Podsumowań minionego sezonu ciąg dalszy. Wybraliśmy już najlepszego bramkarza, czas na najlepszego defensora. W tym aspekcie doceniliśmy gracza, który potrafił utrzymać równą formę przez cały sezon i pokazał, że ma smykałkę do ofensywnej gry. Nasze wyróżnienie wędruje do Emila Bagina.
W TAURON Hokej Lidze w sezonie 2024/2025 nie było obrońcy, który miał tak duży wpływ na wyniki osiągane przez swój zespół i który zgromadził dorobek punktowy, jakiego nie powstydziłby się naprawdę solidny napastnik.
Nie da się ukryć, że trener Róbert Kaláber umiejętnie wykorzystał mocne strony Emila Bagina i zrobił użytek z jego potencjału ofensywnego. Zestawił go w jednej parze z Jakubem Žůrkiem, który był zawodnikiem o typowo defensywnym rysie. Ten duet znakomicie się uzupełniał, dzięki czemu słowacki defensor mógł skutecznie wspomóc swoich kolegów w ataku.
Zawodnik urodzony w Ilavie pokazał, że potrafi wyprowadzić akcję, rozegrać krążek na małej przestrzeni oraz przymierzyć spod linii niebieskiej. Te atuty sprawiły, że słowacki obrońca był jednym z najlepszych specjalistów od gry w przewadze w tym sezonie. Mógł pochwalić się też znakomitymi statystykami.
Dość powiedzieć, że 31-letni obrońca w całym sezonie rozegrał 52 mecze, w których strzelił 17 bramek i zanotował 31 asyst. Aż 17 "oczek" zdobył podczas gier w przewadze, a jego pięć goli miało sygnaturę tych zwycięskich.
Dodajmy, że ostatnim defensorem, który w ciągu całego sezonu siedemnaście razy pokonywał bramkarzy rywali, był Pavel Mojžíš i miało to miejsce w sezonie 2013-2014.
Zawodnik JKH GKS-u Jastrzębie na ławce kar spędził 18 minut, a w klasyfikacji plus/minus wypadł na +25.
Co ciekawe, Emil Bagin imponował też mocnymi nerwami i potrafił wykonywać rzuty karne.
Czytaj także: