Hokej.net Logo

Niemcy na kolanach. Słowacja zagra o medale!

Niemcy na kolanach. Słowacja zagra o medale!

Słowacja zagra o drugi z rzędu medal zimowych igrzysk olimpijskich w hokeju. W dzisiejszym ćwierćfinale reprezentacja naszych południowych sąsiadów nie dała szans Niemcom i jest już w najlepszej czwórce olimpijskiego turnieju w Mediolanie.

Słowacy od samego początku narzucili swoim rywalom tempo, którego mająca za sobą wczorajszy baraż o ćwierćfinał reprezentacja Niemiec nie była w stanie wytrzymać. W pierwszej tercji na bramkę Philippa Grubauera poleciało aż 18 strzałów, podczas gdy Niemcy strzelali tylko 5 razy. Bramkarz Seattle Kraken zachowywał "czyste konto" do 19. minuty, gdy wreszcie sposób znalazł na niego Pavol Regenda. A w drugiej odsłonie drużyna Vladimíra Országha była do bólu skuteczna pod bramką rywali. Ci zresztą trochę jej pomogli. W 25. minucie Lukas Kälble przewrócił się we własnej tercji, co wykorzystał Miloš Kelemen, który ruszył sam na bramkę Grubauera i do swojej asysty przy pierwszym golu dołożył trafienie na 2:0. Zaledwie 33 sekundy później na 3:0 trafił Oliver Okuliar, który uciekł niemieckim obrońcom i nie dał szans bramkarzowi. Słowakom było jednak mało i w 31. minucie gola na 4:0 zdobył Dalibor Dvorský, którego bramka na koniec przegranego ostatniego meczu grupowego ze Szwecją sprawiła, że drużyna Országha wygrała swoją grupę i awansowała od razu do ćwierćfinału.

Słowacy w drugiej tercji strzelili 3 gole oddając zaledwie 5 strzałów, ale niemiecki trener Harold Kreis nie zdecydował się na zmianę w bramce. Próbował pomóc drużynie biorąc czas po golu na 3:0, co jednak niewiele zmieniło. W 35. minucie Lukas Reichel pokonał słowackiego bramkarza trafiając na 1:4, ale niemieckie marzenia o wielkim pościgu już na samym początku trzeciej tercji rozwiał swoim drugim golem Regenda, dobijający krążek po zagraniu Patrika Kocha. Regenda 4 lata temu na igrzyskach w Pekinie był jednym z bohaterów reprezentacji Słowacji, która niespodziewanie sięgnęła po "brąz". Dziś zdobył 2 bramki i raz asystował. A jego drużyna znów jest w najlepszej "czwórce" turnieju olimpijskiego, tyle że już z udziałem graczy NHL. Bo trzecia tercja dzisiejszego ćwierćfinału nie mogła już niczego zmienić. Co prawda Frederik Tiffels w przewadze zmniejszył straty Niemców, a Kreis wycofał bramkarza przy trzybramkowej stracie na ponad 4 minuty przed końcem, ale efekt był taki, że Tomáš Tatar strzelił do pustej bramki i ustalił wynik na 6:2.

Niemcy bardzo mocno liczyli na swoje indywidualności z tą największą, Leonem Draisaitlem na czele. Do tego stopnia, że król strzelców ubiegłego sezonu NHL spędził dziś na lodzie ponad 28 minut - najwięcej ze wszystkich graczy. Dopiero w trzeciej tercji oddał jednak swoje jedyne 2 strzały. Zaliczył też asystę przy golu Reichela. Gwiazdor Edmonton Oilers na turnieju olimpijskim średnio spędzał na lodzie 24 minuty i 29 sekund na mecz - najwięcej ze wszystkich napastników. W 5 meczach strzelił 2 gole i zaliczył 5 asyst. Ze wszystkich graczy na całym turnieju najdłużej do tej pory grał z kolei inny Niemiec - obrońca Moritz Seider (26:16). To znacznie lepiej zbalansowana reprezentacja Słowacji zagra jednak w strefie medalowej. Słowacy po raz drugi awansowali do półfinału igrzysk z udziałem graczy NHL. Poprzednio udało im się to w 2010 roku w Vancouver, ale wtedy zakończyli turniej bez medalu na 4. miejscu.

Słowacja - Niemcy 6:2 (1:0, 3:1, 2:1)
1:0 Regenda - Černák - Fehérváry 18:06
2:0 Kelemen - Regenda 24:01
3:0 Okuliar - Hudáček - Dvorský 24:34
4:0 Dvorský - Okuliar - Koch 30:21
4:1 Reichel - Draisaitl 34:59
5:1 Regenda - Koch - Pospíšil 40:58
5:2 Tiffels - Reichel - M. Müller 49:09 (w przewadze)
6:2 Tatar - Ružička - Slafkovský 56:33 (pusta bramka)
Strzały: 35-27.
Minuty kar: 8-4.
Widzów: 9 532.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe