Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Marcin Kolusz wrócił do gry. Znakomita seria drużyny Valtonena trwa

Marcin Kolusz wrócił do gry. Znakomita seria drużyny Valtonena trwa

Marcin Kolusz wrócił do gry w słowackiej ekstraklasie po trzytygodniowej przerwie. Jego drużyna kontynuuje znakomitą passę pod wodzą Tomka Valtonena.



Kolusz zagrał dziś w wyjazdowym meczu Dukli Michalovce z HC Nowe Zamki w ramach 42. kolejki Tipos Extraligi. Był to jego pierwszy mecz od 7 lutego. Jak informowaliśmy wcześniej, przerwa była spowodowana chorobą reprezentanta Polski.

Dukla dziś wygrała w Nowych Zamkach 2:1 po dogrywce dzięki golom Tomáša Töröka i Pavola Regendy, który rozstrzygnął spotkanie w jego dodatkowej części.

Kolusz zagrał w trzeciej parze obrony razem z potężnym Kanadyjczykiem Markiem Louisem. Łącznie był na lodzie przez 19 minut i 31 sekund, a prezentował się bardzo aktywnie w ofensywie, bo czterokrotnie celnie strzelał na bramkę gospodarzy. Po 14 występach w słowackiej ekstraklasie w tym sezonie ma na koncie 3 asysty i -1 w statystyce +/-. Wcześniej rozegrał także 9 meczów i uzyskał 2 asysty w barwach Vaasan Sport w fińskiej ekstraklasie.

Prowadzona przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski i szkoleniowca Podhala Nowy Targ Tomka Valtonena Dukla Michalovce jest ostatnio w słowackiej ekstraklasie nie do zatrzymania. Dzisiejsze zwycięstwo jest już jej 10. z rzędu, a 7. kolejnym na wyjeździe. Po raz ostatni podopieczni Valtonena przegrali 19 stycznia, a poza własną halą jeszcze 16 dni wcześniej.

Gdy urodzony w Piotrkowie Trybunalskim szkoleniowiec przejmował zespół, ten był na 8. miejscu w tabeli. W tej chwili zajmuje 3. pozycję. W niedzielę zagra na wyjeździe z wiceliderem HK Poprad, który jako ostatni znalazł sposób na Duklę.

- Od kiedy przyszedłem zmieniło się wiele rzeczy, ale tą najbardziej podstawową jest to, że wprowadziłem do drużyny nową filozofię - tłumaczy sukces zespołu po jego przyjściu trener Valtonen w dzisiejszym wydaniu słowackiego dziennika "Šport". - Podstawowym celem było to, żeby drużyna zaczęła grać jako jedność. Zawodnicy sobie to przyswoili i w to wierzą.

Dukla, dla której jest to dopiero drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej, nieoczekiwanie może nawet włączyć się do walki o wygranie rozgrywek zasadniczych, bo do lidera HKm Zwoleń traci tylko 5 punktów. Valtonen jednak nie stawia przed drużyną konkretnego celu, jeśli chodzi o miejsce na koniec sezonu zasadniczego.

- Przede wszystkim chcemy poprawić naszą grę i wznieść ją na nawet jeszcze wyższy poziom - mówi. - Oczywiście chcemy osiągnąć najlepszy możliwy wynik w każdym meczu, ale ważne jest, żeby dobrze przygotować się do play-offów. Jesteśmy na dobrej drodze, ale ciągle przed nami dużo pracy.

Zapytany o poziom słowackiej ekstraklasy powiedział, że ten go zaskoczył. - Słowacka Extraliga jest lepsza niż wcześniej myślałem. Słowacy mogą być dumni z jej poziomu - skomentował. - 6 najlepszych słowackich drużyn mogłoby grać w lidze fińskiej i niektóre z nich mogłyby walczyć w środku tabeli. Porównując z drugą ligą szwedzką słowacka jest trochę wolniejsza, ale z drugiej strony jest w niej więcej doświadczonych i starszych zawodników.

Valtonen powiedział w rozmowie ze słowacką gazetą, że nie miał żadnych problemów z aklimatyzacją za naszą południową granicą. - Jako urodzony Polak znam kulturę, która jest podobna do słowackiej. Mówię płynnie po polsku, więc mogę rozmawiać z zawodnikami, którzy nie znają angielskiego. Czuję się na Słowacji jak w domu - mówi.

W artykule na jego temat wypowiedział się także obecny selekcjoner naszej kadry Robert Kaláber. - Czasem piszemy do siebie smsy albo rozmawiamy przez telefon - mówi szkoleniowiec JKH GKS-u Jastrzębie-Zdrój. - Wiedziałem, że Tomek to dobry trener, bo znałem go z Polski. Byłem przekonany, że może pomóc Michalovcom. Śledzę jego pracę i trzymam za niego kciuki.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe