Mariusz Czerkawski: Jeden wielki bałagan po tej imprezie, która mogła się super skończyć
Minęły cztery dni od ostatniego meczu reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata Elity w Czechach. W decydującym starciu biało-czerwoni ulegli 1:3 Kazachom i spadli z hokejowej Elity. Jak ocenił postawę hokeistów Mariusz Czerkawski?
Reprezentacja Polski z dobrej strony pokazała się na Mistrzostwach Świata Elity w Ostrawie, jednak słabsze mecze w decydujących starciach z Francja i Kazachstanem zdecydowały o spadku do Dywizji IA. Polacy pozostawili na lodzie serce, a walki też nie można im odmówić. Popełnili jednak zbyt dużo prostych błędów. Tu na pierwszy plan rzucają się straty krążka, niedokładne podania czy brak zasłaniania bramkarza rywali, szczególnie podczas gier w przewadze.
– Nie dało się zauważyć, że nie pracujemy na bramkarzu, a dzisiejszy hokej głównie na tym polega. Strzał z nadgarstka i praca na bramkarzu, aby zasłonić mu widoczność krążka. U nas, gdy padał już strzał, to nagle zawodnicy się rozstąpili i bramkarz widział już wszystko. Najlepsi zawodnicy na świecie stoją na linii strzału niezależnie od tego czy będzie bolało, czy nie. Nikt nie kalkuluje u nas to nie wiadomo dlaczego boją się pracy na bramkarzu, aby ktoś czasem nie oberwał krążkiem – podkreślił Mariusz Czerkawski na antenie Polsatu Sport.
W meczach o stawkę Polacy często nie potrafią przejąć kontroli nad spotkaniem, gubią się i nie mają pomysłu jak przeciwstawić się rywalowi.
– Nasi zawodnicy kompletnie stracili kontrolę nad tym co się dzieje, wpadli w tak zwaną. wirówkę. Zero jakiejś struktury jak to Tomek Valtonen często w studiu mówi. Rzeczywiście pogubili się, a trzecia bramka prosty, beznadziejny błąd Kolusza na niebieskiej linii, podanie krążka w powietrzu zamiast wrzucić do tercji. Wcześniej uderzyć z nadgarstka, cały czas o tym rozmawiamy. Po prostu ręce opadają. Tak jak Heniek Gruth powiedział, byliśmy dumni, cała hala była pełna, Polacy kibicowali, wszyscy przed telewizorami. Mnóstwo SMS-ów dochodzących i teraz jeden wielki bałagan po tej imprezie, która mogła się super skończyć i mogliśmy imprezować jeszcze przez kilka dni i mogliśmy mieć fajne wesele. Ale niestety gorzko się to dla nas skończyło – dodał Czerkawski w studiu Polsatu Sport.
Czytaj także:
- Selekcjoner reprezentacji Polski rozesłał powołania. Szansa dla młodych graczy
- 15-latek w kadrze do lat 20! To ich trener widzi w składzie
- Polacy zagrają w Győr! Przed nimi międzynarodowy turniej
- Szybko wyciągnięte wnioski. Polacy z udanym rewanżem na Węgrzech
- Polacy z kompletem zwycięstw! Biało-czerwoni najlepsi w Tychach

Komentarze
Lista komentarzy
narut
to już stare wynurzenia naszego mistrza... te zarzuty eksperckie to w sumie niezbyt ciężkiego kalibru, nie najcięższego, to da się naprawić, nie ma co wpadać w jakiś nastrój przygnębienia... a już w ich przypadku to w szczególności...
beny77
Ma chłop rację, taka rola eksperta wytykać błędy szczególnie kiedy samemu robiło się to lepiej, natomiast trzeba w końcu wyciągnąć naukę i zacząć szkolić młodych żeby grali nowoczesny hokej.
Lesiu Bejbe
Dobrze gada, tylko czy ktos w pzhlu, pozmienia cos na lepsze w kwestii szkolenia?
Unior
Nie było pracy na bramkarzu, bo nie było strzałów z niebieskiej. Zamiast tego próby wjazdu z krążkiem do bramki, a to nie ta liga, żeby się udało. Austriacy połowę bramek strzelili z niebieskiej, ale do tego trzeba chcieć i umieć to robić, jak dawniej Marek Cholewa, czy śp. Andrzej Liput. Chyba że Kalaber zabronił strzałów z niebieskiej, zwłaszcza w przewadze, a formacje specjalne nic nie wnosiły.
Ryszard Rr66
mistrz grał i nie awansował, selekcjoner nie powinien mieszać formacjami i Fucki w bramce, powinniśmy nastawić się na trzy mecze a resztę grać młodymi, kazachstan pokazał jak się planuje utrzymanie.szkoda szansy.
manek 1906
Mam swoje lata i pytam, dlaczego nie mamy cierpliwosci i chęci wprowadzić takiego programu szkolenia jak w Szwajcari? Nadmieniam że mamy czlowieka który wspołuczesniczyl w tworzeniu potęgi Szwajcarów, ale nikt nie chce tego wykorzystać. Wyjdzie taki prezio z takimi włosami i chce dziesiatą drużyne z Polakow w phl. Niezdaje sobie sprawy że to droga nie do elity ale do dywizji I B