tylko gole, ale także doświadczenie zdobyte w ponad 680 spotkaniach NHL. Jego szybkość, agresywny styl gry i umiejętność odnajdywania się pod bramką rywali od lat należą do jego największych atutów.
Czas na nowy rozdział
Szwed rozpocznie piąty etap swojej kariery w NHL. Po latach spędzonych w Nashville, Los Angeles, Edmonton i Bostonie będzie teraz próbował pomóc Red Wings wrócić do grona najlepszych drużyn Konferencji Wschodniej.
W Detroit liczą, że Arvidsson utrzyma wysoką skuteczność z poprzedniego sezonu i stanie się jednym z liderów ofensywy zespołu, który od dawna czeka na powrót do walki o Puchar Stanleya.
Arvidsson ponownie spotka się z Toddem McLellanem, który prowadził go już w Los Angeles Kings. To właśnie pod jego wodzą Szwed rozgrywał jedne z najlepszych sezonów po odejściu z Nashville.
– Znam Todda od kilku lat i naprawdę świetnie pracowało mi się pod jego wodzą. Decyzja była łatwa. Cieszę się, że zostałem zawodnikiem Red Wings. To będzie świetna przygoda - tłumaczy Szwed.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze