Siódme zwycięstwo z rzędu odnieśli hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim. Biało-niebiescy w meczu 31. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonali na wyjeździe JKH GKS Jastrzębie 5:3 i udowodnili, że mają patent na jastrzębian.
Kibice, którzy wybrali się na Jastor lub wykupili internetową transmisję, nie mogli narzekać na nudę. Obie drużyny grały w niezłym tempie, a przy tym twardo i agresywnie. Nieźle rozgrywały też przewagi. Sędziowie aż trzykrotnie sprawdzali gole, używając kamer umieszczonych nad bramkami. We wszystkich przypadkach wskazywali później na środek tafli.
Obie drużyny przystąpiły do spotkania bez kilku ważnych postaci. W ekipie gospodarzy zabrakło obrońcy Nikiego Blomberga, który wyjechał do Finlandii, a także trzech kontuzjowanych napastników Martina Kasperlíka, Marka Kaleinikovasa i Samuela Petráša. Z kolei w zespole mistrzów Polski nie wystąpili zmagający się z urazem dolnych partii ciała Krystian Dziubiński i chory Kamil Sadłocha.
W Unii zadebiutowali Patryk Wajda i Marcin Kolusz, którzy dołączyli z Podhala Nowy Targ. Z bardzo dobrej strony pokazał się Roman Diukow. Białoruski defensor zdobył dwie bramki na 1:1 i pieczętującą wynik spotkania. W obu przypadkach popisywał się sprawnym podłączeniem do akcji oraz kąśliwym uderzeniem.
Ach te przewagi!
Po pierwszej tercji w lepszych humorach byli oświęcimianie, którzy prowadził 2:1. Wynik spotkania jako pierwsi otworzyli podopieczni Róberta Kalábera, wykorzystując okres gry w przewadze. W 9. minucie soczystym i precyzyjnym uderzeniem spod linii niebieskiej popisał się Taneli Ronkainen, dając swojemu zespołowi i miejscowym kibicom sporo radości.
Biało-niebiescy odpowiedzieli z nawiązką. W 13. minucie Roman Diukow przymierzył z nadgarstka z lewego bulika, a Vilho Heikkinen nie zdążył w porę zareagować. Z kolei tuż przed zejściem na przerwę oświęcimianie skutecznie rozegrali power play. Jere Vertanen i Henry Karjalainen szybko wymienili krążek, a Erik Ahopelto uderzył bez przyjęcia z prawego bulika i złapał jastrzębskiego golkipera na przemieszczeniu.
W drugiej odsłonie gospodarze zagrali agresywniej i dobrze radzili sobie podczas gier w przewadze. Podczas takich właśnie okresów dwukrotnie pokonali Linusa Lundina. Najpierw uczynił to Teemu Pulkkinen, a następnie Szymon Kiełbicki. Warto dodać, że oba trafienia zostały zaliczone po analizach wideo. Za pierwszym razem arbitrzy sprawdzali to, czy krążek przed tym jak trafił do raka szwedzkiego golkipera Unii minął linię bramkową. Z kolei przy trafieniu Kiełbickiego, który huknął bez przyjęcia z lewego bulika, arbitrzy zastanawiali się, czy Jakub Ślusarczyk nie przeszkadzał w interwencji Lundinowi i czy nie doszło między nimi do kontaktu.
Szwedzkie trafienia i pieczęć walczaka
Mistrzowie Polski szybko otrząsnęli się i 21 sekund po trafieniu wychowanka KTH Krynica wyrównali. Prawym skrzydłem pomknął Hampus Olsson i niezwykle precyzyjnym uderzeniem w długi róg zaskoczył Vilho Heikkinena. Ta bramka było ozdobą całego spotkania.
Z kolei na pięć sekund przed końcem drugiej odsłony prowadzenie gościom dał Daniel Olsson Trkulja, popisując się intuicyjną dobitką "na ślepo". To trafienie zostało zaliczone również po analizie wideo.
W trzeciej odsłonie trwała wymiana ciosów. Aż w samej końcówce sprawny kontratak wyprowadzili Roman Diukow i Anton Holm. Białorusin przechwycił krążek i dograł do rozpędzającego się Szweda, który poczekał na swojego partnera i w odpowiednim momencie zagrał mu krążek. "Diuk" wykończył akcję w sposób podręcznikowy.
JKH GKS Jastrzębie - Re-Plast Unia Oświęcim 3:5 (1:2, 2:2, 0:1)
1:0 Taneli Ronkainen - Aleksi Mäkelä (08:54, 5/4),
1:1 Roman Diukow - Jere Vertanen, Daniel Olsson Trkulja (12:03),
1:2 Erik Ahopelto - Henry Karjalainen, Jere Vertanen (19:16, 5/4),
2:2 Teemu Pulkkinen - Hannu Kuru, Aleksi Mäkelä (22:23, 5/4),
3:2 Szymon Kiełbicki - Roman Rác, Emil Bagin (28:52, 5/4),
3:3 Hampus Olsson - Anton Holm, Christopher Liljewall (29:13),
3:4 Daniel Olsson Trkulja - Peter Bezuška, Sam Marklund (39:55),
3:5 Roman Diukow - Anton Holm (58:36).
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Wojciech Wrycza (główni) - Eryk Sztwiertnia, Grzegorz Cytawa (liniowi).
Minuty karne: 4-10.
Strzały: 40-30.
Widzów: 590.
JKH GKS: V. Heikkinen - T. Ronkainen, A. Mäkelä; S. Kiełbicki, H. Kuru, T. Pulkkinen - V. Kunst, K. Górny; R. Nalewajka, Ł. Nalewajka, M. Zając - J. Žůrek, E. Bagin (2); M. Urbanowicz, R. Rác, J. Ślusarczyk oraz P. Hanzel i T. Szczerba.
Trener: Róbert Kaláber
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, C. Ackered; S. Marklund, D. Olsson Trkulja, M. Kolusz - R. Diukow, J. Vertanen; E. Ahopelto, V. Heikkinen (2), H. Karjalainen - M. Noworyta, P. Wajda; A. Holm (2), C. Liljewall, H. Olsson (2) - P. Bezuška, K. Prokopiak; M. Kusak, R. Galant, Ł. Krzemień.
Trener: Nik Zupančič
Czytaj także: