Mistrzowie Świata w euforii! Kluczowy obrońca wskazał receptę na sukces. "Zostawiasz ego za drzwiami"
Reprezentacja Finlandii ponownie udowodniła, że na wielkich turniejach potrafi wygrywać jak mało kto. Suomi pokonali Szwajcarię 1:0 po dogrywce i sięgnęli po kolejny tytuł mistrzów świata. Jednym z filarów złotej drużyny był doświadczony obrońca Olli Määttä. Po meczu zawodnik NHL nie mówił jednak o indywidualnych bohaterach. Jego zdaniem o sukcesie Finów przesądziła kultura budowana od pokoleń.
Cierpliwość została nagrodzona
Finał przez ponad 60 minut pozostawał nierozstrzygnięty. Szwajcarzy po raz kolejny pokazali, dlaczego trzeci raz z rzędu zameldowali się w meczu o złoto.
Määttä podkreślał, że Finlandia od początku wierzyła w swój plan.
– Myślę, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Szwajcaria to znakomita drużyna i ponownie to pokazała. Byli bardzo groźni, ale zachowaliśmy cierpliwość, wierzyliśmy w siebie i dalej graliśmy swój hokej. Ostatecznie to przyniosło efekt – ocenił fiński obrońca.
Jak przyznał, w tegorocznym turnieju jego drużyna systematycznie rosła z meczu na mecz.
– Z Kanadą rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Dzisiaj również zagraliśmy dobrze. To był inny przeciwnik i inne wyzwanie, ale cały czas wierzyliśmy, że jeśli będziemy trzymać się naszego stylu, wygramy ten mecz – powiedział.
Mistrzostwa Świata Elity nie wybaczają błędów
Dla Finów to kolejny wielki sukces w ostatnich latach, ale Määttä nie zgadza się z opinią, że zdobywanie medali przyszło tej reprezentacji łatwo.
– Za każdym razem, kiedy przyjeżdżasz na mistrzostwa świata, masz szansę wygrać. Ale to bardzo trudny turniej. Nie grasz serii do czterech zwycięstw. Wszystko rozstrzyga się w jednym meczu. Czasami masz słabszy dzień i jesteś poza turniejem – tłumaczył.
Jako przykład wskazał właśnie finałowego rywala.
– Spójrzcie na Szwajcarię. Trzy finały w ostatnich latach. To fantastyczna drużyna. W takim meczu wszystko może się wydarzyć. Dlatego wygrywanie mistrzostw świata nigdy nie jest łatwe – podkreślił.
"Zostawiasz ego za drzwiami"
Od lat eksperci zastanawiają się, dlaczego Finlandia regularnie osiąga sukcesy na najważniejszych imprezach. Zdaniem Määtty odpowiedź jest prosta.
– Wszystko zaczyna się od kultury. Pamiętam, gdy miałem 19 lat i trafiałem do reprezentacji. Byli tam starsi zawodnicy, którzy nauczyli nas jednej rzeczy: zostawiasz ego za drzwiami i wykonujesz swoją pracę dla drużyny – wspominał.
To właśnie ten model jest przekazywany kolejnym pokoleniom fińskich hokeistów.
– Staramy się przekazywać to młodszym zawodnikom. Kiedy przyjeżdżasz do tej reprezentacji, nikt nie myśli tylko o sobie. Wszystko kręci się wokół zespołu. To wyjątkowa grupa. Nieważne, kto akurat jest w składzie – ta kultura pozostaje taka sama – zaznaczył.
Wygrali także z całą halą
Finał rozgrywany był przy gorącym dopingu szwajcarskich kibiców, którzy marzyli o pierwszym złocie w historii swojego kraju. Määttä przyznał jednak, że atmosfera turnieju zrobiła na nim ogromne wrażenie.
– To były świetne mistrzostwa. Kibice byli fantastyczni. Oczywiście podczas meczu wspierali Szwajcarię, ale czuło się, że po prostu kochają hokej – powiedział.
Fiński obrońca zwrócił też uwagę na rozwój hokeja w kraju rywali.
– Szwajcarski hokej jest obecnie w znakomitym miejscu. Coraz więcej dobrych zawodników trafia na najwyższy poziom. Liga jest coraz mocniejsza. To świetna wiadomość dla całego światowego hokeja – ocenił.
Kolejne złoto do kolekcji
Dla 31-letniego Määtty, który od ponad dekady występuje w NHL i ma na koncie dwa triumfy w Pucharze Stanleya, złoty medal mistrzostw świata jest kolejnym wielkim osiągnięciem w bogatej karierze.
Po końcowej syrenie nie mówił jednak o własnych sukcesach. Jak przystało na reprezentanta Finlandii, najważniejsza była drużyna. A ta po raz kolejny udowodniła, że gdy stawką są medale, niewiele zespołów potrafi wygrywać tak skutecznie jak Suomi.
Czytaj także:
- Ostatni rywal GKS-u Katowice wyłoniony. O awansie zdecydowała dogrywka
- Szokujący scenariusz dla mistrza Austrii. Wyprowadzą się z miasta?
- Hokejowa Liga Mistrzów: Koniec sezonu zasadniczego. Tabela brutalna dla GKS-u Tychy
- Naznaczony życiowymi tragediami. Grał z reprezentantem Polski, a teraz zakończył karierę
- Polska straci miejsce w HLM? Potęgi chcą zmian. "Skończmy grać dobroczynny hokej!"

Komentarze
Lista komentarzy
kijek od szczotki
Oj przydałoby się trochę takiej kultury i w Unii i w naszej reprezentacji ;)