Hokej.net Logo

Napastnik Unii po zwycięstwie z GieKSą. Te elementy były kluczowe

fot. Jarosław Fiedor
fot. Jarosław Fiedor

KS Unia Oświęcim znacznie przybliżyła się do awansu do finału mistrzostw Polski, za sprawą zwycięstwa nad ekipą GKS Katowice 4:1. O komentarz do poniedziałkowego starcia poprosiliśmy napastnika Unii, Łukasza Krzemienia.

HOKEJ.NET: – Jak podsumujesz dzisiejszą rywalizację? Jesteście o krok od awansu. 

Łukasz Krzemień: –  Rozpoczęliśmy ten mecz trochę nerwowo. Dostaliśmy bramkę, ale wydaje mi się, że w drugiej tercji już pokazaliśmy naszą siłę i dowieźliśmy to zwycięstwo. Cieszymy się, że mogliśmy wygrać dzisiaj i z chłodną głową przystępujemy do kolejnego meczu, który będzie w Oświęcimiu. 

Co było kluczowe, żeby odzyskać kontrolę nad spotkaniem? Zwłaszcza w pierwszej tercji Katowice miały swoje okazje.

– Ta cierpliwość i chęć zdobycia bramki, bo każdy strzał na bramkę jest groźny. Cieszymy się, że w końcu nam wpadła ta bramka i trochę otworzyła ten mecz, i mogliśmy gonić ten wynik. Cierpliwość najważniejsza w naszym wykonaniu i fajnie, że udało nam się wrócić. 

Czy jest coś co chciałbyś, żeby poprawiło się w waszej grze przed tym decydującym starciem? 

– Na pewno początek meczu, bo kolejny raz dostajemy bramkę na początku spotkania i musimy gonić ten wynik. W początek meczu musimy wejść w pełni zaangażowani i musimy narzucić tempo, i walkę. Wydaje mi się, że to poprawimy i z chłodną głową, na pewno nie z hurraoptymizmem, że jedziemy i wygramy. Z chłodną głową walczymy o ten ostatni krok. 

Rozmawiał Karol Pankiewicz

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe