MŚ Elity: Rozbili Kanadę w drugiej tercji! "Lwy" zagrają o 5. "złoto" w historii [WIDEO]
O drugiej tercji dzisiejszego półfinału Mistrzostw Świata w Zurychu fińscy kibice będą sobie opowiadać legendy. Ich reprezentacja odwróciła losy meczu z Kanadą i jutro zagra ze Szwajcarią o złoty medal MŚ.
Po pierwszej odsłonie wieczornego półfinału drużyna Anttiego Pennanena przegrywała z reprezentacją ojczyzny hokeja 1:2. Co prawda Patrik Puistola w 4. minucie otworzył wynik mocnym strzałem, na który nie miał sposobu kanadyjski bramkarz Jet Greaves, ale później krytykowana przez kanadyjskiego szkoleniowca Mishę Donskova w trakcie mistrzostw druga formacja Kanady odpowiedziała 2 razy. Robert Thomas zdobył swojego pierwszego gola na turnieju dobijając do bramki krążek odbity szczęśliwie od klatki piersiowej kolegi z ataku Dylana Hollowaya, a później do bramki trafił sam Holloway. Na drugą tercję wyszedł jednak zupełnie inny zespół "Lwów". Już w jej 49. sekundzie Aleksander Barkov, znajdując się przed bramką, efektownym bekhendem z półobrotu doprowadził do wyrównania, a w drugiej połowie tercji nadeszły 82 sekundy, które wstrząsnęły Kanadą. Po fatalnym podaniu Johna Tavaresa w tercji środkowej asystujący wcześniej Barkovowi Mikael Granlund zagrał do Konsty Heleniusa, a młody gracz Buffalo Sabres w sytuacji "sam na sam" przepuścił krążek między parkanami kładącego się na brzuchu Greavesa. Tavares i Sam Dickinson rozpaczliwie próbowali wybić krążek i w końcu się to udało, ale analiza wideo pokazała, że "guma" minimalnie przekroczyła linię bramkową.
A niespełna półtorej minuty później było już 4:2. Tym razem wyjście Greavesa ze swojej pozycji wykorzystał celnym strzałem Aatu Räty. Finlandia wygrała drugą tercję 3:0, dominując Kanadę w stopniu, w jakim rzadko robi to ktokolwiek. Kanadyjczycy w całej tercji oddali zaledwie 3 celne strzały na bramkę. W trzeciej odsłonie strzelali za to aż 15 razy, podczas gdy ich rywale tylko 2, ale nie znaleźli sposobu na Justusa Annunena. Fiński bramkarz złapał lub odbił wszystkie krążki lecące w jego stronę i razem z kolegami cieszył się z wygranej 4:2, która dała ekipie "Suomi" awans do finału. Gracz Nashville Predators zakończył dzisiejszy półfinał mając na koncie 27 skutecznych interwencji. Finlandia jutro zagra już w swoim 14. finale Mistrzostw Świata. Od 1992 roku, gdy wprowadzono fazę pucharową jako sposób rozstrzygania o medalach, tylko Kanada rozegrała więcej gier finałowych (16). Ale dotychczasowy bilans Finów nie jest korzystny. 4 razy wygrywali, a 9-krotnie zjeżdżali z tafli jako pokonani. Po drugiej stronie lodu staną Szwajcarzy, którzy przegrali wszystkie 4 swoje dotychczasowe finały. Po raz 11. z rzędu w finale Mistrzostw Świata jest Szwajcaria lub Kanada, ale - co ciekawe - te dwie drużyny w rywalizacji finałowej nigdy się ze sobą nie spotkały.
Spotkali się za to już na tegorocznych Mistrzostwach Świata Finowie i Szwajcarzy. Na zakończenie fazy grupowej w meczu o pierwsze miejsce w grupie A gospodarze zwyciężyli 4:2. Obie reprezentacje mierzyły się także w tym roku w dramatycznym ćwierćfinale zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Tam dysponująca swoimi gwiazdami z NHL (choć bez kontuzjowanego Barkova) Finlandia do 54. minuty przegrywała 0:2, by odwrócić losy meczu i wygrać 3:2 po dogrywce. Kanada poniosła dziś pierwszą porażkę na tegorocznych MŚ. Jutro pozostaje jej walka z Norwegią o "brąz".
Kanada - Finlandia 2:4 (2:1, 0:3, 0:0)
0:1 Puistola - Helenius 3:30
1:1 Thomas - Holloway - Mateychuk 8:17
2:1 Holloway - Celebrini - DeMelo 14:26
2:2 Barkov - Granlund - Lehtonen 20:49
2:3 Helenius - Granlund - Barkov 31:28
2:4 Räty - Puljujärvi 32:50
Strzały: 29-21.
Minuty kar: 0-4.
Widzów: 10 000.
Czytaj także:
- Ostatni rywal GKS-u Katowice wyłoniony. O awansie zdecydowała dogrywka
- Szokujący scenariusz dla mistrza Austrii. Wyprowadzą się z miasta?
- Hokejowa Liga Mistrzów: Koniec sezonu zasadniczego. Tabela brutalna dla GKS-u Tychy
- Naznaczony życiowymi tragediami. Grał z reprezentantem Polski, a teraz zakończył karierę
- Polska straci miejsce w HLM? Potęgi chcą zmian. "Skończmy grać dobroczynny hokej!"

Komentarze