52-letni Jaromír Jágr przygotowuje się do nowego sezonu tak intensywnie, jak nie robił tego od lat. Czy to będą jego ostatnie rozgrywki w karierze? Zagadkowe słowa czeskiej legendy wywołały spekulacje.
Najbliższy sezon będzie jego 37. w zawodowym hokeju. Jágr przyznaje, że w przeciwieństwie do tych ostatnich chce go rozegrać w całości, a w tym celu wprowadził bardzo intensywny sposób przygotowań.
Po raz pierwszy od 20 lat zatrudnił trenera personalnego. Jak sam mówi, chce się przygotowywać w sposób zbliżony do czasów, gdy grał jeszcze w NHL.
- Chcę sam sobie udowodnić, że jestem jeszcze w stanie grać na lepszym poziomie - powiedział na konferencji prasowej w Pradze.
W ostatnim sezonie zasadniczym czeskiej extraligi wystąpił w 15 meczach drużyny Rytíři Kladno, notując 4 punkty za asysty. Później zagrał także w 3 spotkaniach o utrzymanie, w których strzelił gola i asystował.
W ostatnich latach zwykle wchodził do gry na późnym etapie sezonu, by dograć go do końca. Teraz jednak ma być inaczej.
- W poprzednich latach nie miałem powodu, żeby trenować latem, bo nie oczekiwałem, że zagram cały sezon, ale że wskoczę dopiero gdzieś w grudniu albo styczniu. Absolutnie nie byłem w formie i miałem nadwagę - mówi. - Teraz wprowadziłem zmianę. Nie dałem sobie prawie w ogóle czasu wolnego. Nawet podczas Mistrzostw Świata, gdy miałem mnóstwo obowiązków jako ambasador. Po 20 latach zatrudniłem trenera personalnego i zacząłem intensywniej trenować.
Jágr w ostatnim sezonie został najstarszym zawodnikiem w historii, który rozegrał sezon w profesjonalnym hokeju. Teraz może swój rekord śrubować, ale sam przyznaje, że ani on, ani jego osobisty trener nie wiedzą, jakie będą efekty intensywnych przygotowań do rozgrywek w tym wieku.
- Nawet mój trener nie wie, jak organizm odpowie na pewne rzeczy. Ale zaczęliśmy razem i myślę, że idzie to w dobrym kierunku. Tylko że pełną odpowiedź poznamy, gdy sezon wystartuje - tłumaczy.
Jágr zaczynał swoją seniorską karierę, gdy jeszcze istniała Czechosłowacja - we wrześniu 1988 roku. Fakt, że do nowego sezonu przygotowuje się tak intensywnie, wzbudził podejrzenia, że może to oznaczać, iż będą to jego ostatnie rozgrywki w roli zawodnika. I tak będzie - zdradził... Przynajmniej w macierzystym klubie.
- W Kladnie na pewno - przyznał. Dopytany, co to dokładnie znaczy, odpowiedział: - To znaczy, że to będzie mój ostatni sezon w Kladnie.
Gdy dziennikarze próbowali drążyć temat pytając czy jest możliwe, że później będzie jeszcze grał np. w niższej lidze, uciął temat.
- Mówię, że w Kladnie to będzie na 100 % mój ostatni sezon - skomentował.
Jágr jest jednak w swoim macierzystym klubie nie tylko zawodnikiem, ale także właścicielem. Czy pożegnanie z rolą hokeisty "Rycerzy" będzie także oznaczało oddanie klubu innemu właścicielowi?
- Trudno teraz powiedzieć. Nie jestem na 100 % pewny. Gdy będę miał jakieś odpowiedzi, chętnie je ogłoszę - powiedział.
Czytaj także: