Hokej.net Logo

„Młodzi Gniewni” (1): Jakub Prokurat

„Młodzi Gniewni” (1): Jakub Prokurat

Cykl „Młodzi Gniewni” powstał po to, by fani hokeja mogli lepiej poznać młodszych zawodników. Postaramy się przybliżyć sylwetki najbardziej perspektywicznych zawodników występujących w Polskiej Hokej Lidze i poza granicami naszego kraju. W premierowym wydaniu – Jakub Prokurat, napastnik GKS-u Katowice.

 

Prokurat trzy ostatnie sezony spędził w Niemczech, w drużynach młodzieżowych Krefelder EV 1981. Dlaczego akurat Niemcy? Skąd wzięła się jego miłość do hokeja? Dziś Jakub odpowie na te oraz wiele innych pytań.

 

HOKEJ.NET: Skąd wzięła się u Ciebie miłość do hokeja?

 

Jakub Prokurat, napastnik GKS-u Katowice: – Mój ojciec grał od małego, niestety z dnia na dzień zamknięto lodowisko w Siedlcach. Zakończył przygodę z hokejem w wieku 13 lat. Pewnego dnia, gdy już mieszkaliśmy w Warszawie, tata pod pretekstem wycieczki zabrał mnie na lodowisko. Zobaczyłem jak wygląda trening, od razu zafascynowało mnie to i chciałem spróbować. Byłem tak zdeterminowany, że pojawiłem się na kolejnych zajęciach. I tak trwa to do teraz.

 

Mówi się, że charakter człowieka kształtują czynności w naszym życiu. W hokeju jest chyba podobnie?

 

– Jak najbardziej. Każdy trener ma swoje zasady, rodzaje dyscypliny, których trzeba przestrzegać. Przez to wyrabia się charakter. Tak samo, gdy młodzi zawodnicy wyjeżdża grać do innego miasta, to również uczy życia.

 

Kiedy rozpocząłeś przygodę z hokejem? Od razu złapałeś bakcyla?

 

– Rozpocząłem swoją przygodę z hokejem, gdy miałem niespełna pięć lat. Początkowo treningi polegały przede wszystkim na doskonaleniu jazdy na łyżwach. W wieku 6-8 lat zaczęła się pierwsza rywalizacja z innymi drużynami,

 

A dlaczego wybór padł właśnie na hokej?

 

– Od kiedy pamiętam sport w moim życiu był na pierwszym miejscu. Już w szkole podstawowej liczyły się dla mnie przede wszystkim zajęcia z wychowania fizycznego, jedyna lekcja, która sprawiała mi frajdę. Niezależnie od tego, czy graliśmy w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę, czy akurat był czas na lekkoatletykę. Ruch od zawsze sprawiał mi wielką frajdę.

 

Każdy zawodnik ma postać, na której się wzoruje. Jak było w Twoim wypadku?

 

– Pierwszym idolem był Pawieł Daciuk, środkowy Detroit Red Wings. Tak naprawdę on był takim wyznacznikiem. Oglądałem chyba wszystkie filmiki z tym hokeistą, każde jego zagranie, kiwka są mi znane. Efektowny zawodnik.

 

Wyjechałeś z Warszawy i przeniosłeś się do Sokołów Toruń. Co było główną przyczyną zmiany barw klubowych?

 

– W Warszawie trenowałem i grałem do końca szkoły podstawowej. Decyzja została podjęta z dnia na dzień. Wtedy w regulaminie rozgrywek widniał przepis, iż w drużynie musi być dwóch bramkarzy. Wówczas w Warszawie nie mieliśmy drugiego bramkarza i nie było wiadomo, czy rozegramy wszystkie mecze. Moi rodzice znali się z rodzicami Kuby Lewandowskiego i dowiedzieliśmy się, że do Torunia przychodzi bardzo ciekawy trener Dmitrij Astapienko z Białorusi. Pojechałem i nie żałuję. Zostałem tam cztery lata.

 

Co było najtrudniejsze dla Ciebie, gdy stawiałeś pierwsze kroki już w poważniejszym, juniorskim hokeju?

 

– Na początku na pewno rozłąka. Nie pamiętam bym miał jakieś trudności na lodzie. Jestem osobą uśmiechniętą i zawsze łapałem dobry kontakt z chłopakami z drużyny. Hokej to jednak hokej, zawsze robisz to samo tylko na coraz wyższym poziomie.

 

Opowiedz o Twoim pobycie w Toruniu. Jak wyglądało życie w nowym mieście i codzienność?

 

– To było gimnazjum, klasa hokejowa. Mieszkaliśmy w internacie, zazwyczaj po trzy a czasami cztery osoby w pokoju. Nie przeszkadzało to nikomu. Pierwszy trening na lodzie zaczynaliśmy 7:00 lub 7:15. Później szliśmy do szkoły, potem wracaliśmy do internatu, obiad, godzina lub dwie przerwy i znowu trening na lodzie.

 

Czyli 10 treningów w tygodniu?

 

– Dokładnie. W weekend graliśmy mecze.

 

Potem zdecydowałeś na wyjazd do Niemiec. Jakie były Twoje pierwsze wrażenia z pobytu w Krefeld?

 

– Na początku był szok. Niby miałem od małego w szkole język niemiecki i uczyłem się go. Sądziłem, że znam go bardzo dobrze, ale po przyjeździe do Niemiec zostałem zweryfikowany. Boleśnie. Na początku umiałem się jedynie przedstawić i powiedzieć kilka słów o sobie. Chodziłem do klasy niemieckiej, gdzie uczyłem się języka. Całe dnie język niemiecki, w pewnym momencie człowiek ma serdecznie dość. Udało mi się przetrwać ten trudny moment.

 

Prawdę mówiąc ciężkich chwil nie brakowało. W juniorskich rozgrywkach w Niemczech, może grać tylko dwóch obcokrajowców. Przychodząc do drużyny byłem tym trzecim. Trener zakomunikował mi, iż da mi od czasu do czasu grać, lecz priorytet mają dwaj wcześniejsi obcokrajowcy, którym również obiecał minuty na lodzie. Co jeszcze? Na pewno wyższe tempo treningu. Dałem radę i nie poddałem się.

 

Nie raz życie i los wybierają za nas, Nie ma chyba w środowisku hokejowym osoby, która nie chciałaby szlifować swoich umiejętności w Rosji, kolebce europejskiego hokeja.

 

Dlaczego akurat Niemcy? Nie myślałeś o tym, by rozwijać się w innym rejonie świata?

 

– Rok wcześniej miałem okazję wyjechać na dwa tygodnie do Rosji. Byłem w szkółce Traktoru Czelabińsk oraz Mietałłurga Nowokuźnieck. Obie ekipy mają swoich wychowanków w NHL. Z Czelabińska jest przecież Jewgienij Kuzniecow, z Nowokuźniecka choćby Siergiej Bobrowski czy Dmitrij Orłow. Oni opłacają cały internat w Nowokuźniecku.

 

Nie wiem czy wiesz, ale to już Syberia. Byłem tam w okresie zimowym, oj było naprawdę zimno. W Czelabińsku usłyszałem od trenera, iż może być ciężko z grą, lecz jak najbardziej mogę zostać i trenować. Czelabińsk jest jedną z najlepszych szkółek hokeja w Rosji.

 

W Nowokuźniecku natomiast, drużyna troszkę słabsza, ale trener widział we mnie duży potencjał, chciał bym zasilił ich szeregi. Transfer zblokowała jedna, lecz bardzo poważna rzecz. Zmiana przepisów w lidze. Od sezonu, w którym miałem zadebiutować w Rosji, rozgrywkach juniorskich w federacji rosyjskiej, każdy zawodnik winien posiadać obywatelstwo tego kraju. Dostaliśmy informację, iż z przyjęciem obywatelstwa nie będzie problemu, klub załatwi formalności. Lecz po konsultacjach rodzinnych zdecydowaliśmy się odmówić. Decyzję niestety musieliśmy podjąć z dnia na dzień i to też utrudniło całą operacje.

 

Co stało się później?

 

– Zostałem jeszcze sezon w Toruniu i wyjechałem do Niemiec. W pisaniu maili do niemieckich klubów bardzo pomogła moja ciocia, która zna świetnie niemiecki. Ogólnie przez całe trzy lata czuwała i zawsze była, kiedy potrzebowałem pomocy. Na początku odezwała się drużyna z Dusseldorfu i to tam miałem jechać na testy, lecz przed samym przyjazdem dostaliśmy telefon z tejże drużyny, iż odszedł ich podstawowy bramkarz i to na tą pozycje zatrudniają obcokrajowca. Napisałem do moich kumpli: Adama Kiedewicza i Jonathan Galke, z którymi znałem się z występów w Polsce. Adam grał już w juniorach w Krefeld, Johnny trenował. Dostałem od nich numer do trenera drużyny, ciocia zadzwoniła i porozmawiali. W następnym tygodniu zacząłem testy i tak już zostałem.

 

Przeskok między polskim a niemieckim hokejem był duży?

 

– Tak, szczególnie w juniorach. Wielka różnica pomiędzy ligami U20 w tych krajach. Niemiecka liga jest o niebo lepsza.

 

Zapytam Cię o porównanie dwóch systemów szkolenia w Polsce i Niemczech. Co je różni?

 

– W Niemczech na pewno jest większa rywalizacja. Dzieci walczą od małego. W każdej grupie wiekowej jest od 30-40 zawodników, stąd rywalizacja jest non stop. W każdym roczniku są po dwie drużyny. Dużo trenerów się szkoli, mają swoje campy. I co najważniejsze ilość meczów rozegranych w sezonie. W Niemczech było ich zdecydowanie więcej.

 

Co Twoim zdaniem można by w polskim systemie szkolenia dzieci i młodzieży poprawić?

 

– Na pewno zwiększyć ilość treningów i liczbę rozgrywanych meczów. Szczególnie, jeśli chodzi o kluby z północy Polski. Tam jest Toruń, Gdańsk i cisza. Tutaj na Śląsku sytuacja wygląda inaczej, jest więcej drużyn i większa rywalizacja. Na północy tak naprawdę było pięć czy sześć drużyn w lidze z czego tak naprawdę z dwoma lub trzema drużynami były mecze na poziomie. Reszta to były sparingi, wysokie wyniki i zero nauki.

 

Przejdźmy do tematu, który wywołuje sporo kontrowersji. Liga open – ma ona w naszym kraju wielu wrogów, ala też wielu zwolenników. Jak wygląda to z perspektywy młodego zawodnika.

 

– Myślę, że liga open nie jest zbyt dobrym pomysłem, bo niektórzy prezesi ściągają dużo obcokrajowców, a ci nie są wcale lepsi od polskich graczy. Młodzi zawodnicy mają ciężko, ale nie można się poddawać. Jak zawodnik jest na odpowiednim poziomie, to i tak będzie grał..

 

Trzeba jednak pamiętać, że młody zawodnik musi dostać szansę na grę w seniorskim hokeju po to, aby mógł się pokazać. Niektórzy zawodnicy przechodzący z juniora do seniora, nie dostają tej szansy i później z każdym rokiem tym zawodnikom ciężej jest przeskoczyć pewien poziom.

 

Na tym przepisie traci też reprezentacja?

 

– Jeśli mówimy o reprezentacji i bierzemy pod uwagę 20-22 zawodników występujących w PHL, to im ta rywalizacja w lidze ich rozwija i na pewno im pasuje. Wszystkie mecze są na wyrównanym poziomie. Gdy jednak spojrzymy głębiej, na zaplecze polskiego hokeja, wygląda to już dużo gorzej. Moi znajomi z Torunia, przez brak możliwości pokazania się musieli skończyć swoje kariery w wieku juniora. Oczywiście obcokrajowcy, którzy podnoszą poziom ligi są jak najbardziej potrzebni, Cieszy mnie wprowadzenie limitów od następnego sezonu PHL.

 

Co młodzi hokeiści, wchodzący w wiek seniora mogą zaczerpnąć od graczy zagranicznych?

 

– Na pewno mentalność, myślenie, głowę do hokeja. Widać to choćby po Finach, jak zachowują się na lodzie, jak się poruszają i jak zachowują się w określonych sytuacjach. Warto zawsze podpatrzeć

 

Który z zawodników zagranicznych da drużynie GieKSy najwięcej w tym sezonie?

 

– Myślę, że Joona Monto. Podoba mi się jego hokej, jest praktycznie zawsze we właściwym miejscu. Dobrze porusza się po lodzie, dobrze podaje, stwarza sytuacje swoim kolegom. Widać, iż w tamtym sezonie grał na najwyższym szczeblu w Finlandii.

 

A Carl Hudson, nazywany przez niektórych następcą Mika Franssili? Co o nim sądzisz, da drużynie sporo punktów?

 

– Na razie pokazał, że potrafi strzelić. Widać, że w ofensywie umie zrobić różnice. Czuć kanadyjską krew. Potrafi się świetnie podłączyć do akcji. Jak musi, to jest zawsze tym czwartym napastnikiem. Gdy trzeba bronić, to dobrze się z tego wywiązuje.

 

Jak zapatrujesz się na możliwość współpracy z Jackiem Płachtą, który potrafi wyłowić młode perełki?

 

– Jest wymagającym trenerem, ma świetne podejście i wierzę, że nasza współpraca będzie owocna i przyniesie sukcesy. Trener Płachta wymaga od całej drużyny zaangażowania na sto procent, podczas treningu, jak i meczu. Sądzę, że przyniesie to efekt. Musimy być drużyną na lodzie oraz poza nią. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!

 

Dzięki takiej postawie jesteście w stanie sięgnąć po najwyższe laury?

 

– Myślę, że szansę na pewno są. Będziemy walczyć o najwyższe cele, nawet o mistrzostwo. Lecz spokojnie, to są dalekie cele. Najpierw musimy dobrze wejść w sezon.

 

Co skłania Cię do codziennego doskonalenia umiejętności?

 

– Dopiero zaczynam tak naprawdę prawdziwą przygodę z hokejem. Nawet grając w juniorach w Niemczech, była to jednak gra w juniorach oraz Oberlidze. To, do czego dążysz jest gra w seniorach, reprezentowanie swojej drużyny w lidze oraz arenie międzynarodowej. Trzeba dawać z siebie zawsze maksimum. Dużo mi jeszcze brakuje do najlepszych i staram się do tego dążyć.

 

W którym z zawodników z drużyny widzisz największe podobieństwa?

 

– Z Patrykiem Wronką mamy podobne warunki fizyczne, podobną posturę. Obaj lubimy czuć krążek, kreować akcje. Podoba mi się jego styl, gra i umiejętności. Dążę do tego, by też tak grać.

 

W sezonie 2019/2020 grając w Krefeld strzeliłeś 18 bramek oraz zaliczyłeś 25 asyst. Później było 9 goli i 22 kluczowe zagrania. Lubisz dogrywać do kolegów?

 

– Lubię dawać te ostatnie podania, lubię zagrać do „pustaka”. Czasami za często próbuje podawać niż strzelać. Staram się jednak uczyć podejmować lepsze decyzje. Bądź co bądź jestem zawodnikiem bardzo ofensywnym.

 

Przeszedłeś wszystkie szczeble juniorskie hokeja, co chciałby Jakub Prokurat na koniec powiedzieć wszystkim młodym adeptom hokeja?

 

– Czerpcie radość z hokeja! Inaczej ciężko będzie przychodzić na trening z uśmiechem na twarzy. Róbcie wszystko tak, aby stało się to pasją, życiem.

 

Przed Tobą pierwszy sezon w Polskiej Hokej Lidze. Jakie cele stawiasz sobie w tym sezonie?

 

– Grać jak najwięcej, jak najwięcej pomagać drużynie w ataku, jak i obronie. Mamy nadzieję osiągnąć coś fajnego z drużyną i będziemy do tego dążyli.

 

Która liga jest Twoją wymarzoną?

 

– Realne marzenie to liga niemiecka – DEL lub DEL2. Nie mam ulubionej, ale chciałbym zagrać w silnych rozgrywkach.

 

Sezon już się rozpoczął, zapytam Cię, czy widzisz jakieś mankamenty w swojej grze i w grze swojej drużyny?

 

– Zawsze jest coś do poprawy czy to indywidualnie, czy drużynowo. Jako drużyna możemy szybciej grać do przodu, sprawnie przenosić akcję do tercji przeciwnika i mieć jeszcze większe parcie na bramkę przeciwnika.

 

A w Twojej grze, co trzeba poprawić?

 

– Na pewno chciałbym podejmować coraz lepsze decyzje na lodzie. Skuteczniej walczyć o każdy krążek. Podchodzic do wszystkiego z sercem i ambicją, wykonywać polecenia trenera jak najlepiej. Wtedy będzie dobrze.

 

Rozmawiał: Sebastian Taborek.

Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • Frasier: Gramy taktyką: na zero z przodu,a z tyłu na pewno coś wpadnie
  • Luque: Ok 1-0... już chyba wiemy kto przegra...
  • Oświęcimianin_23: Sidor out? ;)
  • Aquasky: chyba Ty :)
  • Luque: A może lepiej jakiegoś obco wyrzucić dla przykładu?
  • Luque: Teraz będzie trzecia Nasza przewaga pod rząd, jak nie teraz to kiedy?
  • Passtor: A może za p.Baginskiego trenera napastników ktoś się weźmie, narzekaliśmy na Majkowskiego ale tu wcale lepiej w jest.
  • botanick: ..aaa bo ten puchar Polski po Świętach,przed Sylwestrem:)
  • Luque: Brawo Szturc... piękna strata... 2-0
  • Luque: Nie wiem o co tutaj chodzi ale takiej chały to się nie spodziewałem...
  • Oświęcimianin_23: Ale luja wypłacił Dziubiński Racowi ;)
  • Luque: 3-0 amen...
  • Aquasky: dobrego weekendu wszystkim ! :)
  • Aquasky: odpalam jakiś peeedalsky serial na Netflix. tam będzie więcej emocji ;)
  • Miletor: U Tyskich argument o ciężkich nogach….wyczerpany
  • Miletor: Sidoa można łatwo zwolnić nadal nie wypowiedział się przeciwko wojnie
  • Luque: Ten Islandzki jest fajny Aqua, jak lubisz takie kryminały ;)
  • Luque: Miletor weź rozpęd i przypiernicz głową w ścianę...
  • botanick: Jak zwolni ktoś Sidorenkę to daje sobie spokój z tyskim sportem.
  • Luque: Jak się komuś nie chce grać i zapieprzać na treningach to niech zmieni zawód...
  • botanick: Tak jest!
  • hubal: bo nasi z 8 placu PO chcą zawojować , taki to plan
  • jastrzebie: Widać było że JKH chce wygrać te spotkanie za wszelką cenę. No i zero głupich błędów bramkarskich, b dobrze Węgier bronił. Urbanowicz rozwiązał worek z bramkami, ale potem 2 głupie kary. Czarny koń Pelaczyk też strzelił.
  • Luque: Jastrzębiu nie obraź się ale wcale porywająco nie graliście... ten mecz to była taka szarpanina w kiepskim stylu... zero ładu i składu po obu stronach...
  • lou: No cóż, Sidor nie wyleci ale gracze już tak ;)
  • szajbu: Brawo GieKSa, Brawo Murray, Brawo Magee
  • jastrzebie: Loque tylko że oddaliśmy prawie 2 razy więcej strzałów.
  • Unikatowy99: Co się dzieje finały PP ponownie bez Tyszan i Cracovi?
  • Arma: No. Taka czwórka w PP byłaby w sam raz.
  • kojo: Oświęcim tez w zeszłym sezonie słabo zaczynał…Śle na szczęście Pan Zupa wrócił :)
  • hanysTHU: HEJ HEJ NASZ KS!!!
  • Unikatowy99: Panowie Sidor i Ruchaczek prezentują stary styl hokeja co już nie funkcjonuje w nowoczesnym hokeju
  • emeryt: włosy Majka juz nie rude a mieniące sie złotem,Cichy odzyskał radośc z gry...ech to Tyskie powietrze...
  • Arma: Bałem się mocno że będzie falstart przez przymusową przerwę Zupy ale na razie jest bardzo dobrze
  • Luque: Unikat metamorfoza Tyskiej drużyny w zeszłym sezonie przeczy Twojej opinii...
  • uniaosw: Jak tam panie Wronka Wawel itp?
  • emeryt: Zupa zwykle pod koniec tercji dostojnie niczym Cezar kroczy przed lożo emerytów paradujac w gustownym kaszkiecie,klasa
  • Unikatowy99: Katowice mogą podziękować za Murraya My za Cichego i Szczechurę
  • Luque: Tutaj jest coś nie halo, bo w meczu z Podhalem grali sobie jak na treningu i ani się nie spocili a gra się kleiła... a teraz co? Nagle zapomnieli jak się gra w hokeja?
  • Unikatowy99: Lu gra się jak przeciwnik pozwala
  • Luque: Unikat no nie rozśmieszaj mnie...
  • Unikatowy99: Wasza pozycja po dzisiejszym meczu nie jest śmieszna
  • emeryt: ale że Baćka wzywa Cara do rabania drwa dla Polszy na zime...
  • Luque: Eme a może trzeba jakiemuś obco podziękować?
  • uniaosw: Ale że bliźniacy do Sidora..
  • jastrzebie: Ja nawet nie pamiętałem że w Tychach gra Bukowski. A myślałem żeby go poobserwować.
  • emeryt: ...jestem wesoły Romek mam na przedmieściu domek...
  • Luque: Boivin to póki co jest pierwszy do pożegnania...
  • uniaosw: Romek romek visa vi czekamy
  • jastrzebie: Rencista AdBlock-a już zainstalowałeś ?
  • Luque: Eme Korkiakoski to miał być łowny kocur, a póki co jakiś wyleniały...
  • hanysTHU: W domku wodę ,światło , gaz i dostałem w papu jeszcze raz...
  • jastrzebie: Karkiakoski będzie jeszcze strzelał. Ma blokadę. W sparingach pokazał co potrafi.
  • hanysTHU: Ktoś wie coś na temat poszkodowanego na elce?
  • uniaosw: Gabaryty potężne, dobry wiek, łamacz band ps. Likwidator czekamy
  • Jamer: uniaosw Bracia za mostem?
  • uniaosw: Pomidor
  • jastrzebie: Kiedyś po zwycięstwie Unii tu wrzało. a teraz to normalka.
  • Arma: Trzeba zrobić miejsce kibicom JKH i Cracovii
  • emeryt: nuda Panie,gdzie tam do finału
  • Luque: Hmm ja tam myślę, że zwykle tutaj wrze kiedy wyniki są odwrotne niż te obecne :P
  • emeryt: i oby z Tychami bo najbliżej
  • Unikatowy99: Ciekawe co będzie się działo w Krakowie gdy w następnej kolejce Jastrzębie wygra mecz a to całkiem możliwe
  • jastrzebie: Właśnie daleko.
  • hokej_fan: To Wronka gra w Cracowi?
  • Unikatowy99: Tego życzę JKH aby odeszła w siną dal polityk Cracovi
  • Unikatowy99: Tak Wronka Gra ale bez Pasiuta to cień zawodnika z poprzedniego sezonu
  • Arma: Powtarzasz non stop to samo "Wronka bez Pasiuta to cień zawodnika" a jakieś inne przemyślenie na temat gry Wronki ? Czy non stop będziemy czytać to samo, co dwa dni
  • Zaba: Wronka dzis sztycha nie zrobił. Nawet go na lodzie nie widziałem. Gdyby nie spiker, który wymienił go przy asyscie to byłbym pewien, że dziś nie grał.
  • emeryt: swego czasu ktos tu pisał że Rac ma problemy z sercem,na chorowitego raczej nie wygląda,klasowy grajek
  • emeryt: podobnie jak Jeżek ale najlepiej ubliżac jak stado baranów
  • jastrzebie: Nie tylko u Nas słabo z kibicami. Liptowski Mikułasz 700 widzów.
  • Luque: A propo Wałęga dwie bramki strzelił dzisiaj ;)
  • Unikatowy99: Arma drugi raz ale jeżeli to dla Ciebie non stop
  • Simonn23: Odpuszczenie Cichego i Szczechury przez Tychy to najlepsze co się Unii trafiło :D
  • emeryt: wie ktos do kiedy Pan Zdzisław bedzie nas jeszcze zabawiac? facet jest żenujacy
  • unista55: Myślę, że Unia nie ma co ściagąć na razje kolejnego zawodnika. To co jest, na ten moment dobrze funkcjonuje i mieszanie w istawieniach formacji, mogłoby nie wyjść na dobre + nie wiadomo, czy chłop przygotowany do sezonu.
  • Unikatowy99: Emeryt cieszę się że to napisałeś bo również tak uważam ale na mnie posypały by się gromy gdybym to napisał
  • emeryt: w tym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty ale ma magiczne cv a to czarujące
  • Unikatowy99: 27.09.2022 pierwsza próba sił
  • Luque: Unikat już finał rozpisujesz? ;P
  • Unikatowy99: Na chwilę obecną układ sił podobny niż w poprzednim sezonie po za naszym startem
  • Unikatowy99: Lu najbliższy Wasz mecz z Krakowem więc nie będzie łatwo
  • botanick: Pan Aktor Gustlik
  • hubal: jedyny botanick zareagował i co ja czynię , niedawno byłem w Godowie gdzie narodził się człowiek wyjątkowy
  • Simonn23: ale Cichy klasę pokazał przy golu na 2:0
  • uniaosw: Jutro na targu mogą być kolejki przy babie z liszek..
  • uniaosw: Czy padnie w końcu to nazwisko.. Poczekajmy na oficjalne info
  • hubal: za mostem Gustlika nie znają ?
  • hubal: za młodzi ?
  • boogerd: Dalej twierdze ze gdyby nie Filipiak ktory wykupuje co lepsze to Podhale świętowałoby nie 20 ale 30 MP!!!!
  • boogerd: od lat to samo....ehhhh
  • boogerd: po 2010 podhalanie przeszli do sanoka i sanok 2x MP, potem Craxa oparta na Kapicy z Dziubińskim, potem Podhale Kolusz z Zapała; Craxa Kapica Dziubiński Katowice Wronka Malsiński
  • boogerd: ehhh no szkoda slów
  • boogerd: rozpłyneło się to wszystko
  • Beta: na podstawie wczorajszego meczu trudno ocenić czy przełamanie nastąpiło czy tylko był to jednorazowy "wybryk" JKH .Jutrzejszy mecz z Cracovią da odpowiedź
  • Chinchill: Ktoś ma info na temat kibica o którym wspominano w transmisji? Ciężko się słuchało informacji, że jednemu z nas jest udzielana specjalistyczna pierwsza pomoc :(
  • omgKsu: Atak padaczki
  • PanFan1: NHL rusza wreszcie, właśnie grają przedsezonowy Toronto z Ottawą
  • PanFan1: Ottawa wzmocniona widzę, Gireux, Talbot
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe