Hokej.net Logo

Niezbędnik kibica – GKS Tychy. "Marzenie o mistrzowskim hat tricku"

fot. Tomasz Gonsior
fot. Tomasz Gonsior

– Niektórzy chcą, żeby coś się wydarzyło. Inni marzą, żeby coś się wydarzyło. Jeszcze inni sprawiają, że to się wydarza – ten cytat autorstwa Michaela Jordana idealnie obrazuje postawę GKS-u Tychy. Trójkolorowi obronili tytuł mistrzowski, a teraz chcą sięgnąć po złotego hat tricka. Konkurenci? Zrobią wszystko, aby im w tym przeszkodzić.

Jeszcze jesienią niewielu kibiców i ekspertów spodziewało się, że GKS Tychy zakończy sezon 2025/2026 z dwoma trofeami. Trójkolorowi nie zakwalifikowali się do Turnieju Finałowego Pucharu Polski, długo szukali właściwego rytmu i musieli mierzyć się z kryzysem formy. Ostatecznie jednak sięgnęli po Superpuchar Polski, a w fazie play-off nie mieli sobie równych i na ich szyjach zawisły najcenniejsze medale. Prezentowali zdecydowanie najlepszy hokej: intensywny, pragmatyczny i bardzo skuteczny. 

Zmiany wyszły na dobre

Nie brakowało opinii, że był to sezon, który pokazał siłę drużyny i trenerski kunszt Pekki Tirkkonena. 57-letni Fin udowodnił, że potrafi wyciągać zespół z trudnych momentów. Trafne decyzje personalne i odpowiednie korekty sprawiły, że GKS w decydującej fazie rozgrywek był najlepiej zorganizowaną drużyną ligi. 

Zaczęło się od pożegnań z Jooną Monto i Matiasem Lehtonenem, a ich miejsce zajęli Joel Kerkkänen oraz Lukáš Kovář. Te decyzje okazały się punktem zwrotnym całego sezonu. Kerkkänen dał sporo jakości w ofensywie i znakomicie wkomponował się do ataku z Hannu Kuru i Rasmusem Heljanką. Z kolei dwumetrowy Kovář był jednym z filarów defensywy mistrzowskiej drużyny. Wyróżniał się spokojem, odpowiedzialnością oraz skutecznością w grze bez krążka, a na rywalach wrażenie robiły jego warunki fizyczne (200 cm i 111 kg).

Trójkolorowi ze znakomitej strony zaprezentowali się w fazie play-off. W ćwierćfinale wyeliminowali JKH GKS Jastrzębie 4:1, a następnie nie pozostawili żadnych złudzeń ECB Zagłębiu Sosnowiec i GKS-owi Katowice. W obu przypadkach popisali się "sweepem", notując przy okazji najkrótszą drogę do mistrzostwa od czasu wprowadzenia obecnego formatu play-off w sezonie 2016/2017.

Odejścia dwóch czołowych graczy

Działacze stawali na rzęsach, aby zatrzymać jak największą liczbę zawodników, którzy sięgnęli po złoty medal. Trzon mistrzowskiej drużyny pozostał w Tychach, choć nie udało się zatrzymać dwóch bardzo ważnych ogniw – Rasmusa Heljanki, który potrafił strzelać ważne gole i Hannu Kuru. Odejście drugiego z nich było szczególnie bolesne dla Tyszan. 32-letni Fin wygrał klasyfikację kanadyjską TAURON Hokej Ligi i przez cały sezon był jednym z najważniejszych zawodników zespołu. Imponował nie tylko produktywnością, ale miło obserwowało się jego poczynania na lodzie. Potrafił utrzymać krążek pod presją, rzadko popełniał błędy i niemal zawsze podejmował właściwe decyzje. 

Jego miejsce ma zająć niezwykle kreatywny i dobrze radzący sobie podczas gier w przewadze Aleksi Ainali. Dodajmy, że kadrę ekipy z de Gaulle’a wzmocnili również fiński obrońca Lauri Sertti oraz Szymon Kiełbicki. Ten drugi jest zawodnikiem niezwykle uniwersalnym, co sprawiło, że biły się o niego wszystkie kluby z czołówki.

– Aleksi ma doświadczenie gry w silniejszych ligach. Chciałem go w drużynie, bo ma świetne podejście. Oczywiście znałem Szymona Kiełbickiego z kadry narodowej i to jeden z najbardziej utalentowanych polskich młodych graczy. Ma duży potencjał – mówił Pekka Tirkkonen. 

Ekipa z piwnego miasta, jako urzędujący mistrz Polski, sezon rozpoczęła wcześniej niż pozostali. Rozegrała cztery spotkania w Champions Hockey League. Najpierw przegrali na wyjeździe z HC Dynamem Pardubice 0:6, a dwa dni później ze Škodą Pilzno 1:2. U siebie postawili się Szwajcarom ulegając HC Davos 2:4 i Servette Genewa 0:1. 

Ale pojawiły się też niepokojące informacje. Z powodu kontuzji górnych partii ciała na sześć tygodni wypadł Filip Komorski, a los kapitana podzielił również Juuso Jämsen. W przypadku Fina przerwa będzie trwała niecały miesiąc.

 

Od niego będzie wiele zależeć

fot. Paulina Stępień

Tomáš Fučík – 32-letni bramkarz odegrał kluczową rolę w drodze tyszan do obrony tytułu mistrzowskiego, choć w sezonie zasadniczym do jego dyspozycji można było mieć pewne zastrzeżenia.

Na najważniejszą fazę sezonu przygotował znakomitą formę. Momentami był zaporą nie do przejścia, co dobitnie ukazują statystyki. W 10 meczach fazy play-off aż czterokrotnie zachował czyste konto. Średnio wpuszczał zaledwie 1,3 bramki na mecz, a jego skuteczność interwencji oscylowała wokół znakomitych 94,9 procent. Te liczby robią wrażenie. Wszyscy kibice trójkolorowych liczą, że podobną dyspozycję utrzyma w obecnych rozgrywkach. Próbkę formy dał już w meczach Hokejowej Ligi Mistrzów.

 

Naszym zdaniem...

– Tyszanie wchodzą w nowy sezon z dużymi ambicjami, ale również ze świadomością, że droga do kolejnego mistrzostwa nie będzie łatwa. Ich rywale, a zwłaszcza GKS Katowice, ECZD Zagłębie Sosnowiec i Unia Oświęcim doskonale wiedzą już, czego spodziewać się po drużynie Pekki Tirkkonena.

Ekipa z piwnego miasta nie będzie mogła liczyć na element zaskoczenia, który często pomaga w walce o najwyższe cele. Należy jednak pamiętać, że to zespół zgrany, doświadczony i potrafiący poradzić sobie z trudami sezonu. Zresztą dobitnie pokazali to przed rokiem. 

Trzeba też dodać, że działacze urzędujących mistrzów Polski wciąż obserwują rynek i są gotowi na wykonanie ruchów, które dodadzą zespołowi jakości. A Jarosław Rzeszutko umie odpowiednio "pociągnąć za sznurki".

 

ZMIANY W KADRZE

Przybyli: 

Lauri Sertti (O, HK Dukla Michalovce - ekstraliga Słowacja), Szymon Kiełbicki (N, JKH GKS Jastrzębie) i Aleksi Ainali (N, Nidaros Hockey - ekstraliga Norwegia)

Odeszli: 

Ēriks Vītols (B, STS Sanok Sokół), Kamil Lewartowski (B, koniec kariery), Juuso Walli (O, szuka klubu), Olaf Bizacki (O, KS Unia Oświęcim), Valtteri Aliranta (N, szuka klubu), Hannu Kuru (N, TPS Turku), Mateusz Ubowski (N, Comarch Cracovia), Rasmus Heljanko (N, Ferencvárosi TC)

Legenda: B – bramkarz, O – obrońca, N – napastnik, T – trener.

Zobacz aktualny skład --- >>

 

ZESPÓŁ W LICZBACH

Średnia wieku: 27,38
Średnia wzrostu: 184,33
Średnia waga: 84,88
Liczba wychowanków: 4
Liczba obcokrajowców: 10

 

BILETY I KARNETY: 

Bilety:
normalny: 40 zł
ulgowy: 30 zł

Karnety:
normalny: 599 zł
ulgowy: 499 zł
Zniżka dla posiadaczy karnetów w ubiegłym sezonie 120 zł dla normalnego i 110 zł dla ulgowego

 

MECZE SPARINGOWE:

14.08.2026 GKS Tychy – AZ Hawierzów 1:3
20.08.2026 HC Preszów – GKS Tychy 2:1
21.08.2026 HK Nowa Wieś Spiska – GKS Tychy 5:4
25.08.2026 GKS Tychy – HC Frydek-Mistek 3:4 k.
27.08.2026 HK Nitra – GKS Tychy 3:0

 

Dowiedz się więcej i zamów papierową wersję naszego Niezbędnika.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 8

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • BandiKSU
    2026-09-13 17:03:32

    Marzenia o punkcie w lidze mistrzów też były i skończyło się kompromitacją ktorą zapamietamy na kilkanaście lat. Hahahaha. Szkoda że w tym niezbędniku nie ma ile miesięcznie opłacają sędziów i inne przychylne im z gory instytuty

    • kurp
      2026-09-13 18:14:16

      To nie jest kompromitacja, tylko nasze miejsce w szeregu. Tychy zagrały sensowny hokej, a że są klubem z prowincjonalnej logi, to i nie ugrali punktów. Weź, trochę poczytaj, czym jest hokej w Czechach i Szwajcarii, a czym w Polsce, porównaj liczbę zawodników uprawiających ten sport, budżety klubów, a potem się wypowiadaj, frustracie i ignorancie.

    • hubal
      2026-09-13 19:51:45

      Krup to coś dopiero uczy się czytać od września 😂

    • Tyski Fan
      2026-09-13 21:49:55

      BandiKSRU kompromitacją jest spłodzenie Ciebie

    • Aquasky
      2026-09-14 08:45:59

      Bandi, co ty ośle masz w tej głowie?

  • primosz
    2026-09-13 18:26:29

    Osiem do czterech... matematyka nigdy nie kłamie do spełnienia marzenia przynajmniej 3 transfery i nie uzupełniające skład tylko poważne wzmocnienia.

  • kurp
    2026-09-13 20:37:21

    Jeśli GKS zaliczył rzekomo kompromitację, to jak nazwiecie dzisiejszy występ Bordeaux? 😁

  • Oilers
    2026-09-14 11:24:20

    Komorski, Łyszczarczyk, Paś grają GRUBO poniżej swojego potencjału, po dwóch mistrzowskich sezonach można było spokojnie zrobić przebudowe drużyny.
    Z tym zgraniem i przewidywalnością bym nie przesadzał, bo co roku każdy gra inaczej

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe