Zrobił to! Tysiąc meczów bez pauzy. Kosmiczna seria wciąż trwa
Brent Burns dokonał rzeczy niemal niemożliwej we współczesnym hokeju. Doświadczony defensor Colorado Avalanche rozegrał 1000 kolejnych spotkań sezonu zasadniczego, jako pierwszy obrońca w historii NHL osiągając ten pułap i potwierdzając swoją niezwykłą trwałość oraz klasę.
Obrońca Colorado Avalanche, Brent Burns, zadebiutował w NHL 8 października 2003 roku. Od tego czasu osiągnął poziom 200 goli, 600 asyst i 900 punktów, zdobył Trofeum Norrisa i rozegrał ponad 1500 meczów w NHL. W sobotę został pierwszym obrońcą "Iron Man" i drugim zawodnikiem (Phil Kessel) w historii NHL, który wystąpił w 1000 kolejnych meczach sezonu zasadniczego.
Burns przyznał, że nie myślał o tym osiągnięciu aż do około 20–30 meczów temu, ale nazwał je wyjątkowym.
– Myślę, że to coś fajnego – powiedział Burns. – Zaczynasz myśleć o takich rzeczach i o wszystkich poświęceniach ludzi po drodze, a także swoich. Nie da się o tym nie myśleć. Tysiąc to w tej lidze zawsze coś wielkiego. Kiedy zaczynasz się do tego zbliżać… szczerze mówiąc, nigdy o tym naprawdę nie myślałem, aż do może 20–30 meczów temu, bo zawsze powtarzałem, że potrzeba do tego mnóstwa szczęścia. Dlatego nawet nie lubię o tym mówić. W tej grze dzieje się tak wiele rzeczy, wszystko jest bardzo szybkie.
Trener Colorado Avalanche, Jared Bednar, powiedział, że jest pod wrażeniem serii Burnsa i jego regularności na lodzie.
– On nadal daje produkcję ofensywną – powiedział Bednar po poniedziałkowym meczu Colorado. – Wciąż jest bardzo solidnym obrońcą. Nadal gra fizycznie. To ten sam zawodnik, którego oglądacie od ponad dekady, robiący dokładnie to samo i wciąż grający. Możecie sobie wyobrazić wszystkie te kontuzje? Chciałbym z nim usiąść i porozmawiać o wszystkich urazach, przez które grał, a które innych zawodników wykluczyłyby na tygodnie czy miesiące. A on po prostu gra dalej, jakby to nie było nic wielkiego. To niesamowite osiągnięcie. Trudno w to uwierzyć.
W piątek Bednar kontynuował pochwały wobec Burnsa, który był o krok od osiągnięcia tego historycznego wyniku.
– Tego typu kamienie milowe naprawdę mnie zadziwiają – powiedział Bednar. – Zdobywanie punktów… widzisz utalentowanych zawodników, obserwujesz ich rozwój. Zaczynają gromadzić punkty i wszyscy zakładają, że można to robić bez końca. Więc osiągają różne granice i to jest częstsze. To natomiast jest dość szalone. Kiedy pomyślisz, jak trudno jest rozegrać jeden mecz w tej lidze, a nawet będąc bardzo dobrym zawodnikiem, jak trudno jest utrzymać zdrowie i zagrać 1000 spotkań z rzędu – to dla mnie coś niewiarygodnego.
Aby lepiej zobrazować tę imponującą serię, rozpoczęła się ona 21 listopada 2013 roku, 4517 dni temu. Tego dnia Nathan MacKinnon rozgrywał swój 21. mecz w NHL, Cale Makar miał 15 lat, Martin Necas miał 14 lat, a Bednar był asystentem trenera w drużynie Springfield Falcons z AHL.
Gdy Burns wyjechał na lód w Dallas w sobotę, osiągnął kolejny imponujący kamień milowy w niezwykłej karierze, naznaczonej regularnością i długowiecznością.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze