Odwiedził chore dzieci, ratowników i policjantów. Prezentował im najważniejsze hokejowe trofeum!
Matthew Tkachuk postanowił urozmaicić czas mieszkańcom swojego rodzinnego miasta. Odwiedzał ich z Pucharem Stanleya, po który sięgnął też w tym roku.
Matthew Tkachuk to, jeśli chodzi o zdobycie Pucharu Stanleya, recydywista. Zawodnik Florida Panthers spędził w poniedziałek swój dzień z trofeum w rodzinnym mieście St. Louis, a jednym z jego przystanków był Departament Policji w Brentwood, tuż za miastem.
– Zdobywałem je już wcześniej, ale nigdy nie robiłem tego w celi – powiedział żartobliwie Tkachuk po wizycie i pozowaniu do zdjęć z Pucharem Stanleya i kilkoma funkcjonariuszami policji. – To był dla mnie pierwszy i, mam nadzieję, ostatni raz w celi, chyba że znowu będę miał Puchar Stanleya. Przyjazd tutaj, na komisariat policji, do straży pożarnej, ratowników jest dla mnie bardzo ważny. Mam ogromny szacunek do ich pracy, która jest wyjątkowo ciężka i odpowiedzialna.
Pierwszym jednak przystankiem był Szpital Dziecięcy w St. Louis.
– Zawsze zaczynamy w Szpitalu Dziecięcym, obowiązkowo – powiedział Tkachuk. – Nie masz pojęcia, przez co przechodzą te dzieciaki. Wystarczy, że na chwilę rozjaśnisz im dzień, potem zadzwonią do znajomych i powiedzą, że mieli swój dzień z Pucharem. I o to właśnie chodzi!
Następnym przystankiem była policja i straż pożarna w Brentwood. Tkachuk nigdy nie unikał okazywania uznania urzędnikom państwowym.
– Przyjazd tutaj, na komisariat policji i straż pożarną, do ratowników, policji i straży pożarnej – to jest dla mnie bardzo ważne – powiedział Tkachuk. – Mam dla nich ogromny szacunek. To taka ciężka praca… Uwielbiam też wywoływać uśmiech na ich twarzach i starać się umilić im dzień.
Tego samego dnia do Tkachuka dołączył jego ojciec Keith, były napastnik NHL i dwukrotny All-Star, wraz z bratem i kapitanem Ottawa Senators, Bradym, a także resztą rodziny i najbliższymi przyjaciółmi.
– Ten dzień to wisienka na torcie tego niesamowitego roku! – dodał Matthew.
Czytaj także:
- Został ostatni krok. Mają Puchar Stanleya na wyciągnięcie ręki [WIDEO]
- Niezwykła historia gwiazdy NHL. Po trzech latach wrócił do gry i został nagrodzony
- Klub NHL ma nowego trenera. Postawili na zdobywcę Pucharu Stanleya
- Trener wróci po skandalu? Wokół tej kandydatury wybuchła burza w NHL
- Zaczną finał NHL od nowa! Przesądził niezwykły gol [WIDEO]

Komentarze