Hokej.net Logo

„Młodzi za granicą” (6): Kacper Maciaś

Foto: Catherine Kõrt
Foto: Catherine Kõrt

W szóstym odcinku serii „Młodzi za granicą” przybliżymy sylwetkę młodego, perspektywicznego obrońcy, który swoje pierwsze kroki hokejowe stawiał w Nowym Targu. Przed państwem, Kacper Maciaś!

HOKEJ.NET – Jak zaczęła się twoja przygoda z hokejem?

Kacper Maciaś, obrońca HC Poruba U20: – Na pierwszy trening zabrał mnie tata, który będąc dzieckiem też miał krótki hokejowy epizod i chciał mnie, 5-letniego dzieciaka, czymś zainteresować, coś ciekawego pokazać. A poza tym każdy wtedy w Nowym Targu dużo grał przed blokiem z kolegami i chodził na mecze wspierać "Szarotki".

Czy hokej od razu przypadł ci do gustu?

– Początki nie były łatwe, więcej leżałem na lodzie niż jeździłem, ale już wtedy - patrząc na starszych kolegów z naboru czy obserwując kuzynów, którzy też grali - chciałem do ich poziomu dorównywać. A poza tym bardzo fascynował mnie sprzęt hokejowy, co mi zostało do dziś i lubiłem spędzać czas na lodowisku czy to oglądając mecze, czy nawet treningi starszych grup.

Kiedy i w jakich okolicznościach padła decyzja o wyjeździe do Czech?

– Właściwie to na doczepkę do brata, bo to nim klub był zainteresowany. Ale nie ma się co dziwić, jak na wspomnianym przez niego turnieju w 15 meczach strzelił około 90 bramek, co nawet jak na minihokej było wybitnym wynikiem. Rodzice przy kontaktach z klubem powiedzieli, że jestem też ja i że chcą, żebym też dostał szansę się pokazać. Logistycznie i patrząc na to, ze mieliśmy jakoś po 10/11 lat to byłoby dużo korzystniejsze zarówno dla nas jako braci grających zawsze razem i jeszcze będących dziećmi, jak i dla rodziców poświęcających dużo czasu, chęci i pieniędzy na nasz rozwój.

Co przy codziennym życiu w Czechach sprawiło wam wówczas najwięcej kłopotów?

– Na początku kłopotem w jakimś stopniu była bariera językowa. Kiedyś zdarzyło mi się nawet w szatni po czesku „szukać koszulki”, ale szybko załapaliśmy język, w końcu jest bardzo dużo podobieństw do polskiego i oboje od dłuższego czasu mówimy płynnie. Jeśli chodzi o mnie, to lepsze poznanie się i wytworzenie jakichś więzi z kolegami na pewno nie było łatwe, bo od zawsze byłem bardziej zamknięty i wyciszony, lecz z czasem się to trochę poprawiło, ale na starcie było to problematyczne. Natomiast oboje musieliśmy się nauczyć samowystarczalności i dysponowania pieniędzmi oraz bycia odpowiedzialnymi. Oprócz tego trzeba było zawsze być rozważnym i wiedzieć na co można sobie pozwolić, a na co nie. Mimo wielu kilometrów między nami, a rodzicami zachowywaliśmy się tak i podejmowaliśmy takie decyzje, żeby nie zawieść ich zaufania.

Jak wspominasz pierwsze mecze w czeskiej lidze? Była to dla ciebie spora różnica w poziomie?

– Różnica była kolosalna. Z gościa, który mógł przejechać lodowisko kiwając każdego jednego zawodnika i strzelając gola, przeszedłem do ligi, gdzie czasami na początku wręcz nie nadążałem. Intensywność, wyszkolenie techniczne i inteligencja u zawodników były wiele razy większe niż u polskich rówieśników. Oczywiście, żeby nie robić też fałszywego obrazu, w Czechach też były drużyny, które wyglądały bardzo amatorsko pod wszystkimi względami, ale już od 13. roku życia zawodników, rozdziela się tam ligi na poziomy rozgrywkowe, żeby najlepsi rywalizowali między sobą. W Polsce niestety nie ma takiej możliwości, w juniorach jest dziewięć drużyn z 38-milionowego kraju, a na mistrzostwa dostaje się ośmiu, co jest samo dla siebie stosownym komentarzem. Dla porównania w Czechach z 10 milionami obywateli w doroście (odpowiednik juniora młodszego) jest około 120 drużyn na wszystkich poziomach rozgrywkowych, co bardzo znacznie odbija się na poziomie sportowym.

Pokusiłbyś się o wskazanie przyczyn tego stanu rzeczy?

– Wszystko jest spowodowane ciągiem przyczynowo-skutkowym, z którego tworzy się zamknięte koło. Nie ma dużych sukcesów hokejowych, jest małe zainteresowanie mediów i sponsorów, przez co nie ma odpowiedniego zaplecza i infrastruktury, dzieci nie chcą być hokeistami, jest mało chętnych, nie ma rywalizacji o miejsce, co powoduje, że możesz nawet mieć treningi w nosie, a zagrasz, bo nie ma kto inny, co przekłada się na poziom sportowy, a to przekłada się na duże sukcesy i adekwatny poziom. I tak jedno powoduje drugie i w kółko powtarzają się te same problemy. Trzeba również dodać, że jest mało lodowisk, w Małopolsce, skąd pochodzę, są cztery pełnowymiarowe tafle. Dla porównania sama Ostrawa ma 4, a w promieniu do 100 km będzie pewnie z 30 lub nawet 40 kolejnych obiektów. Oprócz tego tylko w Toruniu i Janowie są hale z dwoma taflami obok siebie, a to bardzo mała ilość. Aby pomieścić wszystkie grupy młodzieżowe i seniorskie oraz amatorów w odpowiednim wymiarze czasowym i w odpowiedniej ilości jednostek tygodniowo. To o wiele za mało.

Który sezon spędzony w Porubie był dla ciebie najbardziej udany?

– Sezon 2019/20 przerwany przedwcześnie przez pandemię COVID-19. Występowaliśmy w extralidze, którą rok wcześniej wywalczyliśmy, a ja jako obrońca miałem prawie pół punktu na mecz, grałem przewagi i osłabienia, a czasem zdarzały się spotkania, w których ponad połowę czasu byłem na lodzie. Oprócz tego miałem duże zaufanie w oczach trenera i byłem kapitanem drużyny, co nie zdarza się często u obcokrajowców, a tym bardziej Polaków. Czułem się bardzo silny i pewny siebie na lodzie. Miałem okazje się dobrze pokazać na tle rywali, którzy teraz walczą o swoje miejsca na drafcie czy już zostali w nim wybrani. Bardzo jednak żałuję, że nie udało się dograć sezonu i że przepadła moja pierwsza szansa na Mistrzostwa Świata U18, na których ostatecznie ani razu nie było mi dane zagrać.

Jak wpłynęły na ciebie informacje o zawieszeniu rozgrywek w 2020 oraz 2021 roku?

– Byłem bardzo zawiedziony, a wręcz wściekły. Nie zgadzałem się z decyzjami wszystkich rządów i rządzących tego świata. Chciałem grać, być wolnym i cieszyć się życiem. Wirusologiem nie jestem, a biologia też nie jest moją mocną stroną, ale sam przeszedłem covida w jego „szczycie” i mimo to uważam, że nie był tak groźny zwłaszcza dla młodych ludzi czy też sportowców, a wszystkie restrykcje były absurdalne. Ciesze się, że póki co ten temat ucichł i mam nadzieję, że raz na zawsze. Mam nadzieję, że te czasy już nie wrócą i wszyscy na świecie będą zdrowi i szczęśliwi.

Miniony sezon dla ciebie jednak również był chyba udany, prawda? Wszakże zdobyłeś 21 punktów w 43 meczach jako obrońca.

– Tak, w zeszłym sezonie moja rola przypominała tą z sezonu 19/20, tylko nie byłem kapitanem. Oprócz sporego zaufania u trenerów i sporego czasu na lodzie i wystawiania mnie w formacjach specjalnych byłem też podstawowym egzekutorem rzutów karnych, których oprócz bramek wliczanych do punktacji zdobyłem chyba 6 albo 7 w pomeczowych seriach rzutów karnych. Ciesze się, że drużynie udało się spełnić cel i że mogłem pomóc po obu stronach tafli.

Czy określiłbyś się jako ofensywnie usposobionego obrońcę?

– Myślę, że tak. Czuję się dobrze z krążkiem na kiju i w sytuacjach ofensywnych, a w defensywie uważam, ze również gram solidnie. Oczywiście w każdym elemencie mam rezerwę, żeby się rozwijać i być jeszcze lepszym, a kiedyś mam nadzieję najlepszym. Moje hokejowe wzorce z NHL, czyli Brent Burns, Cale Makar i Rasmus Dahlin są właśnie tak zwanymi two-way defenders i do ich poziomu chciałbym równać i na nich się wzoruje.

Wystąpiłeś także w kadrze Polski na Mistrzostwach Świata Dywizji IB do lat 20. Nie były to jednak dla was udane mistrzostwa i zajęliście ostatnie miejsce. Gdzie szukałbyś przyczyn tak słabego rezultatu?

– Głupie błędy indywidualne, brak odpowiedzialności i słaba skuteczność - to moim zdaniem główne czynniki. Sam mam sobie sporo do zarzucenia i pewnie to będzie się za mną jak za każdym z tej drużyny ciągnęło się do końca życia. Co do mojej osoby na pewno oczekiwałbym w przyszłych meczach międzynarodowych większego luzu i pokazania na co mnie stać, bo z perspektywy czasu widzę, że byłem w jakimś stopniu z tyłu głowy zablokowany, przez co nie zaprezentowałem najlepszej wersji siebie. Co prawda na kongresie IIHF zdecydowano, że nie spadniemy do dywizji niżej, ale moje sportowe serce i duma nigdy nie uznają tego jako utrzymania. Trzeba to wyrzucić z głowy i iść dalej, ale na myśl o tym turnieju zawsze będę się czuł zawiedziony i przegrany. To będzie moją motywacją, żeby nigdy więcej do czegoś takiego nie dopuścić, trenować dalej i starać się bardziej. A w tym roku przed własną publicznością musi być lepiej, trzeba odkupić winy.

Czy w przyszłym sezonie zostajesz w Porubie?

– Na ten moment mogę powiedzieć, że przyszłego sezonu nie spędzę w Porubie. Może jeszcze kiedyś tam zaprowadzą kroki mojej przygody z hokejem, ale w tym momencie ze względu na chęć grania seniorskiego hokeja i studia chciałbym spróbować czegoś innego.

Czy możesz powiedzieć już coś więcej gdzie będziesz grać? Wciąż będą to Czechy? Może Vitkovice?

– Czechy to nie będą, a zwłaszcza Vitkovice, żeby brat nie musiał się ze mną męczyć (śmiech). Jestem na etapie poszukiwania klubu w Polsce, ale nie mogę jeszcze stwierdzić, gdzie ostatecznie będę występował. Nigdzie umowy na tę chwilę nie podpisałem.

Jak wpływa na ciebie obecna sytuacja Podhala Nowy Targ?

– Chciałbym, żeby było jak najlepiej w klubie, Nowy Targ zasługuje na hokej na najwyższym poziomie. Jak każdy lokalny patriota marzę o powrocie czasów świetności i nowotarskiej potęgi. Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko się ułożyło.

Rywalizujecie czasem z bratem?

– Jasne, w każdym aspekcie życia. Ale jest to zdrowa rywalizacja, która każdego z nas motywuje do bycia lepszym zarówno w hokeju jak i we wszystkim co razem robimy. Czy jest to tenis, czy to piłka nożna, czy koszykówka. Lubimy konkurować do tego stopnia, że w domu o obowiązki domowe gramy w papier kamień nożyce (śmiech).

– Na koniec chciałbym wspomnieć, że moja kochana mama Agnieszka też gra w hokeja i bardzo ją pozdrawiam i podziwiam za zapał i miłość do naszego wspaniałego sportu.

Rozmawiał: Mikołaj Hoder

Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się!
Shoutbox
  • Hokejowy1964: Luque taki sam trening na ludziki ten sparing , jak te karne. To był mecz o coś czy sparing ? Bo się niepotrzebnie podniecasz i o meczu piszesz :)
  • Luque: Ale żeś się naprodukował...
  • Hokejowy1964: Ty wcześniej....
  • Luque: No wątpię, bo ja napisałem jednym zdaniem, a Ty pisaninę...
  • Hokejowy1964: Nie wątpię wiem- Ty 2 linijki z kawałkiem, ja 3 z kawałkiem odpowiedzi - no rzeczywiście rozpisalem się niesamowicie....
  • emeryt: Oskar Skarabeüs witamy
  • Slavomirio: Luque przestań z nim polemizować to jest człowiek inaczej patrzący na życie człowiek o wszystkich rozumach Dziwie się że administrator tego portalu jeszcze go tu nie zablokował Bo on tu każdemu ubliża
  • Hokejowy1964: Ha ha odezwał się nie dość że szeryf to jeszcze kapusta :))). Jeżeli napisanie komuś konkretnie tak jak powyżej napisałem z porównaniem linijek wpisu nazywasz ubliżaniem to nie masz pojęcia o czym piszesz....ubliżasz sam sobie pisząc te brednie...
  • botanick: Czyste szaleństwo,szczęka opada,w sieci wrze..Katowice mają 2 nowych zawodników.
  • emeryt: Stanisław MAŁKOW sto lat, Panie Trenerze zdrówka i pomyślności
  • hubal: powiadam Wam , miłujcie się !!!
  • Hokejowy1964: botanick cyniku nie chodzi o to że jest 2 nowych zawodników ale o to że się podśmiewałeś że wspominałem o nowych transferach a ich nie było. Mam Ci przypomnić co pisałeś ?
  • Luque: Unia gra za 15 min, a tu taka cisza jak na stypie ;P
  • Simonn23: fajnie ze pepiki robią transmisję, mimo iz dwie polskie druzyny graja
  • Simonn23: szkoda ze nie udalo sie chociaz jednego meczu z Czechami wygrać... niech już będzie ten lód u nas w końcu.
  • hanysTHU: Do władz wszelakich: taką halę ,w jakiej odbywa się dzisiejszy sparing Unii ,proszę wybudować pomiędzy istniejącą halą lodową a Orlenem.
  • hanysTHU: W bramce Kieler czy Bence?
  • wpv: Bálizs
  • Simonn23: Silent killer po raz pierwszy
  • rober03: Fajne sobie chłopaki pograły 👍
  • hanysTHU: Dobra tercja.
  • Beta: nawet szybki mecz
  • hanysTHU: Ale to wcis
  • hanysTHU: Indiwidualni blendi
  • Unikatowy99: Co się dzieje z Unitami?
  • uniaosw: Cinko w obronie cinko
  • Luque: Coś siadły te Wasze gwiazdy w tej drugiej tercji
  • Szefu1982: To tylko sparing
  • Szefu1982: Nie ma co się podniecać
  • Simonn23: Przeraża łatwość z jaką Jastrzębie zdobywa bramki
  • Luque: 4-1
  • hanysTHU: Taktyka się posypała pod koniec pierwszej tercji.
  • rober03: Dużo pracy przed nami.
  • Simonn23: Oj dużo dużo zdecydowanie.... Ale atak Cichy Szczechura Padakin robi najwięcej zagrożenia zdecydowanie
  • Simonn23: Ja pier... 5:1...
  • rober03: Nr 23 trochę chyba zdziwiony że tak szybko jedzą.
  • Luque: 5-1... jeszcze jeden, jeszcze jeden...
  • Simonn23: 23 to Jerofejevs nie?
  • rober03: Co prawda to sparing ale gratulacje Jastrzębiu się należą brawo
  • rober03: Simonn tak
  • Simonn23: 6....
  • Luque: 6-1 jednak dobrze przewidziałem ;P
  • Simonn23: Opadli z sił całkowicie
  • rober03: Ogólnie obrona leży i kwiczy ale od tego są sparingi żeby wyciągać z niech wnioski i reagować
  • unista55: Niech montują te bandy, inaczej klapa na całego :D
  • Simonn23: Transfer obrońcy na pewno się przyda
  • jastrzebie: To tylko sparing. Ale po pierwszych meczach można powiedzieć że mamy wyrównany skład.
  • uniaosw: Simonn obroncy? Chyba trzech i to na już..
  • rober03: Bandy już chyba stoją skoro w przyszłym tygodniu mamy grać sparingi u siebie
  • Luque: Przygotowanie fizyczne raczej leży chyba, bo to był chyba Wasz 4ty mecz...
  • Simonn23: Ten Svars zostanie?
  • Simonn23: No ten koniec 3 tercji to klapa totalna
  • rober03: Nie wiadomo.
  • Luque: Ale spokojnie będą nadrabiać i na PO się wyrobią ;P
  • rober03: Chyba Zupa będzie miał ostatnie slowo w tej kwestii
  • uniaosw: Wątpie słabe ma warunki, jedyne co to dobrze gra krążkiem
  • DallasStars: Tego bramkarza to nam baba z targu zafundowała?
  • Unikatowy99: Luque Byłeś na meczu z Katowicami?
  • Luque: Unikat oglądałem na yt ;)
  • swojak: Dwóch obrońców i stary grzech Unii - SKUTECZNOŚĆ. Trzy setki w drugiej tercji a wynik mógł być inny. W III tercji czyżby kondycja dawała znać o sobie?
  • Unikatowy99: Luque: Rzeczywiście te Katowice takie słabe?
  • Luque: Wy dzisiaj gorzej wyglądaliście niż Katowice...
  • rober03: Wracać do Oświęcimiu i zacząć wreszcie treningi na swoich śmiecia .
  • Luque: A Kato aż tacy słabi nie byli, Nasi dobrze grali forecheckingiem i dobrze wyglądali fizycznie
  • Unikatowy99: Tak dzisiaj słabo znowu przygotowanie kondycyjne ale to początek sezonu.
  • Luque: Ale wiadomo to są sparingi i nie wiemy kto ma jakiś obciążenia na treningach
  • Luque: Kto ma jakie*
  • Luque: Może Zupa nadrabia "zaległości treningowe" I temu tak wyglądacie...
  • Arma: To jest drużyna spokojnie na ligę i PK. Jedyny problem to w treningach
  • rober03: Może.Bral lodu trochę odbija nam się czkawką Jest o czym myśleć nad czym pracować . Na oceny przyjdzie czas. Jedno co pewne to zamiany o uzupełnienia w obronie bo nr 23 i 13 na dzień dzisiejszy jakoś nie wyraźnie
  • Luque: 23 i 13 to Ci Łotysze?
  • jastrzebie: W 5 na 3 w 1 tercji rozegranie mistrzowskie Unii :)
  • rober03: Tak Łotysze
  • jastrzebie: 23 nie umie podać krążka
  • Simonn23: Obawiałem się transferu 23, 38 lat, coś jak Stasienko. Ale to dopiero sierpień, zobaczymy w czwartek na żywo co to będzie
  • rober03: Oceniam to co widzę może tp kwestia aktualnego przygotowania ale ma terez delikatnie mówiąc przeciętnie
  • rober03: Czasu że 40 latkowie robili w naszej lidze różnice chyba minęły
  • uniaosw: Ale u nas na dzień dzisiejszy żaden obrońca nie robi różnicy
  • Unikatowy99: uniaosw była różnica tylko w tą drugą stronę. Gdzie jest Karat?
  • Luque: Z Zupą to chyba trenują już, a nie pół godziny na lodzie przy czym wcześniej godzina wykładu i kartkówka? taki żarcik ;P
  • omgKsu: Ale wpierd - ol ... gratulacje jastrząbki , narazie za Zupy 1 remis 3 porażki , średnio :/
  • LukaszOsw: omg spokojnie. To spraingi i biorąc okoliczności jakie są obecnie u nas i pamiętając jak było w pierwszym sezonie Zupy to jestem całkowicie spokojny :)
  • emeryt: turniej na plus,chłopaki dostali mocno w kość,kończyli na ołowianych nogach,to zaprocentuje na przyszłośc,teraz czekac na "swój" lód i spokojnie trenować
  • emeryt: teraz chciałoby sie wywiad na unia tv,ocena turnieju,zawodników,plany...marzenia
  • emeryt: a przy okazji zacheta do kupna karnetów
  • J_Ruutu: Pod artykułami pustka, na SB dyskusja. Nigdy tego chyba nie zrozumiem.
  • Luque: No bo tutaj jest szybka wymiana zdań... pisanie komentarzy po 1-2 zdania mija się z sensem...
  • Luque: Shoutbox – element serwisów internetowych umożliwiający użytkownikom bardzo szybką wymianę zdań bez potrzeby wysyłania trwałych wiadomości na standardowym forum dyskusyjnym. Najczęściej stanowi dodatkowy element bardziej rozbudowanych systemów dyskusyjnych, np. pozwala na poruszanie luźniejszych tematów na forach dyskusyjnych co znacznie zmniejsza ilość spamu czy tematów w działach typu off-topic, czyniąc go dobrym sposobem na odciążenie witryny.
  • hubal: dodam - a komenty mają być shortowe lecz dosadne
  • J_Ruutu: Na hn dyskusja jest tylko w SB, co ma ten minus że wszystko szybko znika bez śladu.
  • Frasier: W zdecydowanej większości komentarzy, bardzo dobrze, że się tak dzieje :)
  • emeryt: dzięki sb spożycie bobu w Polsce wzrosło o 50%
  • hubal: eme Wisła padła z dziadami z E7 to pewnie zasługa bobu
  • Luque: A Lewy się starał, ale nic nie wpadło... tzn. nie licząc spalonego ;P
  • hubal: Lewy wie kiedy skasować , to był jego majstersztyk na kopaczowy koniec , vide transfer vel Barcelona
  • hubal: mózgiem konta państwa Lewandowskich jest pazerna żonka
  • Luque: Nie przesadzaj Hubi, tam są wysokie podatki, a on chyba nie zarabia najwięcej w zespole (jeśli chodzi o kontrakt)
  • hubal: swoją dzialność więc może wystawiać faktury firmie "Barcelona" i płacić podatki gdzie chce
  • hubal: ma*
  • Luque: Sport opiera się na innych zasadach, więc to co piszesz to jest bajka... dlatego z powodu "optymalizacji" dwóch asów C.R. i L.M. już tam nie gra ;P
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe