Hokej.net Logo

Media po klęsce Polaków: Koniec marzeń. Wielka szansa zmarnowana

Polska - Litwa media po meczu / fot. Bartosz Frączek
Polska - Litwa media po meczu / fot. Bartosz Frączek

Brak awansu reprezentacji Polski do hokejowej Elity odbił się szerokim echem w krajowych sportowych mediach. Dziennikarze są zgodni: to była ogromna, zmarnowana szansa, zwłaszcza że przed ostatnim meczem z Litwą wszystko zależało od postawy Biało-Czerwonych. Poniżej przedstawiamy, jak poszczególne redakcje podsumowały dramat na lodowisku w Sosnowcu.

Chłodna analiza i niewykorzystana przewaga według Polsat Sport

Dziennikarz portalu Polsatsport.pl, Jakub Żelepień, szczegółowo nakreślił ścieżkę Polaków w tym turnieju, zwracając uwagę na to, jak klarowna była sytuacja przed pierwszym gwizdkiem decydującego starcia. Autor przypomina, że dzięki rozegraniu wcześniejszych spotkań przez rywali, podopieczni Pekki Tirkkonena dokładnie wiedzieli, o co grają - po wygranej Ukrainy z Japonią potrzebowali zwycięstwa za trzy punkty. Portal zaznacza, że choć Biało-Czerwoni przystępowali do meczu jako faworyci i od razu przejęli inicjatywę, to Litwini bezlitośnie wykorzystali okres gry w przewadze po wczesnej karze dla Mateusza Bryka. Polsat Sport relacjonuje mozolne odrabianie strat, uwieńczone golem Patryka Krężołka pod koniec drugiej tercji, ale jednocześnie punktuje nieskuteczność w decydującej, trzeciej odsłonie. Serwis konkluduje, że sam awans przepadł wraz z końcową syreną oznaczającą remis po 60 minutach, a dogrywka i zwycięski gol Ilji Cetvertaka dla rywali przypieczętowały jedynie utrzymanie Litwy w Dywizji 1A na niekorzyść Japonii.

Sport.pl o "biciu głową w mur" i pechowym Sosnowcu

Zdecydowanie bardziej wymowny ton przybrał Mateusz Gaweł na łamach serwisu Sport.pl. W swoim artykule skupia się na aspekcie "gigantycznej szansy", której nie wykorzystali gospodarze turnieju. Dziennikarz podkreśla gorzki paradoks: mistrzostwa w Sosnowcu, które miały być świętem polskiego hokeja, ostatecznie okazały się szczęśliwe dla naszych bezpośrednich rywali - awansującego z pierwszego miejsca Kazachstanu oraz Ukrainy. Sport.pl niezwykle trafnie i obrazowo opisuje trzecią tercję meczu z Litwą jako "bicie głową w litewski mur". Autor zauważa, że w kluczowych momentach nie pomogły żadne desperackie kroki - ani osłabienie rywali, ani wycofanie polskiego bramkarza w samej końcówce. Artykuł uzupełnia końcowa tabela, która brutalnie weryfikuje polskie aspiracje, pokazując, że Biało-Czerwoni zakończyli zmagania poza podium, na czwartym miejscu.

Eurosport przypomina o zmarnowanych okazjach i długim oczekiwaniu

Z kolei portal Eurosport w swoim podsumowaniu kładzie mocny nacisk na zmarnowany wysiłek całego zespołu w ofensywie oraz utracone nadzieje na stabilizację w Elicie. Redakcja nakreśla tło historyczne, przypominając, że poprzedni raz Polacy grali w gronie najlepszych w 2024 roku (po aż 22-letniej przerwie), a teraz ten czas oczekiwania na powrót znów się wydłuży. Dziennikarze Eurosportu dokładnie omawiają przebieg spotkania, chwaląc naszą drużynę za to, że nie załamała się po szybko straconym golu i potrafiła zdominować Litwinów wysokim pressingiem. Jednocześnie artykuł bezlitośnie wytyka dramatyczny brak wykończenia akcji w kluczowych momentach. Serwis wymienia z nazwiska zawodników, którzy mieli na kiju decydujące trafienia w trzeciej tercji - m.in. uderzającego obok słupka Pawła Zygmunta czy zablokowanego na dwie minuty przed końcem Patryka Wronkę. Eurosport zauważa, że choć Patryk Krężołek stanął na wysokości zadania (strzelając swojego piątego gola w piątym meczu po błędzie litewskiego golkipera), było to zdecydowanie za mało, aby przebić świetnie dysponowanego Faustasa Nausedę i uratować awans.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 9

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • J_Ruutu
    2026-05-09 10:25:27

    Mecz o wszystko ... Zamiast od pierwszej sekundy rzucić się na rywali niczym głodne wilki na stado owiec, to my jeździmy przez pół meczu w kółko czekając aż się samo wygra. No i się nie wygrało...

    • Mariusz78PL
      2026-05-09 12:57:12

      Chciałem pisać o tym samym. Naprawdę nie mogę zrozumieć naszej taktyki na ten mecz! No kurcze, ostatnie spotkanie mistrzostw, wiedzieliśmy o co gramy i zaczęliśmy tak, jakby to się miało samo wygrać. Trzeba było ruszyć na nich od pierwszych sekund, nawet ryzykując tym, że nadzialibysmy się na kontrę. Prędzej czy później i tak by pekli. Tym bardziej, że jesteśmy lepszym zespołem i w trzeciej tercji było juz widać różnicę. Ale dlaczego w pierwszej tercji graliśmy tak zachowawczo, przez połowę drugiej podobnie, to już nie rozumiem. Takiej szansy na awans nie będziemy mieć już w najbliższych latach. Naprawdę spier###smy to po mistrzowsku, do teraz nie mogę uwierzyc, jak mogliśmy przepierniczyc taka szanse od losu!

    • kurp
      2026-05-09 21:01:03

      Zagraliśmy tak, bo taką taktykę przyjmuje Tirkkonen. Schodzisz do głębokiej defensywy, zespół gra ofiarnie i się wspiera, pod presją oddajesz krążek, byle wypchnąć przeciwnika z własnej tercji. Jak Ci się pofarci, to wpadnie jakaś bramka, jak z Kazachami, i możesz prowadzić 40 minut z o klasę lepszym przeciwnikiem. Problem zaczyna się, jak grasz taki hokej przeciw Litwie, której wystarczał jeden punkt, czyli zaczęli z korzystnym wynikiem i nagle to my coś musieliśmy wykreować...

  • Oilers
    2026-05-09 12:38:54

    Druga taka szansa sie nie powtórzy, tymbardziej grając u siebie, ale...
    Za rok dywizja IA będzie na 90% wyglądała tak:
    Francja - dalej pogrążona w maraźmie, mocno ich sytuacja przez rok sie nie poprawi, nawet jakby byli gospodarzem, ale niech będzie że będą faworytem
    Litwa
    Estonia
    Polska, Węgry, Włochy/Słowenia - ekipy o podobnym potencjale, z zawodnikami grającymi w mało poważnych ligach
    Czyli nie będzie drużyny mocno odstającej od reszty jak np Kazachstan, i walka o awans powinna być otwarta

    • Drakkar
      2026-05-09 14:32:51

      Francja za dwa lata jest gospodarzem MŚ więc awans ma pewny. Zostaje tylko jedno miejsce, chyba że spadną trzy z elity w co wątpię. A jeszcze jak odwieszą ruskich i Białoruś to całkowicie możemy zapomnieć o elicie

    • kurp
      2026-05-09 21:05:39

      Po pierwsze, premiowane awansem będzie jedno tylko miejsce. Po drugie rok to szmat czasu, dowolne 1-3 drużyny mogą zagrać ten turniej na poziomie, na którym teraz zagrał go Kazachstan. Marazm Francji też nie będzie trwał wiecznie. Zatroszczmy się o dynamikę zmian w PL, bo na razie to wygląda na to, że np. Litwa, Łotwa i Estonia są na fali wznoszącej (każda w swojej, innej klasie) a my - już niekoniecznie.

    • Uruk_Hai
      2026-05-10 13:19:48

      Kurp. Pełna zgoda. Mi też brakowało do skoku do bandy w każdym meczu. Ale widać Tirkkonen stwierdził że od razu zrobi się dziura w środku więc wybrał bezpieczniejsze rozwiązanie. Stąd czasem bez sensu wyprowadzenie przy bandzie właśnie z obawy o środek. Takie niestety mamy złe nawyki że szkolenia najmłodszych. Miło poczytać kogoś kto się zna na hokeju.

  • iras
    2026-05-09 23:26:11

    Coś mi się wydaje, że granie sparingów z rywalami na MŚ to pomysł naiwny. Szczerze, nie rozumiem tego.
    Ponadto, po cholerę grali tyle sparingów. Litości. Widać było brak dynamitu w nogach. Zygmunta żał było oglądać. Zaskoczył mnie Krężołek. Niesamowicie skuteczny.

    • Uruk_Hai
      2026-05-11 13:54:54

      A z kim według Ciebie powinni grać? Z Ugandą? A może ze Szwecją? Tak się składa, że przed MŚ Szwedzi, Czesi, Finowie grają ze sobą sparingi i im to nie przeszkadza. Te drużyny nic przed sobą nie ukryją. Wynik to dyspozycja dnia, aktualny skład i aktualna forma. Żeby grać z Norwegią, Danią czy Austrią najpierw trzeba awansować. A żeby awansować trzeba grać z Włochami, Francją, Anglią, Węgrami. Bo te drużyny są w naszym zasięgu.

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe