Największa porażka w karierze. "To bardzo boli i jest ogromnym rozczarowaniem"
Po bolesnej porażce z Litwą 1:2 po dogrywce i utracie szans na awans do Elity, selekcjoner reprezentacji Polski Pekka Tirkkonen nie ukrywał ogromnego rozczarowania. Fiński szkoleniowiec mówił o niespełnionym marzeniu, nieskuteczności i bólu po straconej szansie.
– Oczywiście to ogromne rozczarowanie. Mieliśmy marzenie i ono żyło do samego końca, ale nie potrafiliśmy zdobyć tego jednego gola. Jesteśmy bardzo smutni i głęboko rozczarowani – przyznał Tirkkonen tuż po spotkaniu.
Przez cały turniej trener podkreślał, że mecze rozstrzygają się jedną bramką. Po starciu z Litwą te słowa wróciły do niego ze zdwojoną siłą.
– Walczyliśmy do końca, ale dziś nie było nam dane zdobyć trzech punktów. To bardzo boli – powiedział.
Jeden z dziennikarzy stwierdził, że marzenie zamieniło się w koszmar. Szkoleniowiec nie zaprzeczał.
– Być może skończyło się to jak koszmar. Wierzyliśmy w to marzenie, ale ono się nie spełniło. Musimy teraz z tym żyć – zaznaczył.
Tirkkonen przyznał, że jego zespół stworzył wiele okazji, ale zawiodła skuteczność.
– Nie zagraliśmy wystarczająco dobrze. Mieliśmy dużo sytuacji bramkowych, ale nie byliśmy skuteczni. Wiedzieliśmy, że Litwa ma dobrego bramkarza, że bardzo ofiarnie gra w defensywie i blokuje strzały. To nie było dla nas zaskoczenie – wyjaśnił.
Fiński trener oddał też rywalom należny szacunek.
– Zrobili dokładnie to, czego się spodziewaliśmy. Wielki szacunek dla nich. Zagrali z ogromnym sercem – podkreślił.
Według selekcjonera kluczowa była słaba pierwsza tercja.
– Pierwsza tercja nie była w naszym wykonaniu dobra. Wyglądaliśmy trochę jak w meczu towarzyskim, może byliśmy zbyt nerwowi. Litwini mocno na nas ruszyli, byli głodni sukcesu – ocenił.
Zapytany o liderów drużyny i o to, czy zabrakło zawodnika, który potrafiłby poderwać zespół, Tirkkonen odpowiedział:
– Każdy mecz jest inny. Wczoraj mieliśmy liderów, którzy poprowadzili nas do zwycięstwa, ale dziś trzeba też docenić przeciwnika. Litwa zagrała z wielkim sercem. Próbowaliśmy zrobić wszystko, ale trudno coś więcej powiedzieć. Nie potrafiliśmy zdobyć gola i to jest fakt, mimo że mieliśmy swoje szanse.
Na koniec szkoleniowiec został zapytany, czy to jedna z największych porażek w jego karierze.
– Oczywiście, że tak. Teraz to uczucie jest bardzo gorzkie, bardzo trudne. Walczyliśmy do końca o nasze marzenie. To bardzo boli i jest ogromnym rozczarowaniem – zakończył.
Czytaj także:
- PZHL ogłosił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Przed nim wielkie wyzwanie
- Czas na zgrupowanie U16. Powołania już rozesłane
- Ruszyło odliczanie do MŚ. Organizatorzy odsłonili wyjątkowe logo
- To będą miesiące prawdy dla reprezentacji Polski. Znamy pełny plan przygotowań
- Polska poznała rywali! Dwa mecze z Ukrainą w nowym sezonie

Komentarze
Lista komentarzy
narut
no nic, trzeba się podnieść po tej porażce, wnioski wyciągnąć i zawalczyć i mieć ambicję i wolę aby za rok coś komuś udowodnić, także tej Litwie .. pewne zmiany kadrowe są nieuchronne - zwłaszcza wśród obrońców którzy już tylko będą starsi i coraz mnie zdatni do nowoczesnego hokeja.. od listopada można bardzo dużo zrobić i przysposobić Chłopaków ..
Andrzejek111
Będzie z kogo wybierać ,wszak będzie ich grało przynajmniej dziewięćdziesięciu.
fruwaj
Może błędem było granie z nimi sparingów przed MŚ? Przekonali się wtedy jak z nami grać, o naszych mocnych i slabych stronach... Poza tym sędziowie też dołożyli swoje dwa grosze bo tylu kar na naszych zawodnikach nie odgwizdali... A trener się przekonał że nazwiska nie grają - najbardziej zawiedli Chmielewski, Zygmunt, Wałęga i Maciaś.
szynszyl
A kogo byś wziął za tych z nazwiskami i tych co wymieniłeś ?
Uruk_Hai
Wałęga moim zdaniem zagrał dobrze. Najważniejsze rozczarowanie to Chmielewski, Maciaś i Zygmunt. Generalnie zawodnicy Tychów pod formą. Może przydałoby się zatrudnić szpeca (NHL) od przygotowania fizycznego. Jak nie lubię Kalandra to w tym jednym elemencie był lepszy. Tylko, że bez szkolenia najmłodszych i tak wszystko o d.. rozbić!
piottter
treneiros-[****]os ty sie nie tlumacz tylko podaj sie do dymisji bo jestes gorszy niz twoj poprzednik ale razy 100
Z probierzem kibice sie nie cackali jak z tobą.
Lutermj
A co ma Probierz do Tirrkonena? Gdzie tu jakieś nawet połrozsądne porównaniem? Inny sport, inny poziom, inne cele... Zdymisjonujmy wszystkich to będzie lepiej, tak to jest super rozwiązanie, żenujący poziom wypowiedzi
Hajnel
Potrzebny jest trener nie trenujacy klubu w THL, temu Panu należy podziękować za pracę jego winą jest fatalny dobór zawodników do tego turnieju a taktyka byle do przodu z słabymi kondycyjnie obroncami przegrała w realu wygraliśmy 2 z 5 meczy przy czym ten z Francją tylko dzięki decyzji trenera co do obsadzenia bramki Kieler przewyższa Fucika pod względem bronienia karnych i nie puszcza baboli pod parkanami.
kurp
@Hajnel, nie bądź gołosłowny i wskaż zawodników, których Tirkkonen pominął, a którzy powinni byli dostać powołanie do kadry.
Unior
Czy trener zabronił strzałów z niebieskiej obrońcom, bo chyba nikt nie próbował oprócz Pociechy (ale to żadna pociecha). Strzałami "z klepy" często wygrywa się mecze i turnieje.