Niemcy mogą oddać organizacje MŚ! Wszystko przez decyzję w sprawie Rosji
Mistrzostwa Świata Elity w 2027 roku stanęły pod znakiem zapytania. Frank H. Lutz, szef Niemieckiego Związku Hokeja na Lodzie (DEB), przyznał, że jego federacja musi rozważyć nawet rezygnację z organizacji turnieju. Powodem jest decyzja Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), która otworzyła rosyjskim reprezentacjom drogę do powrotu na międzynarodowe zawody.
– Nie chcę malować diabła na ścianie ani stawiać mistrzostw świata pod znakiem zapytania. Musimy jednak rozważyć również możliwość oddania turnieju – powiedział Lutz w rozmowie z MagentaSport. Dodał, że mimo optymizmu nie może dziś ze stuprocentową pewnością zagwarantować, że impreza odbędzie się zgodnie z planem. Na razie nie zapadła decyzja o rezygnacji z organizacji MŚ.
Przełom nastąpił 30 października. CAS orzekł, że rosyjskie reprezentacje mogą ponownie uczestniczyć w międzynarodowych rozgrywkach hokejowych w sezonie 2026/2027, podważając wcześniejszą decyzję władz Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) o ich wykluczeniu. Trybunał uznał, że przedstawione przez IIHF obawy dotyczące bezpieczeństwa nie zostały wystarczająco udokumentowane.
Niemiecka federacja nie ukrywa sprzeciwu wobec takiego rozstrzygnięcia. W oficjalnym komunikacie DEB podkreślił, że dopuszczenie Rosji do turnieju oznaczałoby dla gospodarzy poważne konsekwencje w obszarze bezpieczeństwa, polityki i finansów. Niemcy zapowiedzieli analizę sytuacji wspólnie z IIHF.
Problemem są nie tylko kwestie polityczne, ale również koszty i organizacja. Lutz wskazał, że ewentualny udział Rosji wymagałby ponownej oceny zabezpieczenia imprezy, a to mogłoby oznaczać wydatki, których organizatorzy wcześniej nie zakładali. Dla DEB turniej miał przynieść wielomilionowy zysk. Federacja nie chce jednak podejmować ryzyka finansowego, którego nie byłaby w stanie udźwignąć.
Kolejnym zagrożeniem jest możliwy bojkot ze strony części uczestników. Lutz przyznał, że nie można wykluczyć sytuacji, w której niektóre reprezentacje odmówią przyjazdu na turniej, jeśli Rosja zostanie dopuszczona do rywalizacji. Niemiecki działacz liczy, że uda się uniknąć takiego scenariusza, ponieważ uderzyłby on przede wszystkim w zawodników i samą imprezę.
Władze DEB oczekują teraz wyjaśnień od IIHF, która musi określić, jak wykonać orzeczenie CAS i jakie zmiany wprowadzić w przygotowaniach do mistrzostw. Do ustalenia pozostają między innymi skład uczestników, ewentualne korekty terminarza oraz kwestie logistyczne i bezpieczeństwa. Sama IIHF wyraziła rozczarowanie wyrokiem, zaznaczając, że jego wdrożenie wymaga pilnej koordynacji z federacjami, komitetami organizacyjnymi i gospodarzami.
Mistrzostwa Świata Elity mają odbyć się w dniach 14-30 maja 2027 roku. Gospodarzami fazy grupowej będą Düsseldorf i Mannheim, a w Düsseldorfie zaplanowano również półfinały i finał. Wśród uczestników jest Ukraina, która wróci do elity po raz pierwszy od 2007 roku. Rosji nie uwzględniono w opublikowanym w czerwcu podziale grup, ponieważ wówczas IIHF zdecydowała o jej niedopuszczeniu do turnieju.
Na ten moment przyszłość imprezy pozostaje więc niepewna, ale nie oznacza to, że Niemcy już z niej zrezygnowali. Lutz podkreśla, że liczy na znalezienie rozwiązania. Ostateczny kierunek zależy jednak od dalszych decyzji IIHF, stanowiska niemieckich władz oraz tego, czy udział Rosji będzie możliwy do pogodzenia z wymogami bezpieczeństwa i realiami organizacyjnymi turnieju.
Czytaj także:
- Bunt przeciwko powrotowi Rosji! Hokejowe potęgi odmawiają gry
- Nieodwołalna decyzja Norwegów! Nie chcą grać z Rosją
- Wielki powrót po 23 latach! Włosi mają nowego selekcjonera
- 37 lat współpracy i koniec! Szwedzka firma nie chce wspierać MŚ z udziałem Rosji
- Ma 41 lat i nie powiedział ostatniego słowa. Bramkarz chce wrócić do gry

Komentarze